Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes KZRSS Społem: Nie mamy wsparcia banków, ale przetrwamy dzięki idei spółdzielczości



dlahandlu.pl - 14 marca 2019 17:45


- Spółdzielczość spożywców Społem stanowi 300 samodzielnych spółdzielni, z czego 240 jest zrzeszonych w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Spożywców "Społem". W ubiegłym roku obrót netto tych spółdzielni wyniósł 7,2 mld zł - powiedział Ryszard Jaśkowski, prezes zarządu KZRSS "Społem".

Spółdzielnie wchodzące w skład KZRSS mają łącznie 44 tys. członków, 26 tys. pracowników i 2,5 tys. sklepów o łącznej powierzchni sprzedażowej ponad 407 tys. mkw. Należy do nich również 49 spółdzielczych domów handlowych, 15 salonów odzieżowych pod marką Eleganza, 80 restauracji i barów, 157 zakładów piekarskich, 29 zakładów ciastkarskich, trzy hotele i siedem ośrodków wypoczynkowych.

Opisując ich potencjał, Ryszard Jaśkowski podkreślił, że jednym z problemów prowadzenia działalności w tej formie jest brak kapitału. - Budujemy, modernizujemy za to, co zarobimy. Nie mamy wsparcia banków takich jak EBOiR, wszystko musimy wypracować sami. Jesteśmy wierni idei spółdzielczości, ona pozwoliła nam przetrwać wiele trudnych momentów i dzięki temu świętujemy dziś 150-lecie działalności. Będziemy o tym przypominać zwłaszcza, że dla Polaków polskie sklepy nie są, niestety, miejscami pierwszego wyboru. W dodatku, w przeciwieństwie do dwóch największych dyskonterów, nie mamy 900 mln zł rocznie, które moglibyśmy przeznaczyć na reklamę i marketing. Działamy więc lokalnie, na miarę naszych możliwości. I z sukcesem. Wartość znaku "Społem" jest wyceniana na 500 mln zł, a największe spółdzielnie inwestują duże kwoty w swój rozwój - mówił prezes KZRSS "Społem".

Zapytany o wpływ niehandlowych niedziel na działalność Społem, prezes Jaśkowski zaznaczył, że ustawa o ograniczeniu handlu w ten dzień spełniła pokładane w niej nadzieje. - U nas to funkcjonuje. Spółdzielnie zamykały swoje sklepy w niedziele także przed wprowadzeniem zakazu, jeśli miało to uzasadnienie ekonomiczne. Jednak przepisy nie weszły w życie w kształcie przewidzianym w obywatelskim projekcie ustawy, nad którym aktywnie pracowaliśmy. Przewidywaliśmy 19 wyłączeń od zakazu, nie chcieliśmy całkowicie zamykać handlu w niedziele. Stanęło na 32 wyłączeniach. Doprecyzowania wciąż wymagają takie kwestie, jak punkty pocztowe oraz dookreślenie, kto może stać za ladą w niedziele (pomoc rodzinna) - komentuje Ryszard Jaśkowski.

Społem chce w przyszłości zacieśnić współpracę z Coop (to lokalne kooperatywy spółdzielcze, działające w Europie - przyp. red.). Wkrótce przedstawiciele polskich spółdzielni spotkają się z kolegami z Węgier, Czech i Słowacji. W tym ostatnim kraju spółdzielnie mają mocną pozycję. Nie dały się wypchnąć z rynku Tesco, mają scentralizowane zakupy hurtowe.

- To dla nas wskazówka, jak działać skutecznie. I próbujemy to robić. Prowadzimy obecnie rozmowy na temat wspólnych zakupów dla 100 zrzeszonych spółdzielni, zaczniemy od markowych wyrobów mleczarskich. Trzeba jednak przypomnieć, że w swojej historii Społem musiało się mierzyć z wieloma przeszkodami i trudnościami - po zmianie ustroju gospodarczego w latach 90-tych zdecentralizowano związek. W późniejszych latach próbowaliśmy konsolidować się poprzez takie projekty, jak Krajowa Agencja Handlowa, a później przez założoną w 2011 roku Krajową Platformę Handlową. Od kilku lat kupujemy wspólnie wyroby pod marką własną Społem - mówił Ryszard Jaśkowski.

Jak dodał, konkurencja wymusza na spółdzielniach atrakcyjną cenowo ofertę. - Pragnę podkreślić, że sklepy Społem są błędnie postrzegane jako sklepy drogie. To nieprawda - powiedział prezes KZRSS.

Jako wyzwania stojące przed Społem wskazał na dotarcie do młodszej grupy konsumentów. - Ukłonem w stronę młodszych pokoleń jest aplikacja mobilna, kasy samoobsługowe oraz program lojalnościowy "Społem znaczy razem", w którym uczestniczy już 640 tys. klientów - podsumował Ryszard Jaśkowski.