Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Rynek pracownika, a pensje w handlu. W której sieci można zarobić najwięcej?



dlahandlu.pl, PB - 13 marca 2019 22:17


Sieci handlowe, by przyciągnąć pracowników, podwyższają pensje lub oferują benefity pozapłacowe, takie jak darmowy pakiet medyczny, preferencyjne warunki ubezpieczenia, czy bony świąteczne i prezenty okolicznościowe. Inne zmieniają politykę wynagrodzeń, zwiększając dostępność do premii. Mimo to, zarobki handlu wciąż nie należą do wysokich.

W ostatnim czasie przedsiębiorstwa w Polsce po raz pierwszy od zmiany ustroju gospodarczego w 1989 roku znalazły się w sytuacji rosnącego deficytu pracowników. Jak szacują analitycy PwC, do 2025 r. luka na rynku pracy w Polsce będzie dalej się powiększać. Biorąc pod uwagę prognozowane tempo rozwoju gospodarki i rosnące potrzeby biznesu, konieczne będzie zatrudnienie dodatkowo ok. 1,5 mln osób w perspektywie najbliższych 6 lat. Oznacza to konieczność zatrudniania dodatkowo, każdego roku, ok. 300 tys. pracowników.

Rynek pracownika

Problem dotyczy także sektora handlowego. Jak wynika z raportu ManpowerGroup, pracodawcy branży handlowej zamierzają zwiększyć zatrudnienie w drugim kwartale 2019 r. o 12 proc. Zdaniem Iwony Szczykowskiej, kierownika ds. kluczowych klientów w Grupie Progres, braki kadrowe w segmencie handlu nadal są spore. - Tylko w trzecim kwartale 2018 r. w handlu do obsadzenia było ponad 25 tys. wolnych stanowisk. Jeśli tendencja z ubiegłego roku się powtórzy w analogicznym okresie tego roku ta liczba będzie większa – mówi Iwona Szczykowska. Boomu na pracowników nie zahamowało wycofywanie się ni sieci handlowych z Polski czy ustawa ograniczająca handel w niedzielę.

Wśród klientów sieciowych, działających na terenie całej Polski, z którymi współpracuje Grupa Progres (głównie duże sieci handlowo-spożywcze), nie widać też spadku zapotrzebowania na pracowników tymczasowych. - Zdarzają się sytuacje, gdy firma próbuje rekrutować własnymi siłami. Najczęściej kończy się to tym, że i tak wraca ona do nas z prośbą o pomoc w rekrutacjach, ponieważ samodzielne pozyskanie nowych pracowników okazało się problemem. Trzeba przyznać, że potrzeby naszych klientów są bardzo duże, co więcej nadal mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Dlatego rekrutacje są trudne – mówi Iwona Szczykowska.

- Z naszych obserwacji wynika, że na prowadzone procesy rekrutacyjne wpływają też decyzje sieci handlowych – wzrost oferowanych wynagrodzeń, coraz bardziej elastyczne grafiki pracy, indywidualne podejście do pracownika czy benefity pozapłacowe, o których informujemy już podczas rozmowy rekrutacyjnej. To czynniki, które z pewnością zwiększają nasze możliwości rekrutacyjne, a co za tym idzie minimalizują problemy z pozyskaniem nowych pracowników do pracy w sieciach handlowych – dodaje.

Co na to sieci?

I rzeczywiście, największe sieci handlowe, takie jak Biedronka, Lidl, Tesco, Carrefour i Kaufland prześcigają się w wymyślaniu sposobów na przyciągnięcie pracowników. Pierwszym – i chyba najskuteczniejszym sposobem – pozostaną podwyżki wynagrodzeń.

Od marca tego roku o 9,2 proc. wzrasta pensja w Lidlu. Sieć chce obsadzić ponad 700 miejsc pracy w sklepach i magazynach. W sumie, w całym 2019 roku, Lidl chce łącznie zwiększyć zatrudnienie o 1 300 osób.

Jak podaje Lidl, od początku marca pracownicy sklepów zarabiają od 3 100 zł brutto do 3 850 zł brutto na początku zatrudnienia. Po roku pracy pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu 3 250 zł brutto do 4 050 zł brutto, a po dwóch latach stażu pracy od 3 450 zł brutto do 4 350 zł brutto. Poziom wynagrodzenia różni się w zależności od lokalizacji sklepu oraz związanych z nią kosztów życia. Przypomnijmy, że rok temu, w marcu 2018 roku pensje w Lidlu wrosły o 9,3 proc.

Wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w sklepach oraz centrach dystrybucyjnych na początku ubiegłego roku podniósł Jeronimo Martins Polska. Podwyżki wyniosły od 200 zł do 550 zł brutto w zależności od lokalizacji, stażu pracy i konkretnego stanowiska. Była to już czwarta podwyżka pensji w Biedronce w ciągu dwóch lat.

Z informacji prasowych wynika, że po ubiegłorocznych podwyżkach sprzedawca-kasjer w Biedronce zarabiał 3250 zł brutto, czyli 2700 zł brutto pensji zasadniczej i 550 zł dodatku za 100 proc. obecności w pracy. Ci z dłuższym stażem mogli zarobić nawet 3550 zł, czyli ok. 2540 zł na rękę.

Tempa Biedronce dotrzymuje Kaufland. Jak informuje nas sieć, obecne wynagrodzenia gwarantują kasjerom zarobki na poziomie 2600 – 3400 zł brutto, w zależności od miasta. Kaufland podkreśla, że dba o zapewnienie swoim pracownikom jak najlepszych warunków pracy i atrakcyjnych wynagrodzeń. W tym celu spółka cyklicznie zleca niezależnym instytucjom badawczym przegląd zarobków oraz świadczeń pozapłacowych oferowanych przez rynek i każdego roku dostosowuje poziom pensji i dodatkowych świadczeń. Przykładem tego jest dodatek motywacyjny, który sieć Kaufland wprowadzi jeszcze w marcu. Objęci nim będą pracownicy sklepów oraz centrów dystrybucyjnych w całej Polsce. Dodatek ma na celu nagrodzenie pracowników, którzy wyróżniają się dyspozycyjnością i wzorową obecnością w pracy. Pracownicy będą mogli otrzymać nawet 400 zł brutto dodatku miesięcznie.

Tesco rok temu przeprowadziło podwyżki w wysokości 100 zł brutto, zaś od lipca 2018 roku płace pracowników sklepów wzrosły, średnio o 130 zł. W wyniku podwyżek minimalne wynagrodzenie dla osób z co najmniej trzymiesięcznym stażem wzrosło do 2600 zł brutto na pełny etat. Podwyżki otrzymali także pracownicy centrów dystrybucyjnych firmy.

Wysokości zarobków w swoich sklepach nie podaje Carrefour. Sieć informuje jedynie, że różnicuje stawki, kierując się lokalną sytuacją na rynku pracy i specyfiką lokalnych rynków. Obowiązują obecnie 2 rodzaje stawek - w największych miastach oraz w reszcie Polski. Wynagrodzenie zasadnicze kadry menedżerskiej w sklepach jest o 25 % wyższe niż pracowników w sieci.

- Nasza ambicja to utrzymanie poziomu inwestycji rynkowej, aby być na odpowiednim poziomie w stosunku do konkurencji – poinformowało nas biuro prasowe Carrefour. Spółka podała także, że decyzje o wartości wynagrodzeń dla pracowników Carrefour zapadają po negocjacjach płacowych z organizacjami związkowymi, które rozpoczynają się w pierwszej połowie marca. W 2018 roku, zakończone w maju negocjacje pozwoliły na zaoferowanie pracownikom firmy podwyżki o 50 procent większe, niż rok wcześniej. Jak zaznacza spółka, poziom podwyżek w Carrefour jest na poziomie średniej w branży retail. - Na wysokość podwyżki dla pracowników wpływa staż pracy, a także zawsze podkreślamy potencjał, ocena wyników pracy i kompetencje pracowników. Do tej pory nie stosowaliśmy rozwiązania tzw. premii absencyjnej – popularnej w innych sieciach – dodaje Carrefour.

Ze źródła zbliżonego do spółki dowiedzieliśmy się natomiast, że maksymalny poziom zarobków w Carrefourze na stanowisku sprzedawcy wynosi 2600-2800 zł brutto.

Pieniądze to nie wszystko

Dla porównania, według danych GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2019 roku wyniosło 4.931,8 zł, co oznacza wzrost rdr o 7,5 proc. Na tym tle zarobki w sieciach, choć wciąż rosną, nie wyglądają na najwyższe. Dlatego sieci oferują dodatkowe zachęty, takie jak pakiet medyczny, czy klarowny system premiowania.

Prywatną opiekę medyczną w placówkach Medicover oferuje Lidl. I nie tylko, sieć kusi także ubezpieczeniem grupowym Allianz, kartą Multisport, dofinansowaniem kursów języków obcych, szkoleniami oraz „wyprawką dla maluszka” czy pierwszoklasisty.

Także pracownicy Kauflandu, który podobnie jak Lidl należy do Grupy Schwarz, objęci są pakietem prywatnej opieki zdrowotnej, mogą korzystać z programu Multisport, czy przystąpić do ubezpieczenia grupowego na życie na bardzo korzystnych warunkach. Z okazji Wielkanocy i Świąt Bożego Narodzenia pracownicy otrzymują bony. Poza tym mogą się ubiegać o dofinansowanie do wypoczynku.

O szeregu pozapłacowych benefitów informuje sieć Biedronka. Aktualnie Jeronimo Martins Polska zatrudnia ok. 60 tys. osób w oparciu o umowy o pracę, co oznacza, że jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce. Pracownicy objęci są jednym z najszerszych pakietów świadczeń pozapłacowych, w tym mają do dyspozycji 20 programów socjalnych. Pakiet obejmuje m.in. wsparcie finansowe dla osób w trudnej sytuacji rodzinnej, badania profilaktyczne dla pracowników sklepów oraz magazynierów, wyprawki dla noworodków i pierwszoklasistów – dzieci osób zatrudnionych w JMP czy paczki okolicznościowe. - Regularnie dokonujemy przeglądu wynagrodzeń i świadczeń pozapłacowych dla pracowników – informuje sieć.

Także w Tesco pracownicy objęci są programem świadczeń pozapłacowych. W jego skład wchodzi m.in. stała 10% zniżka na zakupy, świąteczne karty podarunkowe czy dofinansowanie do zajęć sportowych i pakietów medycznych.

W tyle nie pozostaje Carrefour. Na swoim profilu rekrutacyjnym na portalu pracuj.pl obiecuje m.in. takie dodatki do pensji jak: opieka medyczna, w pełni opłacane przez pracodawcę ubezpieczenie NW, rabaty na zakupy w sklepie sieci, nagrody stażowe, czy wyprawka dla dzieci.

Iwona Szczykowska z Grupy Progress ocenia, że to dobry kierunek. - Niezbędnym działaniem, które powinny podjąć sieci handlowe jest stworzenie pracownikowi warunków zachęcających do pracy w handlu. Z naszych obserwacji wynika, że sieci handlowe zaczynają je podejmować i nie chodzi jedynie o wzrost wynagrodzeń, o którym słyszy się coraz częściej. Są to także benefity pozapłacowe, szkolenia, awanse pracowników, imprezy integracyjne, zniżki czy bony zakupowe na asortyment sieci, w której pracują dane osoby czy regularne premie dal całego zespołu – mówi.

Przedstawiciele biura prasowego Carrefour podkreślają, że cała branża retail stoi obecnie przed nie lada wyzwaniem – z jednej strony ważnym obszarem jest rekrutacja nowych pracowników o odpowiednich kompetencjach, z drugiej strony nie należy zapominać o skutecznym utrzymaniu już zatrudnionych osób. - Na pewno, pozyskanie pracowników na dłużej to dziś duże wyzwanie. Zmieniają się także wymagania rynku i specyfika stanowisk obsługi klientów w sklepach stacjonarnych, internetowym. Tworzymy nowe stanowiska, szukamy nowych kompetencji. W 2018 roku w każdym sklepie stworzyliśmy stanowisko „digitalent”, które zajmują osoby wspierające klientów i współpracowników w korzystaniu z nowoczesnych technologii wdrożonych w sklepach naszej sieci – informuje biuro prasowe.

Wysiłki sieci handlowych, by budować swój wizerunek jako solidnego i dobrego pracodawcy nie dziwią. Praca w handlu powoli odzyskuje renomę. Agnieszka Adamiec, ekspert rynku pracy z agencji zatrudnienia Manpower uważa, że handel to już nie stereotypowa praca fizyczna związana z wykładaniem towaru czy praca w magazynie przysklepowym. Zatrudnienie w tym sektorze może się wiązać jedynie z obsługą klienta, bez konieczności angażowania się w aktywności około handlowe.

Dodatkowo stanowiska sprzedażowe stają się coraz bardziej atrakcyjne dla kandydatów wchodzących na rynek pracy, dla millenialsów i osób nieposiadających doświadczenia. Dodatki pozapłacowe stają się dla nich bardziej istotne, niż samo wynagrodzenie zasadnicze. Możliwość spędzenia czasu wolnego w przyzakładowej siłowi, karty lunchowe, konsole do gier w pomieszczeniach socjalnych czy pakiety kafeteryjne pozwalają na realizowanie pasji i zachowanie harmonii między pracą a odpoczynkiem. - Pracodawcy prześcigają się w oferowaniu coraz ciekawszych dodatków i benefitów, by przyciągać potencjalnych pracowników. Dzięki takiej otwartości i przyjmowaniu stylu zachodniego, branża staje się coraz bardziej popularna i odzyskuje swoją renomę - tłumaczy Agnieszka Adamiec.