Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Analityk: Eurocash może być zainteresowany akwizycją Polomarketu



dlahandlu.pl, PB - 30 maja 2019 00:03


Mimo niepokojąco słabych wyników grupy Eurocash, nie ma powodów do obaw. Grupa integruje ostatnie przejęcia w segmencie detalicznym, co nie pozostaje bez wpływu na obecne zyski, natomiast w przyszłości powinno przynieść umocnienie firmy i zwiększenie skali działalności w detalu. Co więcej – firma ma na tyle stabilną sytuację finansową, że może rozważać kolejne przejęcia.

Ostatnio napłynęło kilka negatywnych informacji o Eurocash. 10 maja dowiedzieliśmy się, że w pierwszym kwartale tego roku grupa pogłębiła (licząc rdr) stratę na poziomie netto, do - 40,2 mln zł wobec - 18,5 mln zł w I kwartale ub.r. Stało się tak pomimo wzrostu przychodów rdr o niemal 10 proc., do 5,48 mld zł. Kilka dni później Business Insider Polska podał, że PKN Orlen we wrześniu tego roku zakończy współpracę z Eurocash, który od czerwca 2018 r. był dostawca do sklepów przystacyjnych.

Zgodnie z oczekiwaniami

- Wyniki grupy Eurocash za I kwartał były obarczone negatywnym efektem kalendarza, w związku z przesunięciem Wielkanocy, były jednak zgodne z naszymi oczekiwaniami – uspokaja Maria Mickiewicz, analityk Pekao Investment Banking.

Dodaje, że informacja o utracie kontraktu na dostawy do Orlenu była negatywnym zaskoczeniem. Kontrakt był wart około 600 mln zł rocznie. - Zgodnie z szacunkami spółki to utrata około 15-20 mln zł wyniku na poziomie EBITDA, czego nie uwzględnialiśmy wcześniej w naszych prognozach. Z racji skali jest to z pewnością co najmniej lekko negatywna informacja, która w przypadku braku odbudowy wolumenu (a to może być trudne do zrobienia) może pociągać za sobą konieczność dopasowania struktur po stronie kosztowej – ocenia analityczka.

Eurocash jest obecnie w trakcie integracji sieci detalicznych przejętych w poprzednich latach. Wśród nich jest niemal 190 sklepów Mila. Wcześniej do grupy przyłączono EKO Holding. Zarząd spółki już pod koniec ubiegłego roku sygnalizował, że proces integracji tych podmiotów wpływa na pogorszenie rentowności segmentu detalicznego. Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Eurocash mówił wówczas, że rok 2019 będzie pod znakiem integracji przejętych sieci. - Obok rebrandingu, któremu towarzyszy remodeling i renowacja placówek, integrujemy m.in. logistykę, administrację, działalność operacyjną, politykę cenową czy asortymentową. Koszty integracji w naturalny sposób obciążają bieżącą rentowność segmentu detalicznego, ale są niezbędne, by docelowo osiągnąć efektywność w całej sieci podobną do tej, jaką osiągają sklepy Delikatesy Centrum – dodał Jacek Owczarek.

Zaznaczył, że dzięki akwizycji sieci Mila, a także wcześniejszemu przejęciu EKO, budowana przez Eurocash sieć supermarketów „proximity”, wliczając własne i franczyzowe sklepy Delikatesy Centrum, liczy już ponad 1.500 placówek.

Przyłączenie tak wielu sklepów to żmudny i długotrwały proces i na pewno jeszcze potrwa, a to oznacza, że na znaczna poprawę zysków grupy Eurocash jeszcze poczekamy.

- W tym roku w Eurocash zakładamy jedynie płaskie wyniki na poziomie EBITDA, w porównaniu z zeszłym rokiem, szanse na mocniejsze odbicie widzimy najwcześniej w przyszłym roku. Z uwagi na cały czas procedowany proces integracji w detalu, pozostajemy umiarkowani jeśli chodzi o możliwości wzrostowe w 2020 r., zakładając wzrost wyniku EBITDA jedynie o 10% - mówi Maria Mickiewicz.

- Zakładając, że proces integracji w detalu zakończy się sukcesem, od przyszłego roku spółka powinna zacząć poprawiać wyniki w segmencie detalicznym, co jednak w naszej ocenie w średnim i dłuższym terminie będzie częściowo „przejadane” przez presję na wyniki w segmencie hurtowym. Na tym etapie jednak integracja w detalu cały czas trwa, ta część rynku pozostaje mocno konkurencyjna, stąd też nasze założenia do wzrostów Eurocashu w detalu pozostają umiarkowane – dodaje analityczka Pekao Investment Banking.

Ale przejęcia i związane z nimi koszty to nie jedyne przyczyny słabszych wyników Eurocash. Grupa rozwija szereg równego rodzaju projektów, które wymagają nakładów inwestycyjnych, na przykład otwiera kolejne markety alkoholowe Duży Ben, których jest już 30, a także inwestuje w zwiększenie świadomości marek wszystkich konceptów (drogerie Kontigo i Koliber, abc na kołach, Inmedio). Wpływ tego segmentu na skonsolidowany wynik EBITDA w I kwartale tego roku wyniósł -12 mln zł. – Jak każdy start-up, w początkowej fazie rozwoju, projekty te wiążą się z istotnymi nakładami, a zyski pojawiają się dopiero po wypracowaniu docelowych rozwiązań i osiągnięciu odpowiedniej skali. Przykładem naszych projektów, które zostały wdrożone z sukcesem i przynoszą dziś wymierne korzyści zarówno naszym klientom, jak i Grupie Eurocash, jest Faktoria Win, PayUp (sprzedany w ubiegłym roku z dużym zyskiem) czy tzw. Projekt Świeże, czyli codzienne dostawy wysokiej jakości owoców, warzyw, wędlin i mięs. Wierzymy również w pozostałe formaty, które rozwijają innowacyjne dla branży detalicznej rozwiązania, ale też przede wszystkim lepiej odpowiadają na potrzeby dzisiejszego konsumenta – powiedział Jacek Owczarek.

Ambitna strategia

Decyzje Eurocash to element przemyślanej strategii. Spółka od lat systematycznie rozwija segment detaliczny w grupie, jednak w ostatnim czasie te działania mocno przyspieszyły. Firma stawia na detal, bo jest on nie tylko bardziej dochodowy, ale też bardziej perspektywiczny. W hurcie możliwości rozwoju powoli wyczerpują się.

Eurocash ponad rok temu przedstawił założenia strategii na najbliższe 5 lat. Zakłada ona między innymi stworzenie największej w Polsce sieci supermarketów. W ciągu najbliższych pięciu lat Eurocash, również wspólnie z franczyzobiorcami, planuje otwarcie około 900 nowych sklepów. Strategia zakłada także, że łączne nakłady inwestycyjne na rozwój sieci detalicznej wyniosą ok. 1–2 mld zł (poniesione wspólnie z partnerami nieruchomościowymi).

W 2017 roku segment detaliczny stanowił w grupie Eurocash blisko 19 proc., podczas gdy segment hurtowy odpowiedzialny był za 81 proc. przychodów ze sprzedaży. W przychodach za 2018 rok, które wyniosły 22,8 mld zł, udział hurtu (17,7 mld zł przychodów) był już mniejszy i wynosił 77,6 proc.

Jednak analitycy sceptycznie podchodzą do ambitnych planów grupy. - Eurocashowi może być ciężko zrealizować założenia strategii dla obszaru detalicznego (w perspektywie 5 lat spółka chce otworzyć 900 sklepów, uwzględniając w tym potencjalne akwizycje). Powodem będzie przede wszystkim wymagająca sytuacja na rynku pracy, a także przeciągający się w czasie proces integracji przejętych sieci – oceniał w lutym Adrian Górniak, analityk DM BDM SA.

Kto następny?

Mimo to, Eurocash nie przestanie być uważany za jednego z największych integratorów rynku detalicznego w Polsce. Zdaniem Marii Mickiewicz, sytuacja finansowa firmy pozwala na podejmowanie kolejnych prób akwizycyjnych. - Zakładając solidną generację gotówki przez Eurocash, spółka powinna być w stanie finansować przejęcia w detalu mniejszej i średniej wielkości - ocenia. Jej zdaniem, na przeszkodzie kolejnym przejęciom może stanąć problem z uzyskiwaniem zgody ze strony UOKiK.

Maria Mickiewicz nie wyklucza, że Eurocash może interesować się akwizycją Polomarketu. Jej zdaniem, ta sieć idealnie pasowałaby do grupy Eurocash pod względem geograficznego rozmieszczenia sklepów. - Eurocash pozostaje w tyle za kluczowymi detalistami jeśli chodzi o skalę działania, zatem wzrost przez akwizycje umożliwiałby skokowe zmniejszanie dystansu do liderów. Na ten moment wydaje się jednak, że priorytetem Eurocashu jest integracja ostatnio przejętych podmiotów w ramach struktury detalicznej – ocenia analityczka Pekao Investment Banking.
Wszystko wskazuje na to, że ten rok nie przyniesie niespodzianek, jeśli chodzi o kolejne posunięcia Eurocash. Jednak proces integracji przyłączonych sieci oraz inwestycji w nowe koncepty kiedyś się skończy. Wtedy dowiemy się, jakim potencjałem do dalszej integracji rynku dysponuje Eurocash.

- W obszarze detalicznym, czyli tam gdzie widzielibyśmy potencjał wzrostowy zarówno organicznie jak i przez akwizycje, spółka dopiero buduje skalę i wyniki. Po zakończeniu procesu integracji ostatnich przejęć (co jest oczekiwane do końca bieżącego roku) będzie można powiedzieć coś więcej o sile „nowego” podmiotu – ocenia Maria Mickiewicz.