Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Wiceprezes UOKiK: Urząd wkroczy, gdy wartość niezapłaconych faktur przekroczy 500 tys. zł



dlahandlu.pl, PB - 7 marca 2019 15:14


O tym, jaką rolę będzie pełnił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w zwalczaniu zatorów płatniczych, kiedy mogą zostać rozpatrzone pierwsze sprawy związane z zaległymi należnościami i jak nowe prawo mogłoby wpłynąć na sektor handlu rozmawiamy z Michałem Holeksą wiceprezesem UOKiK.

Na jakim etapie są prace nad ustawą dotyczącą zwalczania zatorów płatniczych? Jak nowa ustawa wpłynie na działalność UOKiK?

W lutym i marcu na Komitecie Stałym Rady Ministrów był omawiany projekt ustawy współautorstwa: Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ostatnie spotkanie było w miniony poniedziałek. Prace nad ostatecznym kształtem ustawy jeszcze trwają i nie można jeszcze przewidzieć kiedy zostanie skierowana do prac w Sejmie.

Projekt reguluje między innymi zmiany w strukturach naszego urzędu. Proponuje stworzenie 110 nowych etatów w UOKiK. Zakłada powstanie 3 lub 4 departamentów. Pierwszy z nich badałby zatory płatnicze i byłby departamentem orzeczniczym. W praktyce przeprowadzałby kontrolę, analizę wpływających wniosków oraz wydawałby decyzje. Drugi departament - odwoławczy – będzie służył przedsiębiorcom rozpatrującym odwołania od decyzji prezesa UOKiK. Kolejny departament byłby powołany do obsługi spraw, które zawisną przed sądem, bowiem przedsiębiorcom, którzy zostaną ukarani, będzie przysługiwała możliwość złożenia skargi do sądu administracyjnego.

O jakiej perspektywie czasu mówimy? Czy ta procedura – tworzenia departamentów w UOKiK - ruszy w tym roku? A może już nawet zostaną przeprowadzone pierwsze kontrole?

Myślę, że realnym terminem wejścia w życie jest połowa roku. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że urząd będzie mógł badać zatory płatnicze za trzy miesiące wstecz. Dlatego pierwsze badanie zatorów płatniczych mogłoby zostać przeprowadzone trzy miesiące po wejściu w życie ustawy. W tym roku zamierzamy wprowadzić tę ustawę, przeprowadzić nabory i opracować wszelkie niezbędne procedury, tak by zaraz po rozpoczęciu obowiązywania nowych przepisów rozpocząć działania.

Czy jednak jest możliwe, że jeszcze w tym roku UOKiK zacznie rozpatrywać pierwsze skargi na zatory płatnicze?

Wydaje się, że jest to możliwe. Należy jednak spełnić kilka warunków – po pierwsze ustawa musi otrzymać ostateczne brzmienie, a następnie wejść w życie w przewidzianym terminie. Ponadto trzeba zatrudnić pracowników. Trzeba też wziąć pod uwagę wspomniane trzy miesiące od wejścia w życie. Jeśli te wszystkie warunki zostaną spełnione, można przewidzieć, że pod koniec roku urząd mógłby zając się pierwszymi kontrolami.

Projekt obecnie przewiduje, że będziemy mogli zająć się sytuacją, kiedy wartość niezapłaconych faktur będzie wynosiła minimum 500 tys. zł. W tym obszarze najprawdopodobniej zajdą jeszcze zmiany w kierunku stopniowego dochodzenia do ostatecznego poziomu. Poza tym UOKiK będzie miał możliwość wyboru spraw, którymi będzie się zajmować. Projekt zakłada, że wszystkie sprawy będą prowadzone z urzędu, a nie na wniosek. Trzeba być bowiem świadomym zagrożenia, że bez takich rozwiązań ustawa mogłaby otworzyć drogę do nieuczciwej konkurencji. Na przykład do prób szkodzenia konkurencyjnej firmie poprzez bezpodstawne składanie wniosków.

Czy wszystkie postępowania będą wszczynane z powodu zgłoszenia, czy Urząd będzie sam podejmował kontrole?

Nowe przepisy zakładają, że nastąpi przepływ informacji między urzędem a Krajową Administracją Skarbową. Przepisy w tym zakresie będą jeszcze będzie doprecyzowane, np. w kwestii, na jakiej zasadzie UOKiK otrzymuje informację z KAS. Jednak administracja skarbowa będzie mogła nas informować o nieprawidłowościach dotyczących płatności, które odkryła w trakcie prowadzenia kontroli. Musimy przyznać, że nie mamy doświadczeń w egzekwowaniu zaległych płatności, dlatego bardzo liczymy na tę współpracę z KAS.

Trzeba mieć świadomość, że kwestia powstania zatorów płatniczych, to też często lawina niepłacenia za usługi czy dostawy. Przedsiębiorca nie płaci, bo jemu nie jest płacone. Dlatego cały proces będzie wymagał rozważenia wszelkich okoliczności, które powodują powstanie zaległości płatniczych.

Czy UOKiK otrzymywał do tej pory zgłoszenia dotyczące niepłaconych faktur?

Obecnie UOKiK może badać kwestię zatorów płatniczych – np. odległe terminy płatności – stosując ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Natomiast przepisy o ochronie konkurencji i konsumentów mogą być stosowane tylko w odniesieniu do zmów oraz wykorzystywania pozycji dominującej.

Projekt ustawy przewiduje, że Urząd będzie badał tylko te sytuacje, w których wartość niezapłaconych w terminie faktur wyniosła minimum 500 tys. zł. To dosyć wysoki próg, który sprawi, że Urząd będzie zajmował się dużymi sprawami, dużych firm. Natomiast to właśnie najmniejsze firmy najbardziej cierpią na niezapłaconych fakturach…

Założenie jest takie, aby UOKiK zajmował tymi firmami, które mają wysoki obrót i mogą powodować duże zatory. Takie firmy powodujące zatory są najbardziej szkodliwe na rynku. Dostawcami usług i towarów tych firm są często małe i średnie przedsiębiorstwa. W związku z tym będzie to ochrona małych i średnich przedsiębiorstw.

Jak Pan ocenia wpływ nowych przepisów na segment handlu? Ostatnie dane BIK pokazały, że to właśnie handel ma najwyższe zatory płatnicze ze wszystkich branż. Czy ustawa może uregulować te praktyki wzajemnego wykorzystywania siebie?

Idealną sytuacja byłoby, gdyby ustawa weszła w życie, a spraw nie byłoby dużo. Oznaczałoby to , że rynek sam się uregulował. Jednakże jak wiemy nie ma idealnych bytów. Jeżeli wszyscy będą płacić na czas, to nikt nie stanie przed faktem, że sam nie może zapłacić za fakturę. Mamy nadzieję, że te praktyki zostaną zaniechane, nie tylko w handlu.

Nasze oczekiwania nie są bezpodstawne. Oprócz tego, że będziemy mogli wszcząć postępowanie związane z zatorami płatniczymi, będziemy też mieli do dyspozycji tzw. obostrzenia miękkie. Projekt przewiduje, że każde wszczęte postępowanie będzie ogłaszane na stronie internetowej Urzędu. To pewna nowość, bo obecnie nie ogłaszamy takich informacji, dopóki nie postawimy zarzutów.

Obecnie, np. w przypadku ustawy o nieuczciwym wykorzystywaniu przewagi kontraktowej, po ogłoszeniu nazwy przedsiębiorcy, który wykorzystywał swoją przewagę otrzymujemy lawinę innych zgłoszeń, ze strony przedsiębiorców, którzy także byli wykorzystywani. Dlatego firmy tak bardzo się obawiają publikowania informacji o stosowaniu przez nie nieuczciwych praktyk. Mamy nadzieję, że podobnie będzie w przypadku zwalczania zatorów płatniczych, jednak tu będziemy mogli nie czekać na wydanie decyzji.

Jaka będzie wysokość kar?

Projekt ustawy zawiera wzór, według którego będą wyliczane kary. Będą one zależały od wysokości świadczenia na fakturze, od długości pozostawania w tym zatorze płatniczym oraz od wysokości odsetek ustawowych. Ustawodawca przewidział system bonusów dla skruszonych przedsiębiorców. Jeśli w ciągu 14 dni od wszczęcia postępowania przedsiębiorca spłaci zaległe faktury, otrzyma do 20 proc. zniżki w karze, a jeżeli ureguluje zaległości przed wydaniem decyzji i zrzeknie się prawa do odwołania, to zniżka wyniesie 30 proc. Jest też przewidziane postępowanie w drugą stronę – jeśli przedsiębiorca będzie w tzw. recydywie, to kara zostanie podniesiona o 50 proc.

Przeczytaj także:

Zatory płatnicze – zmora handlu i dostawców. Jaki kształt przyjmie regulacja?