Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Dyrektor ING na EEC 2018: Rynek płatności e-commerce ma wiele do nadrobienia pod względem wygody



dlahandlu.pl - 22 maja 2018 12:28


Rynek e-commerce wyprzedził jeśli chodzi o wygodę rynek płatności elektronicznych. W tradycyjnym sklepie można szybko i wygodnie zapłacić telefonem lub kartą zbliżeniową, natomiast w świecie e-commerce najbardziej powszechna forma płatności wymaga od klienta przejścia przez szereg czynności – mówił Rafał Zych dyrektor ING Innovation Lab w banku ING Bank Śląski SA podczas panelu ,,Rewolucja w handlu", który odbyła się podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Rafał Zych przedstawił, w jaki sposób jego bank odpowiada na oczekiwania klientów, którzy chcą zarówno wygodnych i szybkich, jak i bezpiecznych transakcji.

- Wprowadzamy na rynek zupełnie nową usługę, bramkę płatniczą e-moje. To rozwiązanie kierujemy do firm, naszych partnerów, które handlują na co dzień w internecie. Dzięki temu narzędziu firma jest w stanie dotrzeć do każdej, powszechnej w Polsce metody płatności i obsłużyć swoich klientów – mówił Rafał Zych.

Jego zdaniem, banki w pewnym sensie utraciły rynek e-płatności, oddając go firmom typu PayU, Przelew24 itp. – My zastanawialiśmy się co możemy zrobić, by na tym rynku się wyróżnić, z jakimi problemami nasi klienci muszą sobie radzić. Zdaliśmy sobie szybko sprawę, patrząc od strony kupujących, że rynek e-commerce wyprzedził jeśli chodzi o wygodę rynek płatności elektronicznych. W tradycyjnym sklepie można zapłacić telefonem lub kartą zbliżeniową. To trwa sekundę. Natomiast w świecie e-commerce to wygląda inaczej. Najbardziej powszechna forma płatności wymaga od klienta przejścia przez szereg czynności. Szczególnie jest to uciążliwe w sklepach internetowych nieprzystosowanych do aplikacji mobilnych – tłumaczył przedstawiciel ING Banku Śląskiego SA.

Jak mówił, głównym celem usługi e-moje jest właśnie wygoda. – Chcemy, by konsument na urządzeniu mobilnym mógł jednym klikiem zamknąć proces zakupowy. Aby to było możliwe, do współpracy zaprosiliśmy czeski fintech Twisto, firmę, która rozwinęła usługę płatności odroczonej. To właśnie był główny element, który wzbudził nasze największe zainteresowanie - element wsparcia klienta. Twisto w ciągu milisekund podejmuje decyzję quasi kredytową. Klient nie musi podawać dodatkowych informacji ponad te, które pozostawia w koszyku zakupowym – tłumaczył Rafał Zych.

Jego zdaniem bank jest dobrym partnerem do tego typu usług. - Bazując na informacjach o przedsiębiorcach, które wraz z transakcją przez bramkę płatniczą zaczynają płynąć w naszą stronę, jesteśmy w stanie dosyć dobrze ocenić kondycję ich biznesu i dostosować produkty finansowe, by wspierać ich rozwój. Podobnie wygląda to od strony konsumenta. Dzięki wiedzy o nim, o jego zwyczajach zakupowych, będziemy w stanie adresować do niego ofertę - dodał.