Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes sieci Topaz o planach rozwoju: nowe sklepy i centrum logistyczne



propertynews.pl - 21 marca 2018 16:27


Już w 2016 roku, kiedy pojawiły się pierwsze projekty ustawy przygotowywanej wówczas przez NSZZ Solidarność, byłem orędownikiem tego rozwiązania, pod warunkiem, iż przyjęta regulacja będzie sztywna i będzie enumeratywnie określała wyjątki, których zastosowanie ustawy nie będzie dotyczyć - mówi Zbigniew Paczóski. Właściciel liczącej 111 sklepów sieci Topaz przyznaje, że nie straszne mu niedziele bez handlu i zapowiada kolejne otwarcia: sklepów i magazynu o powierzchni 40 tys. mkw.

W 25 lat otworzyli Państwo 100 sklepów – czyli cztery sklepy rocznie. Czy w kolejnych latach uda się utrzymać to tempo?

Nie chcemy przeinwestować, by nie znaleźć się w podobnej sytuacji jak inne sieci handlowe, których już na rynku nie ma. Stosowana przez nas strategia „zrównoważonego rozwoju” będzie dalej kontynuowana. W tym roku również otworzymy kilka nowych sklepów.

Czy Polska Wschodnia oraz centrum to docelowa arena działalności Topaz, czy planują Państwo wyjście w inne regiony?

Nasze placówki handlowe można znaleźć już w czterech województwach – mazowieckim, lubelskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim. Są to zarówno ponad stutysięczne aglomeracje jak i niewielkie miasteczka. Na tę chwilę koncentrujemy się na budowaniu i otwieraniu kolejnych sklepów właśnie tutaj, jednocześnie podkreślając, że coraz śmielej działamy na terenie Warszawy i najbliższych okolic. Tylko w 2017 roku otworzyliśmy w stolicy dwa kolejne sklepy, a w planach są kolejne.

Topaz posiada dwa centra logistyczne o powierzchni prawie 25 tys. mkw. czy to jest wystarczające zaplecze logistyczne?

(...) Mając na uwadze rosnącą skalę działania i plany budowy nowych sklepów, w ciągu kilku najbliższych miesięcy rozpoczną się prace związane z budową nowoczesnego centrum logistycznego sieci w Kowiesach (województwo mazowieckie) o powierzchni magazynowej przekraczającej 40 tys. mkw. Pozwoli nam ono na kompleksową obsługę wszystkich kategorii produktowych do wszystkich PSD. Nowopowstający obiekt, w swoich założeniach posiadać będzie również część usługową, biurową i produkcyjną. Na terenie inwestycji powstanie także budynek mieszkalny wielorodzinny do zamieszkania zbiorowego dla pracowników, budynek stacji paliw oraz budynek hotelowo-gastronomiczny z kompleksem konferencyjnym.

Gdzie jest miejsce dla sklepów Topaz? Czy to małe miejscowości? Galerie, parki handlowe czy sklepy przy ulicy?

Nie da się tego zgeneralizować. Bacznie obserwujemy rynek na obszarze naszej działalności i dostosowujemy nasze zamierzenia do potrzeb mieszkańców. Stąd też nasze sklepy można znaleźć zarówno w stolicy, dużych – ponad stutysięcznych aglomeracjach jak i miejscowościach liczących do 4000-5000 mieszkańców. Placówki handlowe Topaz znajdują się w większości w samodzielnych budynkach, ale można je także spotkać w galeriach i parkach handlowych. To rynek i jego potrzeby nakreśla oraz weryfikuje nasze zamierzenia na tak postawione pytanie.

Czym polskie marki handlowe wygrywają z konkurencją, której na polskim podwórku jest coraz więcej?

(...) W ostatnich kilkunastu miesiącach w większości naszych punktów handlowych wprowadziliśmy również odpiek pieczywa, który przygotowujemy z surowego, ale niemrożonego ciasta. To całkowicie inna, o wiele zdrowsza, metoda wypieku niż w innych sieciach i dyskontach. Kiedy dodamy do tego rozbudowany program lojalnościowy, w którym uczestniczy już ponad 315 tys. osób oraz co tygodniową gazetkę promocyjną kolportowaną bezpośrednio do klienta i cały szereg innych działań marketingowych, otrzymamy pozytywny obraz Topaz. I taki wizerunek oraz poziom świadczenia usług chcemy podtrzymywać. (...)

Kto jest Waszym największym konkurentem?

Nasze sklepy ulokowane są we wschodniej i centralnej Polsce. Na tym obszarze, tak jak w pozostałej części kraju, pod względem ilości punktów handlowych dominują zagranicznej dyskonty. Mają one niemal nieograniczone środki na inwestycje i kampanie marketingowe. Chcąc rywalizować z nimi o nowych klientów, chcielibyśmy, aby odbywało się to na równych zasadach. Dlaczego fiaskiem zakończyły się plany opodatkowania sieci handlowych działających na polskim rynku? Dlaczego duże zagraniczne sieci dostają setki milionów euro wsparcia od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju na rozwój sieci właśnie w Polsce? Gdzie w tym wszystkim jest walka o dobro polskich przedsiębiorców płacących od dziesiątek lat podatki właśnie w Polsce? Na to pytanie wciąż czekamy na odpowiedzi. Cieszę się jednak, że systematycznie rośnie poziom świadomości konsumenckiej. Klienci coraz częściej analizują gdzie robią zakupy, czy dany podmiot jest polski, gdzie płaci swoje podatki. Dużą popularnością cieszą się też różne aplikacje mobilne, na czele z „Polą”, dzięki którym można szybko i sprawnie sprawdzić informacje o pochodzeniu produktu. Sam też z niej korzystam. Tą rosnącą świadomość zauważyły zagraniczne dyskonty. Przez pewien czas ochoczo promowały się hasłami o swojej „polskości”. Nie bez powodu o tym mówię. Uważam, że w ciągu kilku najbliższych lat poziom świadomości konsumenckiej będzie stale rosnąć. I, że coraz większe znaczenie będzie miało wspieranie polskiej gospodarki. Upodobanie Polaków do dużego wyboru asortymentu w sklepie, przywiązanie do tradycyjnych mięs i wędlin – ale nie tych paczkowanych, powoduje, że po najwyższej jakości wyroby prędzej czy później i tak trafimy do supermarketu. Musimy jednak pamiętać, aby w tym wszystkim zachować odpowiedni poziom cenowy, by klienta i tym (lub przede wszystkim) do nas zaprosić.

Jak ocenia Pan regulacje dotyczące zakazu handlu w niedzielę? Czy wpłynie ona negatywnie na Waszą sieć?

Już w 2016 roku, kiedy pojawiły się pierwsze projekty ustawy przygotowywanej wówczas przez NSZZ Solidarność, byłem orędownikiem tego rozwiązania, pod warunkiem, iż przyjęta regulacja będzie sztywna i będzie enumeratywnie określała wyjątki, których zastosowanie ustawy nie będzie dotyczyć. Tak też się stało. Dziś, kilka tygodni po wejściu w życie ww. przepisów, widzimy, że świadomy konsument niedzielne zakupy przełożył na piątek i sobotę oraz na poniedziałek. Jak zachowuje się klient impulsowy, który akurat tego dnia potrzebował określonych produktów „na już”, jest póki co dla nas zagadką. Obszerniejsze efekty „działania” ustawy na handel sądzę, że zobaczymy dopiero w okolicach końca II kwartału 2018 roku.

więcej