Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Sześć najważniejszych błędów, jakich powinniśmy unikać promując markę w internecie



Grzegorz Maliszewski, Client Service Director, Veneo - 24 kwietnia 2019 10:25


Nie da się wskazać wszystkich błędów, jakich powinniśmy unikać. Zupełnie inaczej będą wyglądać działania prowadzone w Google, inaczej na YouTube, a jeszcze inaczej na Facebook. Nawet jeśli każdy z tych elementów będzie dotyczył tego samego produktu i tej samej akcji promocyjnej. Czego koniecznie należy się wystrzegać? Radzi Grzegorz Maliszewski, Client Service Director, Veneo.

1. Unikaj skoncentrowania się tylko na jednym kanale promocji
To częsty błąd, który powoduje, że kontakt z odbiorcami jest mocno ograniczony. Jesteśmy tylko mignięciem, które nie wzbudza chęci posiadania produktu, które nie przywiązuje do marki. Wystarczy spojrzeć na to w jaki sposób ludzie konsumują media. Praktycznie większość czasu korzystamy z dwóch ekranów: smartfon i komputer, lub smartfon i telewizor. Natomiast jeśli korzystamy tylko ze smartfona, to jednocześnie realizujemy na nim kilka lub kilkanaście czynności, korzystając z kilku aplikacji jednocześnie, a przy tym wszystkim rozmawiając z babcią o pierogach na święta i międzyczasie czytając jakiś artykuł o rodzaju kurtek wiosennych…

2. Ogranicz ilość kanałów komunikacji na starcie
Zanim zdecydujemy się na włączenie nowej formy promocji zastanówmy się, czy będziemy w stanie wykorzystać jej potencjał. Martwy profil w portalu społecznościowym, blog bez artykułów czy kanał na YouTube bez filmów, mogą zadziałać tylko na naszą niekorzyść.

3. Uruchomienie kampanii bez dobrego poznania grupy docelowej
Nie chodzi o to by wiedzieć „mniej więcej”. To może wystarczało kiedyś, przy planowaniu emisji reklam TV, czy prasie. Internet daje ogromne możliwości targetowania reklam. Możemy bardzo szczegółowo wybrać komu i kiedy chcemy wyświetlić naszą reklamę. Jednak aby to zrobić, musimy dobrze znać naszą grupę docelową, jej wiek, płeć, zainteresowania, sposób wykorzystania mediów, język jakim się posługuje, z kim nas porównuje, jakim językiem się posługuje, gdzie się bawi, gdzie uczy, czym się interesuje. Jak zachowanie grupy docelowej może nam zaszkodzić, czy musimy się liczyć z hejtem, sytuacją kryzysową? Każdy taki szczegół pozwala na lepsze dopasowanie komunikatu reklamy i wyświetlenie go we właściwym momencie. Produkty dla młodych mam najlepiej promować dopiero kiedy ich maluchy pójdą spać. Imprezowe przekąski w czwartek oraz piątek wieczorem. Produkty fit w poniedziałek, kiedy w głowie szumi nam jeszcze sobotnia impreza, a sumienie podpowiada zmianę trybu życia.

4. Nie mów nieprawdy o swoim produkcie
Poznanie plusów i minusów produktu to jeden z najważniejszych elementów kampanii online. Jeśli produkowany jogurt jako drugi składnik ma cukier, nie ma sensu komunikowanie go jako produktu Fit. Co za tym idzie nie warto starać się zbyt mocno angażować fit społeczność, nie wmawiajmy jej, że produkt jest „super fit”, gdy mija się to z prawdą. Komunikacja faktami, z zabarwieniem emocjonalnym obroni się w Internecie. Kłamstwo lub „nieprawda” szybko zostanie zdemaskowane oraz podniesione do dyskusji na różnych kanałach.

5. Braku harmonogramu działań i racjonalnego podziału budżetu
Najczęstszym błędem jest przeinwestowanie w element, który nie pełni kluczowej roli. Należy dobrze przemyśleć czy nasza strona internetowa musi być rozbudowanym portalem, czy wystarczy nam prosty Landing Page z informacją o produkcie i danymi kontaktowymi. Może się okazać, że nasi odbiorcy nie będą czytać informacji o batoniku, ale chętnie wezmą udział w zabawie na Facebook’u. Czy aby na pewno potrzebujemy 10 filmów na kanale YouTube, które w sumie zobaczy 100 osób? Może lepiej zrobić jeden film i zwiększyć jego zasięg poprzez kampanię Google Ads. W istocie chodzi o to, aby skupić się tylko na tych elementach, które dla naszych potencjalnych Klientów odgrywają kluczową rolę.

6. Unikaj niewłaściwego analizowania efektów, a w zasadzie niedopasowanie do kampanii promocyjnej i jej budżetu.
Analiza wakacyjnej kampanii po trzech miesiącach od jej zakończenia, nie da nam odpowiedzi na pytania: czy nasz produkt był dobrze promowany, czy kanały dobrze dobrane, budżet odpowiedni, grupa zaangażowana w kampanię. Internet daje możliwość analizowania efektów kampanii niemalże w czasie rzeczywistym, warto to wykorzystać! Analizowanie kampanii możemy wykonywać co tydzień, a nawet codziennie, jeśli jej intensywność na to pozwala. W przypadku kampanii o ograniczonym budżecie, pójście w złym kierunku to pewna porażka, dlatego szybkość reakcji i odpowiednia korekta może być gwarantem sukcesu. Tylko w ten sposób możemy zmienić plan działania, kreacje reklamowe, przekaz, czy nawet grupę docelową. Szczególnie, ze Internet jest bardzo elastyczny i na to pozwala, ale o tym chyba już pisałem.

Zatem szukając oszczędności, nowych miejsc promocji, licząc na szczegółowe śledzenie inwestycji i monitorowanie efektów warto zacząć właśnie od internetu. Jednak nie miejmy złudzeń, że to tanie, efektywne narzędzi promocji jakim jest internet będzie łatwe.