Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

UE czujna, jeśli chodzi o żywność, ale skandale zdarzają się co kilka lat



PAP - 6 lutego 2019 17:38


Choć UE stara się być bardzo czujna, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności, co kilka lat dochodzi do skandali na tym tle wynikających z oszustw, nadużyć, czy niedopatrzeń. Najnowszy polski przypadek nielegalnego uboju krów jest kolejnym odcinkiem w tej serii.

Zaufanie do wzajemnych kontroli weterynaryjnych, jakości i bezpieczeństwa żywności to podstawa, dzięki której między państwami Wspólnoty na jednolitym rynku może dochodzić do nieskrępowanego obrotu produktami.

System wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF - Rapid Alert System for Food and Feed) powstał w 1979 roku. Dzięki niemu państwa członkowskie mogą szybko wymieniać się informacjami na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa żywności.

System jest prosty i przewiduje, że kraj, w którym wykryto zagrożenie, powiadamia pozostałe o jaki produkt chodzi i jakie podjęto działania, aby wyeliminować ryzyko. Mimo wszystko nie zawsze udaje się uniknąć wczesnego wycofania produktu z rynku, tak by nie trafił on na stoły i talerze konsumentów europejskich.

Tak było m.in. w przypadku skażonych fipronilem jaj z Holandii. W lecie 2017 roku miliony jaj kurzych skażonych tym owadobójczym środkiem trafiło do 15 krajów UE, w tym do Polski i poza Unię m.in. do Szwajcarii i Hongkongu. Skandal miał poważne reperkusje. Aresztowani zostali szefowie firmy, która wprowadziła zakazany środek do użytku. Dochodzenia poza Holandią prowadzone były też w Belgii i Niemczech, a Komisja Europejska wysłała misje dochodzeniowe do najbardziej dotkniętych krajów.

Fipronil jest środkiem zwalczającym wszy, kleszcze i roztocza i może być używany w UE w hodowli zwierząt domowych, ale nie w produkcji żywności. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako substancję "umiarkowanie toksyczną" w przypadku spożycia znacznych ilości; może być szkodliwy dla nerek, wątroby i tarczycy.

Sprawa powodowała napięcia pomiędzy Belgią i Holandią. Minister rolnictwa tego pierwszego kraju Denis Ducarme nie bez racji oskarżał władze holenderskie, że choć o skażeniu jaj fipronilem wiedziały wcześniej, to nie poinformowały o tym sąsiada.

Inny przypadek dotyczył Francji i mleka dla niemowląt produkowanego przez firmę Lactalis. Przedsiębiorstwo zostało zmuszone do wycofania w styczniu 2018 roku całej produkcji rozprowadzanej w 83 krajach, po wykryciu zanieczyszczenia salmonellą. Po spożyciu preparatu zatruło się ponad 30 niemowląt.

Obecność bakterii stwierdzono w ramach procedury wewnętrznej kontroli w sierpniu i w listopadzie 2017 roku w zakładzie w Craon, ale na wycofanie produktów decydowano się etapami. Wywołało to oburzenie. Na dodatek nie wycofano od razu wszystkich skażonych wyrobów i niektórzy dystrybutorzy sprzedawali je jeszcze przez kilka tygodni.

Salmonella jest pierwszym zagrożeniem, jakie było zgłaszane przez Polskę w ramach systemu RASFF w ubiegłym roku. Drugim najczęściej zgłaszanym są pozostałości pestycydów, a trzecim - grzyby.

Oburzenie opinii publicznej wywołał też inny skandal, gdy w 2013 roku w gotowych posiłkach z wołowiną odkryto DNA wskazujące na koninę. Początkowo dotyczyło to Wielkiej Brytanii i Irlandii, ale później koninę w wyrobach mięsnych, które nie powinny jej zawierać, znaleziono w wielu innych krajach europejskich.

Sprawa doprowadziła do pogłębionych kontroli w wielu krajach, a w efekcie do zmiany przepisów unijnych dotyczących oznaczania żywności. Holenderski handlarz, który sprzedawał mięso końskie jako wołowinę, został w 2015 roku skazany na 2,5 roku więzienia.

Przez ten jeden z największych skandali na rynku spożywczym, wycofano co najmniej 50 tys. ton mięsa na całym kontynencie - od Irlandii po Grecję.

Około połowy powiadomień w systemie wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach dotyczy przypadków, gdy w wyniku kontroli na granicach zewnętrznych Europejskiego Obszaru Gospodarczego odmówiono zgody na przywóz.

Jeśli państwo członkowskie UE nie wystosuje powiadomienia we właściwym czasie, KE może wszcząć postępowanie o naruszenie zobowiązań wynikających z prawa unijnego. W przypadku wykrycia problemu za podjęcie działań odpowiedzialne są krajowe organy ds. bezpieczeństwa żywności.