Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Ekspert: Inwestowanie w tradycyjny handel opłaca się markom cyfrowym



dlahandlu.pl - 5 października 2018 14:26


- W ostatnich latach rynek detaliczny przeżywał znaczne wstrząsy i dynamiczne zmiany, za które w dużej mierze odpowiadał napędzany nowymi technologiami e-commerce. Jednak to nadal człowiek dokonuje wyboru, a jego upodobania do stacjonarnych zakupów decydują o ofercie sklepów. Być może więc dla niektórych firm działających tylko w sferze on-line dobrym rozwiązaniem jest również dywersyfikacja biznesu w stacjonarnym formacie, tak jak ostatnio ogłosił to amerykański sklep Wayfair, który z założenia miał być tylko internetowy - zauważa Michał Strzyczkowski, prezes Diebold Nixdorf.

Internetowe potęgi jak Alibaba czy Amazon inwestują w stacjonarne sieci i rosną także w tym kanale sprzedaży. Online i offline to dla wielu marek naturalna symbioza, czego przykładem jest trend określany jako DNVB (digitally native vertical brands). - Ten nowy skrót upowszechniony został przez założyciela amerykańskiej marki odzieżowej Bonobos. Z założenia marka zdobywa popularność w sieci, aby zaistnieć mocno na rynku poprzez tradycyjny model sprzedaży. Znane przykłady to np. marka odzieżowa „RISK Made in Warsaw”, która zdobyła wielu cyfrowych fanów, a następnie otworzyła kultowy butik w Warszawie. Francuska marka Sezane, mająca swoje fizyczne sklepy nie tylko w Paryżu, ale też w Londynie i Nowym Jorku - wyjaśnia ekspert.

Jego zdaniem inwestowanie w tradycyjny handel po prostu się markom cyfrowym opłaca. - Co prawda bez fizycznych placówek oszczędzają one na czynszach, ale znacznie więcej płacą choćby za marketing, technologie czy, zwłaszcza, logistykę. W fizycznej placówce łatwiej też uzyskać spersonalizowane doświadczenie, o które teraz wszystkim markom chodzi. Można zaproponować klientowi inne produkty, usługi komplementarne i zebrać te informacje, o które trudno w interakcji online. Ponadto badania pokazują, że Polacy na zakupach są gotowi płacić więcej za doznania. A te ciągle łatwiej zapewnić w realu - mówi Michał Strzyczkowski.

Tak więc dla jednych to zaskoczenie, a dla znawców handlu i nowych technologii rozsądne połączenie korzyści, jakie daje pogodzenie dwóch światów. - Koniec końców rozwiązania z e-commerce wydają się być nie tyle zagrożeniem, ile szansą dla detalistów. Marki cyfrowe są prawdziwymi sojusznikami tradycyjnego handlu i umożliwiają wejście w erę, w której klient będzie otrzymywał dopasowane do niego doświadczenie. Tym bardziej że jak pokazują badania, technologia wykorzystana we właściwym celu może budować mocną pozycję na rynku sieci handlowych przy jednoczesnym spełnieniu oczekiwań klientów. A ci chcą mieć po prostu możliwość wyboru - podsumowuje ekspert.