Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Coface: Mimo sprzyjającej koniunktury coraz więcej upadłości



dlahandlu.pl - 11 stycznia 2019 10:09


W roku 2018 liczba upadłości i restrukturyzacji polskich firm wyniosła 975, czyli o 10 proc. więcej niż w roku 2017 (według danych na koniec grudnia 2018). Wśród rodzajów postępowań najwięcej ogłoszono upadłości (558 tj. 57 proc.). Coraz częściej stosowane są postępowania restrukturyzacyjne. Ich udział we wszystkich postępowaniach rośnie – w roku 2018 r. wyniósł aż 43 proc. Wśród postępowań restrukturyzacyjnych najmniej odnotowano postępowań o zatwierdzenie układu (5), a najwięcej przyspieszonych postępowań układowych (259) - skok w górę o 24 proc. Znaczący wzrost w porównaniu z rokiem 2017 odnotowano również w przypadku postępowań sanacyjnych – aż o 30 proc. - wynika z najnowszego raportu Coface, dot. upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce w 2018 roku.

- Pomimo oczekiwanego spowolnienia, rok 2018 nadal był okresem przyspieszonej aktywności gospodarczej. Zgodnie z szacunkami Coface wzrost realny PKB sięgnął 5 proc. w zeszłym roku, co stanowiło przedłużenie wysokiego tempa rozwoju gospodarki odnotowanego już w 2017 r. na poziomie 4,8 proc. Dzięki sprzyjającej sytuacji na rynku pracy konsumpcja gospodarstw domowych pozostaje główną siłą napędową naszej gospodarki. Inwestycje w aktywa trwałe w coraz większym stopniu podwyższają tempo wzrostu gospodarczego Polski. Z jednej strony utrzymuje się wzrost inwestycji publicznych, co dodatkowo wspiera kalendarz wyborczy – pod koniec zeszłego roku odbyły się wybory samorządowe, a na ten rok zaplanowane są wybory parlamentarne. Z drugiej strony wysoki stopień wykorzystania mocy produkcyjnych, braki kadrowe i utrzymująca się presja na wzrost wynagrodzeń powodują, że firmy coraz bardziej skłonne są inwestować w automatyzację i robotyzację produkcji - komentuje Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Europie Centralnej

Jednak sprzyjające otoczenie gospodarcze nie wpłynęło na poprawę sytuacji płynnościowej biznesu w Polsce. Liczba upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw zwiększyła się o 10,2 proc. w 2018 r. Działalność biznesowa w naszym kraju wymaga dostosowania się do zmienionych warunków, których firmy nie doświadczyły wcześniej. Rekordowo niska stopa bezrobocia korzystnie wpływa na popyt, jednak utrzymująca się kolejny rok presja na wzrost wynagrodzeń i trudności w zapełnieniu wakatów znacznie ograniczają możliwości przedsiębiorstw. Braki kadrowe stały się istotniejszą barierą w bieżącej działalności biznesu niż obawy odnośnie kształtowania się popytu, który jest kluczowym czynnikiem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Z kolei duża konkurencja, jaka jest obecna w wielu branżach w Polsce, wymusza ograniczone marże, a za wzrostem obrotów firm rzadko podąża adekwatny wzrost zysków.

- Zgodnie z naszymi wcześniejszymi przewidywaniami udział restrukturyzacji w łącznej liczbie postanowień ustabilizował się i wyniósł 43 proc. na koniec 2018 roku. Daje to nadzieję, że firmy objęte restrukturyzacjami powrócą do efektywnej działalności biznesowej. Otoczenie gospodarcze pozostanie dosyć korzystne, jednak tempo wzrostu PKB będzie w tym roku już słabsze – prognoza Coface zakłada wzrost o 3,7 proc. Pozostałe wskaźniki oraz wyniki badań koniunktury nie są tak pesymistyczne, jednak najlepsze w gospodarce już za nami. Obecnie wyższe ryzyko wiąże się z rynkami zewnętrznymi. Wzrost protekcjonizmu, napięcia na linii handlowej USA-Chiny, spowolnienie gospodarcze w strefie euro, niepewność związana z procesem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to czynniki, które już są widoczne w niższej dynamice naszego eksportu w związku z bezpośrednimi i pośrednimi relacjami handlowymi Polski. Już na koniec zeszłego roku odnotowaliśmy znaczny wzrost upadłości i restrukturyzacji firm transportowych (o 40 proc.), a także przedsiębiorstw, gdzie udział eksportu ma duże znaczenie - jak chociażby w produkcji maszyn i urządzeń (o 33 proc.). Na naszych głównych rynkach zagranicznych pogarszają się perspektywy dla branży motoryzacyjnej, która stała się lokomotywą polskiego eksportu. Wraz z niższym tempem wzrostu gospodarczego, utrzymującymi a nawet zwiększającymi się trudnościami dla przedsiębiorstw oczekujemy, że liczba upadłości i restrukturyzacji firm w Polsce będzie się zwiększać i wzrośnie o 9,3 proc. na koniec 2019 roku - wskazuje Paweł Jóźwik, adwokat w Kancelarii Stefaniuk i Partnerzy współpracującej z Coface.

- Po trzech latach obowiązywania ustawy Prawo restrukturyzacyjne obserwujemy, że liczba otwieranych postępowań stabilizuje się. Nie dziwi „popularność” trybu przyspieszonego postępowania układowego ze względu na jego odformalizowanie, niższe koszty i krótszy czas procedowania w relacji do postępowań układowego i sanacyjnego - dodaje.

Liczby pokazują również, że nie sprawdza się tryb postępowania o zatwierdzenie układu. Ilość tych postępowań jest znikoma co wskazuje na to, że przepisy w tym zakresie wymagają nowelizacji. - Ciężko wskazać co jest przeszkodą dla upowszechnienia się trybu, który z założenia miał być najmniej sformalizowany i gdzie udział sądu miał być ograniczony do minimum. Zysk dłużnika chociażby w postaci ochrony przed egzekucją, a w przypadku wierzycieli - możliwości uzyskania tytułów egzekucyjnych  powinny skłaniać do nadawania ugodom, zwykle zawieranym prywatnie bez żadnego udziału sądu, formy układu zatwierdzanego przed sądem. W mojej ocenie należy pójść dalej i odformalizować ten tryb poprzez usunięcie wymogu zatrudnienia doradcy restrukturyzacyjnego - przekonuje Paweł Jóźwik.

Po kilku latach funkcjonowania przepisów można pokusić się o pierwsze wnioski. - Z pewnością nowe przepisy działają lepiej niż stare. Przepisy o postępowaniach naprawczym i upadłości układowej były w praktyce martwe, zaś tryby restrukturyzacyjne stały się realną alternatywą dla postępowania upadłościowego. Nadal problemem jest właściwa ocena, czy niewypłacalny dłużnik winien upaść, czy właściwszym będzie tryb oddłużeniowy. W sądach nadal obowiązuje w tej kwestii ścisły formalizm co powoduje, że wiele spośród zawieranych układów nie ma prawa zostać zrealizowanych i ostatecznie kończy się upadłością. Innym problemem jest to, że restrukturyzacja nadal jest utożsamiana z upadłością, przez co zagrożone niewypłacalnością podmioty gospodarcze nie mają realnej możliwości uzyskania na rynku finansowania swojej działalności i nawet wynikające z przepisów uprzywilejowanie wierzycieli finansujących podmiot w restrukturyzacji nie zmienia tego stanu rzeczy, co powoduje, że zwykle żądają oni daleko idących zabezpieczeń. Słusznie podnoszone są głosy praktyków, którzy wskazują, że istniejące instytucje takie jak Polski Fundusz Rozwoju, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Agencja Rozwoju Przemysłu S. A., które mogłyby wspierać polskie firmy będące w restrukturyzacji, nie są skłonne udzielać tego rodzaju wsparcia poza wielkimi, głośnymi i uwarunkowanymi politycznie projektami. Brakuje systemowych rozwiązań pozwalających na objęcie wsparciem szerszej liczby podmiotów, oczywiście z zachowaniem racjonalnych zasad rynkowych - uważa ekspert.

Jak wygląda na tym tle sytuacja branży handlowej? Popyt wewnętrzny jest nadal silny. Nie zmienia to jednak faktu, iż w handlu nadal postępuje konsolidacja i ten trend powoduje, że postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych przybywa. Coraz trudniej jest mniejszym podmiotom utrzymać się na rynku, wiele firm nie wytrzymuje konkurencji silniejszych graczy. Sytuacja może ulec pogorszeniu w momencie zmniejszenia konsumpcji. Wtedy dodatkowo ten czynnik makroekonomiczny może utrudnić funkcjonowanie wielu słabszych firm i spowodować ich problemy płynnościowe.

Zgodnie z analizą obrotów firm, których upadłość lub restrukturyzację ogłoszono w 2018 roku, problem niewypłacalności dotyczy w większości firm średnich i małych. Na około 50 proc. przedsiębiorstw, o których dane finansowe posiadał Coface, 55 proc. firm objętych postępowaniami generowało obrót pomiędzy 5 a 50 mln złotych. 31 proc. stanowiły firmy z rocznym obrotem do 5 mln złotych. Najmniejszą grupą stanowiącą 14 proc. były przedsiębiorstwa duże, generujące powyżej 50 mln zł obrotu rocznie. W 2011 roku, w którym rozpoczęto analizę wielkości obrotów, najmniejsze firmy wobec, których toczyły się postępowania stanowiły aż 42 proc., a największe jedynie 6 proc.

Pod względem obrotów, na pierwszym miejscu listy upadłości znalazła się firma ALLGAME S.A. zajmująca się sprzedażą hurtową sprzętu elektronicznego i telekomunikacyjnego. W czołówce znajdują się również Spółdzielnia Mleczarska w Rypinie ROTR, firma prowadząca działalność handlową zużytymi akumulatorami kwasowo - ołowiowymi, samochodowymi i przemysłowymi Orzeł Surowce Sp. z o.o., czy znana firma Próchnik S.A.

W gronie znanych firm objętych postępowaniami restrukturyzacyjnymi znalazły się: Grupa Piotr i Paweł Sp. z o.o., Piotr i Paweł S.A. oraz Piotr i Paweł Detal Sp. z o.o., wobec których otwarto postępowanie sanacyjne. Przyspieszonym postępowaniem układowym objęte zostały natomiast linie lotnicze Small Planet Airlines, GetBack S.A. oraz firma z najwyższym obrotem z listy, czyli dystrybutor prasy RUCH S.A.

Zgodnie z analizą wieku upadających i objętych postępowaniami restrukturyzacyjnymi przedsiębiorstw dominują firmy z kilku i kilkunastoletnim stażem działalności. Jest ich blisko 72 proc. Przedsiębiorstwa założone przed 1990 rokiem stanowią jedynie 6 proc. Przyspieszonym postępowaniem układowym objęta jest m.in. firma założona w 1918 roku – Ruch S.A. Inną znaną firmą z bardzo długą historią, która natomiast znajduje się w upadłości, jest Próchnik S.A., założony w 1948 roku.

Analizując zatrudnienie, na około 50 proc. przedsiębiorstw, o których dane posiadał Coface, zdecydowaną większość, bo aż 68 proc. przedsiębiorstw stanowią te zatrudniające od 10 do 100 osób. Firmy, gdzie pracuje do 10 osób, a także przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 100 pracowników stanowią 16 proc. Tu należy pamiętać, że firmy, dla których Coface nie posiada danych to głównie firmy najmniejsze, więc udział tej grupy jest w rzeczywistości wyższy.