Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes Szopi.pl na FRSiH: Powszechność smartfonów zmienia mentalność konsumentów



dlahandlu.pl - 28 listopada 2018 12:09


Gwałtowny wzrost popularności smartfonów zmienia mentalność konsumentów i burzy bariery, które przeszkadzają w rozwoju technologii i usług – oceniał Zbigniew Płuciennik, prezes Szopi.pl, podczas panelu Future retail: Omnichannel, Digital, E-commerce, który odbył się w ramach XI FRSiH.

Jego zdaniem, rozwój oferty jego firmy był możliwy dzięki gwałtownemu wzrostowi popularności smartfonów. - Należymy do tzw. sharing economy – nasi podwykonawcy działają w podobnym modelu jak Uber. Ten model jest możliwy od niedawna, od 2-3 lat, ze względu na eksplozję smartfonizacji, która ułatwiła połączenie osób między sobą i z platformą, która realizuje zamówienie – mówił prezes Szopi.pl.

- Nasi klienci to np. matki z dzieckiem, osoby, które mają utrudnione wychodzenie z domu. Dostawa następuje dość szybko, tego samego dnia. Jest to taka część rynku, która pozostanie. Natomiast teraz na polski rynek wchodzi usługa click and collect, która ma przewagę kosztową. Trudno powiedzieć jak się w Polsce rozwinie, czy będzie tak popularna jak np. we Francji. Pojawiają się także inne możliwości, np. odbiór „przy krawężniku”. Te wszystkie opcje będą jakąś częścią rynku, ale też dużą, być może znaczącą pozostaną dostawy na trzeci dzień towarów trwałych, gdzie głównym kryterium będzie cena – mówił Zbigniew Płuciennik.

Jego zdaniem, w kwestii sprzedaży przez internet artykułów spożywczych, szczególnie świeżych, zawsze będzie istniała grupa osób, które będą chciały dotknąć produktu przed jego zakupem, jednak także w tym zakresie z pomocą przychodzą nowe technologie. - Już teraz są start-upy, które specjalizują się w różnych formach wirtualnej rzeczywistości i pokazują na ekranie smartfona te produkty, które klient będzie kupował – mówił Zbigniew Płuciennik.

Smartfonizacja wspiera także rozwój usługi zamawiania przez internet. - Kilka lat temu nastąpił wzrost dostaw z restauracji i obecnie te dwa rynki - dostawy z restauracji i dostawy zakupów e-grocery są już porównywalnej wielkości. Przełamywana jest bariera psychologiczna nawet do tego stopnia, że mówi się już o restauracjach, które nie będą miały własnej sali dla klientów, ale będą kuchnią, która specjalizuje się wyłącznie w dowozach – mówił prezes Szopi.pl.