Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Piotr i Paweł ma za sobą trudny rok. Co czeka sieć w przyszłości?



portalspozywczy.pl - 20 grudnia 2018 14:55


Dla sieci handlowej Piotr i Paweł rok 2018 to burzliwy czas zmian, poszukiwań inwestorów finansowych i strategicznych oraz nadziei na pozytywne zakończenie przemian. Co się działo w sieci od stycznia do grudnia 2018 roku i jakie są perspektywy na przyszłość?

Sieć Piotr i Paweł już pod koniec 2017 r. rozpoczęła poszukiwania inwestora. Na początku lutego 2018 Robert Krzak, ówczesny prezes Forum Polskiego Handlu oraz członek Rad Nadzorczych w sieci „Piotr i Paweł” mówił: – Firmy mające około jednoprocentowe udziały rynkowe mają znacznie gorsze warunki zakupowe i potrzebują większej skali zakupowej, większej skali operacji. I z tego tytułu rozpoczęliśmy poszukiwanie inwestora, który wzmocniłby firmę – po stronie warunków zakupowych lub po stronie finansowej, tak, żebyśmy mogli prowadzić bardziej bezpośrednią konkurencję z gigantami handlowymi – tłumaczył.

Pod koniec lutego 2018 r. sieć poinformowała o pozyskaniu inwestora finansowego w postaci funduszy zarządzanych przez TFI Capital Partners z notowanej na warszawskiej giełdzie Grupy Capital Partners – polskiego, niezależnego podmiotu inwestycyjnego z doświadczeniem w projektach typu private equity. W marcu Piotr i Paweł sfinalizował porozumienie, na mocy którego Bank Zachodni WBK oraz ING Bank Śląski zwiększyły zakres finansowania, SGB Bank potwierdził stabilność limitów finansowych, a fundusze zarządzane przez TFI Capital Partners zobowiązały się do podwyższenia kapitału sieci. 

Pod koniec czerwca sieć informowała, że do końca lipca chce wybrać inwestora strategicznego i podpisać umowę pod warunkiem uzyskania zgody UOKiK. Media podawały, że potencjalnym inwestorem dla sieci może być Auchan lub Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki. Jednak transakcja sprzedaży sieci marketów Piotr i Paweł przedłużała się. 

Postępowanie sanacyjne i trzy filary restrukturyzacji

12 września sąd w Poznaniu otworzył postępowanie sanacyjne wobec sieci Piotr i Paweł. – Dzięki temu będzie możliwe przeprowadzenie planu restrukturyzacji. Zaległości finansowe będą zamrożone, ale później firma będzie musiała je spłacić. Aktualne zobowiązania finansowe będą natomiast regulowane na bieżąco – tłumaczył Aleksander Rosa, rzecznik prasowy sieci Piotr i Paweł.

Sieć w tym samym czasie rozpoczęła restrukturyzację opartą na trzech filarach: organizacyjnym, handlowym i nieruchomościowym. W ramach filaru organizacyjnego rozpoczęto proces ujednolicenia zarządów w Grupie Piotr i Paweł, czyli spółce matce sieci, Piotrze i Pawle, czyli spółce odpowiedzialnej za zakupy, marketing, magazyn centralny i część administracji, oraz Piotrze i Pawle Detalu, czyli spółce odpowiedzialnej za sklepy – zarówno własne jak i franczyzowe.

Filar nieruchomościowy to renegocjacje z firmami sprzątającymi i optymalizacja ochrony w sklepach. Marek Miętka tłumaczył, że wynikająca z tego oszczędność to kwota ponad 5 mln zł do końca roku. Sieć renegocjowała stawki czynszów sklepów i zmniejszała ich powierzchnię. Zamykała też nierentowne palcówki.  

Ostatni filar – handlowy – to wdrożenie nowego programu lojalnościowego w tych sklepach, które jeszcze działają. – Nowy system ma bardziej personalizować oferty względem upodobań zakupowych klientów. Powstaje nowa platforma komunikacyjna, zmieni się wkrótce także wygląd sklepów. Staną się bardziej atrakcyjne – informował zarząd.  

Trudne relacje z dostawcami

Zarząd Piotra i Pawła informował, że jednym z nadrzędnych celów firmy jest zabezpieczenie należności wszystkich interesariuszy - m.in. dostawców, ale część dostawców informowała o problemach wynikłych ze współpracy z siecią. 

Przedstawiciel firmy Fallwork, dostarczającej personel zewnętrzny do obsługi sklepów Piotr i Paweł, wskazywał, że od dawna płynność po stronie sieci pozostawiała wiele do życzenia. – Jakie było nasze zdziwienie, gdy dzwoniąc do działu płatności w sprawie zaległych faktur usłyszeliśmy, że od teraz nasze faktury są historią, bo Piotr i Paweł złożył wniosek o sanację. Nikt nie próbował w żaden sposób zaplanować kwestii spłat należności, zarówno zaległych, jak i tych, które dopiero staną się wymagalne – mówił Kamil Magryta, przedstawiciel Fallwork. 

Marek Osuchowski, właściciel firmy Almonte, produkującej ręcznie pierogi, od ponad 10 lat stały dostawca wyrobów garmażeryjnych do Piotra i Pawła, przyznał, że w związku z zaistniałymi problemami w wypłacalności sieci Piotr i Paweł i powstałym przez to zadłużeniem, firma Almonte ma problemy finansowe. 

Detaliści przejmują placówki

Pod koniec września wyjaśniło się, która sieć przejmie sklepy Piotra i Pawła. Okazało się, że nie będzie to przejęcie całej sieci, a jedynie pięciu sklepów. Kupcem na te placówki okazała się być firma Jeronimo Martins Polska. Od 28 września pięć sklepów Piotra i Pawła stało się częścią sieci Biedronka. Są to placówki we Wrocławiu przy ul. Grabiszyńskiej i ul. Dokerskiej, w Tychach przy ul. Towarowej, w Poznaniu przy ul. Szwedzkiej oraz w Kaliszu przy ul. Młynarskiej. 

Pod koniec października kolejny inwestor branżowy – tym razem Carrefour – przejął część sklepów Piotra i Pawła. Pod skrzydła sieci Carrefour trafiły franczyzowe sklepy Piotra i Pawła zlokalizowane przy Al. Rzeczpospolitej w Wilanowie oraz w Konstancinie Jeziornej, a także placówka w Katowicach przy ul. Bażantów. 

– Przejęcie części sklepów przez kolejnego branżowego inwestora, to jeden z elementów planu restrukturyzacji sieci Piotr i Paweł, który konsekwentnie wdrażany jest przez zarząd spółki. Objęta postępowaniem sanacyjnym sieć intensywnie realizuje strategię przywrócenia rentowności wszystkich sklepów. Docelowy model zakłada pozostanie około 70 sklepów w upmarketowych lokalizacjach, istotnych dla Piotra i Pawła – informowała sieć. 

Nowy rok, nowe nadzieje

Co dzieje się obecnie? – Piotr i Paweł wychodzi na prostą. To widać zarówno w naszych sklepach, jak i po akcjach marketingowych, jakie wdrażamy. Piotr i Paweł ma być jak najbliżej klientów i ich potrzeb – podkreśla Marek Miętka, prezes sieci Piotr i Paweł. 

– Wraca marka własna, wraca szeroki asortyment produktów, w tym fresh food, pojawiają się nowi dostawcy, jednym słowem wracamy do gry. Założenia pierwszego etapu planu restrukturyzacji zostaną zrealizowane w grudniu – dodaje. 

Podkreśla, że Piotr i Paweł nigdy nie odejdzie od swoich korzeni, rozumianych jako format sklepu, w którym najważniejszy jest klient i przygotowana dla niego szeroka oferta – podkreśla Marek Miętka. 

– Takie podejście do biznesu umożliwiło nam rozwój naszego formatu. Świat konsumentów i ich oczekiwań zmienia się bardzo dynamicznie. Wiemy, że kluczowe jest wyjście naprzeciw tym oczekiwaniom. Oferta i jej głębokość, wielkość sklepu, usługi jakie oferujemy czy nowe technologie jakie towarzyszą zakupom to najważniejsza broń w walce o klienta i to będzie dla nas najważniejsze w 2019 roku – dodaje prezes. 

Sieć handlowa Piotr i Paweł została założona w 1990 roku. Twórcami firmy są Eleonora Woś i jej synowie Piotr i Paweł Woś. W ramach sieci działało w ostatnich latach ok. 140 sklepów, z czego 57 to placówki własne, pozostałe zaś – franczyzowe. W ramach restrukturyzacji trwa proces zamykania i sprzedaży sklepów. Sieć docelowo planuje pozostać przy 70 placówkach. Klienci mogą również robić zakupy przez internet z dostawą do domu (e-piotripawel.pl).