Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Marzec w handlu: Capital Partners z dużą stratą, kolejne regulacje na horyzoncie



dlahandlu.pl - 1 kwietnia 2019 12:39


W minionym miesiącu branżę handlową zelektryzowała wiadomość o możliwych regulacjach dotyczących sprzedaży produktów marek własnych. Kij w mrowisko włożył premier Morawiecki, ale wygląda na to, że przed wyborami rząd nie podejmie żadnych działań w tym temacie. Ciekawą lekturą były w marcu wyniki finansowe inwestora Piotra i Pawła, który zanotował aż 12 mln zł straty.

– Zdecydowanie chcemy doprowadzić do tego, żeby na półkach były towary z markami polskimi, a nie tylko (…) z markami sklepów wielkopowierzchniowych. Chcemy, aby w ten sposób rolnicy mogli budować siłę swojej marki – powiedział premier Mateusz Morawiecki.
I dodał, że przy powstawaniu ustawy, która promować będzie polskie marki, rząd będzie "korzystał z najlepszych wzorców w UE". - Bo inne kraje sprytnie bronią swoich własnych rynków, a my mamy za bardzo liberalne, po rządach Platformy, spojrzenie - zaznaczył.

Słowa wywołały burzę. Według firm handlowych i producentów wprowadzenie ograniczenia obecności marek własnych w sieciach handlowych spowoduje mniejszy wybór produktów w sklepach i wyższe ceny, pogorszenie sytuacji dostawców, w tym małych polskich firm, a nawet zwolnienia. Nie wszyscy jednak wieszczą tak złowrogie scenariusze. O czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.

– Rozwiązania prawne w sprawie ograniczenia sprzedaży marek własnych przez sieci handlowe już istnieją. Mówi o tym art. 17d. Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – wskazywał Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu.

Z kolei UOKiK uspokajał: – W sprawie planów dotyczących ograniczenia obecności marek własnych w sieciach handlowych odbyło się niedawno spotkanie zespołu, w skład którego weszli przedstawiciele kilku ministerstw. Jednak do uchwalenia ustawy regulującej tę kwestię jest jeszcze bardzo daleko – wynika z wypowiedzi prezesa UOKiK Marka Niechciała.

W niedzielnym handlu bez zmian

Wraz z początkiem roku pojawiło się wiele badań i analiz, wskazujących na negatywne skutki ograniczenia handlu w niedziele (w tym roku mamy już trzy niedziele niehandlowe). Wywołało to falę spekulacji, jakoby w roku wyborczym PiS mógł zmienić zdanie i wycofać się z ustawy bądź złagodzić przepisy.
Pojawiło się jednak rządowe dementi. – W ministerstwie RPiPS nie toczą się prace nad zmianą ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele – poinformował wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Dodał, że są przeprowadzane rzetelne badania, po których będzie można podjąć decyzję co do dalszego kształtu ustawy.

Czytaj także: Ryszard Petru chce uwolnić niedzielny handel

Z kolei ministerstwo środowiska analizuje zmianę przepisów dotyczących opłaty recyklingowej, jednak takie zmiany również nie nastąpią w najbliższym czasie. Według przedstawicieli resortu, trudno jest w tym momencie oszacować, jaka będzie wysokość tych wpływów za rok 2018.

Capital Partners z dużą stratą. Jak uratuje Piotra i Pawła?

Capital Partners, inwestor m.in. takich sieci jak Piotr i Paweł oraz Bać-Pol (obie spółki są obecnie w sanacji), zanotował dużą stratę za 2018 r. w wysokości prawie 12 mln zł. Fundusz podaje, że ciągu najbliższych miesięcy będziemy znali odpowiedź czy Piotr i Paweł znalazł inwestora. W przypadku spółki Bać-Pol inwestor nie jest zaangażowany w restrukturyzację firmy.

- Podjęliśmy decyzję o zaangażowaniu w ten projekt (Piotr i Paweł - red.) mając świadomość wielu ryzyk, z których część się zmaterializowała. Jest to złożona, pracochłonna i wymagająca współpracy wielu stron transakcja. Pomimo niezrealizowania w zakładanym czasie scenariusza podstawowego, który przewidywał, że nasza inwestycja umożliwi dokończenie rozpoczętego przez Santander Bank Polska S.A. procesu pozyskiwania inwestora strategicznego dla Grupy Piotr i Paweł, w ramach trwającego postępowania sanacyjnego, dokładamy wszelkich starań, żeby pozyskać inwestora. Spodziewam się, że w ciągu kliku najbliższych miesięcy będziemy mieli jednoznaczne odpowiedzi dotyczące tej inwestycji - czytamy w liście Pawła Bali, prezesa zarządu Capital Partners.

Tymczasem Grupa Piotr i Paweł przejmuje udziały w podmiotach, które prowadzą pojedyncze sklepy pod tym szyldem. Tylko w ostatnim czasie Grupa przejęła udziały w spółkach, które prowadzą około 20 sklepów.

- Takie działania wydają się być racjonalne z punktu widzenia Grupy Piotr i Paweł, zwłaszcza jej planów znalezienia potencjalnego inwestora. Wartością dla nowego inwestora jest przede wszystkim skala prowadzonego biznesu operacyjnego w oparciu o brand Piotr i Paweł oraz atrakcyjne handlowo lokalizacje poszczególnych sklepów. Zakup przez Grupę kolejnych spółek, które prowadziły sprzedaż detaliczną w oparciu o franczyzę, stabilizuje sytuację biznesową spółki i zapobiega przejęciu tych lokalizacji przez bezpośrednich konkurentów - wyjaśnia Artur Marszałkiewicz, partner zarządzający, Corporate Finance, CRIDO.

Kadrowe zawirowania

Karuzela kadrowa jak zwykle się kręci. W marcu dowiedzieliśmy się, że Alessandro Beda został dyrektorem handlowym sieci Biedronka. Wcześniej pracował m.in. w PSDB, PwC Polska i Vershold Group oraz Duda Polska, agencji reklamowej pracującej na wyłączne zlecenie Biedronki.

Piotr Korek, były dyrektor nieruchomości i rozwoju Tesco na Europę Centralną, rozpoczął pracę jako partner w Heriot REIT Wielka Brytania. Heriot Reit jest spółką holdingową i inwestycyjną, posiadającą zdywersyfikowany portfel nieruchomości w Afryce Południowej. Ostatnio media donosiły, że holding odkupi grunty na Kabatach od Tesco.

Z kolei po 16 latach pracy w sieci Netto Sławomir Nitek dołączył do zespołu pracowników firmy Action. Sieć zadebiutowała w naszym kraju w październiku 2017 roku i prowadzi obecnie ponad 20 sklepów.

Bardzo szybko, bo po zaledwie dwóch miesiącach, z Żabką pożegnał się Filip Fiedorow, który miał pokierować działem marketingu sieci. Departament ten będzie raportował do Anny Grabowskiej, wiceprezes zarządu ds. komercyjnych. Fiedorow wraca do sieci Ikea i zostanie dyrektorem sklepu w Poznaniu.

Lidl trzyma rękę na pulsie

Podczas gdy Biedronka i Kaufland mają napięte relacje ze związkowcami, Lidl nie ustaje w wysiłkach, by przyciągnąć kolejnych pracowników.
Niemiecki dyskonter wystartował z kolejną edycją „The Lidl Way to Career" – płatnego programu stażowego, w ramach którego sieć oferuje pracę ze specjalistami, a także możliwość rozwoju i realizacji własnych projektów. Rok temu sieć oferowała stażystom 3 tys. zł brutto miesięcznie. W tym roku jest to 3300 zł.
Z kolei od 1 marca Lidl gwarantuje wszystkim pracownikom magazynów, biur sprzedaży oraz biur ekspansji Lidl Polska dostęp do specjalistów fizjoterapii.
Polski oddział Lidla zainwestuje również w budowę nowego centrum dystrybucyjnego. Obiekt zlokalizowany w Stargardzie ma kosztować 200 mln zł. W magazynach pracę znajdzie ponad 200 osób.

Dino z solidnym budżetem
Dino Polska szacuje wartość inwestycji w 2019 roku na ok. 850 mln zł. Chce otworzyć jeszcze więcej sklepów niż w ubiegłym roku.

W całym 2018 roku Dino Polska miało 5,9 mld zł przychodów (wzrost o 30,6 proc. rdr), 541,1 mln zł EBITDA (wzrost o 39,1 proc. rdr), 429 mln zł zysku operacyjnego (+41,5 proc.) i 307,6 mln zł zysku netto (44 proc. więcej niż w 2017 roku). Wzrost sprzedaży LFL wyniósł w 2018 roku 11,6 proc.
Sieć marketów Dino powiększyła się o 202 nowe sklepy. Łączna powierzchnia sali sprzedaży 31 grudnia 2018 r. osiągnęła poziom 375,7 tys. m kw. i była o 27 proc. większa niż rok wcześniej.

SwipBoxy w Carrefourze, Kaufland stawia na start-upy

Duński operator przesyłek kurierskich SwipBox, który ma już prawie 200 urządzeń w sklepach Biedronka, podpisał umowę z kolejną siecią handlową. Automaty firmy pojawią się w sklepach Carrefour w całej Polsce.

Kaufland upatruje innowacji w start-upach. 25 marca wystartowała platforma, dzięki której firmy będą mogły zgłaszać swoje produkty. Wybrane z nich pojawią się na półkach wszystkich 212 marketów sieci Kaufland w Polsce.