Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Przyszłość Piotra i Pawła – wciąż więcej pytań niż odpowiedzi



dlahandlu.pl, PB - 1 maja 2019 23:25


Po ponad roku burzliwej historii sieć Piotr i Paweł trafia pod skrzydła dużego międzynarodowego gracza. SPAR Group Ltd czeka teraz dużo pracy – będzie musiał opracować strategię dla sieci, zastanowić się, w jakim formacie ma dalej działać i co najważniejsze – pod jakim szyldem. Do tego dochodzi kwestia ewentualnej integracji z siecią sklepów SPAR, która prawdopodobnie trafi w ręce nowego masterfranczyzobiorcy.

Sieć Piotr i Paweł pod koniec 2017 r. rozpoczęła poszukiwania inwestora. Pod koniec lutego 2018 r. poinformowała o pozyskaniu inwestora finansowego w postaci funduszy zarządzanych przez TFI Capital Partners z notowanej na warszawskiej giełdzie Grupy Capital Partners. Wiadomo było, że poznańska spółka ma kłopoty. Półki w sklepach często świeciły pustkami, a na rynku krążyły plotki o niepłaceniu dostawcom. Spółka tłumaczyła, że firmy ubezpieczeniowe drastycznie obcięły limity dla jej kontrahentów, którzy z kolei przestraszyli się i przestali dostarczać do sieci.

Jeszcze w 2017 roku sieć Piotr i Paweł liczyła 146 sklepów, natomiast obecnie jest ich 70. Zamknięcia placówek przyspieszyły w ubiegłym roku. Przez cały czas niepokój wzbudzał przedłużający się proces poszukiwania inwestora. W końcu, w ubiegłym miesiącu, dowiedzieliśmy się, że Piotra i Pawła przejmie SPAR Group Ltd. Co teraz czeka sieć należącą do rodziny Wosiów?

Jaki format?

Zdaniem Agnieszki Górnickiej prezes Inquiry Market Research, są różne scenariusze dla Piotra i Pawła. - Pytanie, z którym będzie musiał zmierzyć się nowy inwestor, brzmi: czy w Polsce jest miejsce na format delikatesowy w tej wielkości sklepach? Bo może taki koncept wymaga sklepów nie na 2000 mkw. ale na 200 mkw.? W Polsce prawdziwy rynek premium dopiero się tworzy. Bardziej sprawdzają się na nim koncepty z elementami delikatesów, jak np. Carrefour Pro w warszawskiej Promenadzie, natomiast do Piotra i Pawła po prostu przylgnęła łatka sklepu delikatesowego i drogiego – mówi ekspertka.

Ponadto Piotr i Paweł potrzebuje nowej strategii. - Spółka wnosi markę, która ma poważną wyrwę w wizerunku i nad którą trzeba będzie popracować. Piotr i Paweł w takim wydaniu, w jakim działał do tej pory, jest przeformatowany – jego sklepy są za duże w stosunku do tego, co dla konsumenta jest atrakcyjne – ocenia Agnieszka Górnicka.

Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, mówi wprost: Piotr i Paweł nie będzie już formatem delikatesowym. - Utrzymanie konceptu delikatesowego jest raczej nierealne i nie jest to kwestia niczyjej złej woli. Tego typu sieć jest w zasadzie bezbronna konkurencyjnie w sytuacji, gdy produkty premium wprowadziły sklepy dyskontowe, cechujące się bardzo szybką rotacją i – co za tym idzie korzystnymi cenami – tłumaczy prezes SFDG.

- Sieć delikatesów to zupełnie inna kalkulacja kosztów niż w innych konceptach i formatach, także supermarketach. Zeszły one z rynku nie dlatego, że były złe, ale dlatego, że nie były w stanie utrzymać tempa sprzedaży, a co za tym idzie zapanować nad stratami i zaoferować porównywalne ceny produktów w innych formatach sieciowych. Pojedyncze sklepy delikatesowe radzą sobie nieźle, bo jest, choć stosunkowo nieliczny klient, który zapłaci drożej, ale sieć delikatesowa to nieco inna historia. Sukces sieci zaklęty jest w rotacji, skali i cenach, a tego delikatesy sieciowe nie są w stanie utrzymać na skutecznym konkurencyjnie poziomie – tłumaczy ekspert.

Co z prawem do marki SPAR?

Kolejną kwestią jest ewentualna integracja sieci Piotr i Paweł z siecią SPAR. Wydaje się ona naturalna w sytuacji, kiedy prawa do szyldu SPAR w Polsce utraci dotychczasowy licencjobiorca. Tym bardziej, że część sklepów Piotr i Paweł także działa we franczyzie.

Przypomnijmy, wkrótce po pojawieniu się nieoficjalnej informacji o przejęciu Piotra i Pawła przez SPAR z RPA (SPAR Group), dowiedzieliśmy się, że Bać-Pol w lutym otrzymał wypowiedzenie umowy masterfranczyzy SPAR na Polskę. SPAR International zapewnia, że proces wyboru nowego partnera licencyjnego dla marki SPAR w Polsce już został zakończony i wkrótce nowy partner holenderskiej spółki zostanie ujawniony.

Należący do Bać-Polu SPAR Polska uważa jednak, że umowa licencyjna nie została wypowiedziana w sposób prawidłowy. A to oznacza, że nadal obowiązuje. Według polskiej spółki, działania ze strony SPAR Group Ltd w zmowie ze SPAR International B.V. to próba wrogiego przejęcia. Firma złożyła w tej sprawie pozew w sądzie w Amsterdamie i innych sądach europejskich.

- Nie są upublicznione szczegóły sporu, ale z rozsądkowego punktu widzenia jest tak: SPAR jest właścicielem licencji na pewien model sieci franczyzowej, co daje mu prawo – po spełnieniu warunków – pracować z kim chce. Jeśli dotrzymał warunków kontraktowych, zapisanych terminów i jest w stanie pokryć ewentualne należności, to jako właściciel prędzej czy później dopnie swego – uważa Andrzej Faliński.

Pozostaje pytanie, kiedy zakończy się spór o licencję? I czy SPAR International będzie czekał na jego finał zanim przekaże pałeczkę kolejnemu zarządcy? W tym momencie nikt chyba nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na te pytania. Może zatem okazać się, że integracja Piotra i Pawła ze siecią sklepów SPAR w Polsce nie nastąpi zbyt szybko.

Jaki szyld?

Z pewnością wszyscy czekamy na chyba najważniejszą decyzję, czy nowy inwestor utrzyma markę Piotr i Paweł na rynku. To już jedna z ostatnich rdzennie polskich marek detalicznych. Sieć została założona w 1990 roku. Twórcami firmy są Eleonora Woś i jej synowie Piotr i Paweł Woś. W ostatnich latach w ramach sieci ponad połowa sklepów działała jako placówki franczyzowe.

- Marka Piotr i Paweł jest ikoną polskiego handlu nowoczesnego, a dzisiejszą sytuację poprzedziły lata sukcesów i kreacji standardu „dobrego sklepu”. Dziś jednak to kwestia decyzji spółki SPAR, czy ulegnie sile i sentymentowi tej marki, czy postawi na jednolitość modelu i na markę SPAR. Chciałbym by to była marka Piotr i Paweł choć z handlowego punktu widzenia to nie będzie miało wielkiego znaczenia – mówi Andrzej Faliński.

Wtóruje mu Agnieszka Górnicka. - Uważam, że Piotr i Paweł to jeden z najciekawszych konceptów detalicznych jaki powstał na polskim rynku, unikalny w Europie. Jest to ciekawa marka, stworzona od zera przez polskich przedsiębiorców. Bez Piotra i Pawła polski krajobraz handlu detalicznego byłby uboższy – ocenia prezes Inquiry Market Research.

Jej zdaniem, z marek delikatesowych, obecnych w Polsce do tej pory, do których można też zaliczyć Almę i Bomi, Piotr i Paweł był konceptem najsilniejszym, prowadzonym z uwzględnieniem realiów polskiego rynku. Przyczyny problemów firmy z Poznania leżały nie tyle w niewłaściwym zarzadzaniu, co wynikały z czynników zewnętrznych. - Uważam, że biznes Piotra i Pawła przez lata był prowadzony bardzo konsekwentnie. Można byłoby mieć pewne uwagi co do layoutu sklepów, np. rozmieszczenia asortymentu, czy wielkości powierzchni sklepowej, ale przez wiele lat organicznego wzrostu firma Piotr i Paweł udowodniła, że zna się na handlu. Paradoksem tej sytuacji jest fakt, że właśnie teraz polski rynek zwraca się w stronę oferty premium - dodaje ekspertka.

Wydaje się, że jest szansa na pozostawienie przynajmniej części sklepów pod szyldem Piotr i Paweł. Zdaniem Agnieszki Górnickiej, niektóre lokalizacje zdecydowanie mają potencjał na format delikatesowy, ale inne nie.

Andrzej Faliński jest dobrej myśli co do przyszłości Piotra i Pawła. - System dobrych marek własnych Piotra i Pawła i wieloletnie więzi z dostawcami pozwalają sądzić, że będzie to supermarket o bardzo wygodnej formule zakupowej, oszczędzającej czas dzięki precyzyjnej koncepcji asortymentowej i kalkulacji rotacji produktów, a na tym zbudowały swoją pozycję dyskonty i proximity markets. Sprzyjać temu będą lokalizacje, głównie miejskie, osiedlowe, w centrach handlowych. Poza tym sieć zachowa krajowy charakter, bo przecież operatorzy sklepów to polskie przedsiębiorstwa wstępujące do systemu i nawyk konsumencki w stosunku do tej znanej marki. Miejmy nadzieję, że nowa sieć nawiąże do starego Piotra i Pawła - podsumowuje ekspert.