Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Rybny hejt: łosoś i panga są passe



portalspozywczy.pl - 8 kwietnia 2019 17:34


- Zmiany spożycia wśród poszczególnych gatunków ryb są wyraźne. Nazywam to hejtem rybnym. Obecnie mamy dwie ofiary owego hejtu: panga, której spożycie spadło z 3 kg do 0,3 kg oraz, szczególnie w ostatnich dwóch latach, łososie, których spożycie spadło w 2018 r. o 31,4 proc. W najbliższej przyszłości dołączyć do nich może niestety karp - mówił Krzysztof Hryszko, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podczas VI Kongresu Rybnego w Gdyni.

Krzysztof Hryszko przypomniał, że kwoty połowowe na dorsza są zmniejszane co roku.

- Efektem są dynamiczne wzrosty cen tej ryby w ostatnich trzech latach, odpowiednio o 6,5 proc. w 2016 r., 6,2 proc. w 2017 r. i 16,1 proc. w 2018 roku. Ostatnie dwa lata są z kolei łaskawe dla przetwórców łososia, który notuje spadki cenowe rzędu 2-3 proc. po wzroście o 37 proc. w 2016 r. Wydaje się, że w 2019 r. cena łososia również się nie zmieni i wyniesie ok. 6,40 euro za kg - dodał.

Przedstawiciel IERiGŻ zauważył, że eksport ryb z Polski w 2018 r. wzrósł o 6,2 proc., a wolumenowo o 11,9 proc.

- Pierwszy wniosek jest taki, że w 2018 r. bardzo wzrosła rentowność przetwórstwa w oparciu o surowce importowane. Pierwszy raz po 2004 r. odnotowaliśmy dodatnie saldo handlu zagranicznego, co cieszy, bo ten eksport pokrył nam nie tylko zakupy importowe, ale także konsumpcję krajową - dodał.

Hryszko zwrócił uwagę na gigantyczną przewagę łososi w polskim handlu zagranicznym.

- Ich udział wyniósł ok. 55 proc., a wartościowo 5,4 mld zł. Kolejne śledzie to już przepaść, niewielki minus na śledziach wynika ze spadku cen. Warto zauważyć rosnący eksport mintajów i makreli, zwłaszcza tych pierwszych, które zaliczyły wzrost o 50 proc. rok do roku - dodał.

Główne kierunki handlowe dla polskiego przemysłu rybnego pozostają niezmienne. Najwięcej ryb trafia do Polski z Norwegii, a głównym partnerem w eksporcie są Niemcy.

- Z punktu widzenia brexitu warto zauważyć, że Wielka Brytania jest naszym piątym partnerem handlowym. W 2018 r. wysłaliśmy tam 20 tys. ton ryb o wartości 450 mln zł. Po stronie eksportu ładnie rozwija się Wietnam. Kierujemy tam na razie filety z łososi, ale jeśli rynek dobrze się otworzy łososiami, nie widzę przeszkód żeby wysyłać tam również inne produkty. Warto zwrócić uwagę na silną koncentrację na Europie, która odpowiada za 93 proc. wartości naszego eksportu i 84 proc. importu - dodał.

Ekspert IERiGŻ podał, że w 2018 r. na polski rynek trafiło 472 tys. ton ryb, co stanowi wzrost o 1,4 proc.

- Zmiany wśród poszczególnych gatunków ryb są wyraźne. Nazywam to hejtem rybnym. Obecnie mamy dwie ofiary owego hejtu: panga, której spożycie spadło z 3 kg do 0,3 kg oraz, szczególnie w ostatnich dwóch latach, łososie, których spożycie spadło w 2018 r. o 31,4 proc. Łososie zawsze były drogą rybą, ale do spadków przyczyniły się niewątpliwie różne informacje medialne. W najbliższej przyszłości dołączyć do nich może niestety karp. Przez ostatnie dwa lata obserwowaliśmy nagonki medialne na tę rybę. W 2018 r. karp zanotował co prawda wzrost spożycia o 9 proc., ale mam złe przeczucia - dodał.