Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Zakaz handlu w niedziele na tapecie w Portugalii. Właściciel Biedronki może mieć kolejny problem



dlahandlu.pl - 16 lipca 2019 10:12


Portugalski Kościół rozpoczął debatę na temat wprowadzenia zakazu handlu w niedziele. Powstała petycja, którą podpisało już kilka tysięcy osób. Portugalski rząd uważa, że takie decyzje leżą w kompetencjach poszczególnych gmin. Jeżeli Portugalia, lub część gmin, wprowadzi zakaz niedzielnego handlu, właściciel Biedronki - koncern Jeronimo Martins będzie miał kolejny problem. Przypomnijmy, że Polska chce wprowadzić podatek od sprzedaży detalicznej, co znacznie uszczupli wyniki detalisty w naszym kraju.

Jak wskazała Grupa Jeronimo Martins w raporcie za pierwszy kwartał br., w ubiegłym roku zakaz handlu w niedziele zabrał sklepom Grupy w Polsce trzynaście dni handlowych, a w pierwszym kwartale tego roku siedem. Jak wyliczyła spółka, zmniejszyło to przychody sklepów o około 4-4,5 proc.

W marcu 2018 r. Pedro Soares dos Santos, prezes portugalskiej grupy Jeronimo Martins zapewniał, że spokojnie podchodzi do zakazu handlu w niedziele w Polsce i nie spodziewa się wielkiego wpływu na obroty. Firma nie planowała również zwalniać pracowników z tego powodu.

Prezes Grupy niedawno udzielił wywiadu na temat pomysłu wprowadzenia takiego zakazu w Portugalii. Jak czytamy na stronach observador.pt, jego zdaniem dzisiaj ludzie żyją bardzo intensywnie, szczególnie w miastach. Sklepy muszą nadążać za ich potrzebami. Na pytanie czy zakaz rodzi ryzyko dla działalności Grupy Jeronimo odpowiedział, że jest to przede wszystkim ryzyko dla konsumenta, ponieważ ma mniej alternatyw. Jerónimo Martins ma służyć konsumentowi. I to właśnie ten konsument musi mieć swobodę wyboru kiedy, gdzie i jak chce robić zakupy.

W Portugalii Grupa Jeronimo Martins prowadzi dwie sieci: Pingo Doce i hurtownie Recheio.

W pierwszym kwartale br. sprzedaż Pingo Doce urosła LfL o 1,6 proc. Sieci przybyły dwa sklepy. Recheio urosło o 3,7 proc. (bez otwarć). Na koniec pierwszego kwartału sieci liczyły odpowiednio 434 i 42 placówki.

Czy scenariusz z Polski powtórzy się w Portugalii? Musimy poczekać na wyniki wyborów, które w tym roku odbędą się w rodzinnym kraju właściciela Biedronki.