Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Google musi czasowo wstrzymać zapis próbek głosowych z asystenta



PAP - 2 sierpnia 2019 15:37


Google musi na trzy miesiące wstrzymać rejestrowanie próbek głosowych z inteligentnego asystenta od wszystkich użytkowników w krajach Unii Europejskiej - orzekł organ ochrony danych osobowych w Hamburgu, który obecnie bada, jak koncern przetwarza te dane.

Biuro komisarza ds. ochrony danych i wolności informacji w Hamburgu poinformowało w specjalnym oświadczeniu, że postępowanie prowadzone przez organ ma wyjaśnić, w jaki sposób przetwarzane są dane nie tylko użytkowników urządzeń z inteligentnym asystentem Google'a, ale również domowników, których próbki głosu także mogą być rejestrowane. Nagrania te bowiem - jak argumentuje urząd - mogą zawierać prywatne i wrażliwe informacje.

W ubiegłym miesiącu Google potwierdziło, że próbki głosu użytkowników inteligentnego asystenta są nagrywane oraz analizowane przez zewnętrznych współpracowników koncernu. Oświadczenie firmy pojawiło się w następstwie doniesień medialnych publicznego nadawcy z Belgii VRT NWS, który ujawnił sprawę wycieku ponad tysiąca plików zawierających wycinki prywatnych rozmów użytkowników Asystenta Google z Holandii. Wśród nagrań znajdowały się również materiały świadczące o tym, iż niektóre rozmowy zostały zarejestrowane w wyniku przypadkowej aktywacji nagrywania, nie zaś dzięki świadomej decyzji użytkowników i odpowiedniej komendzie głosowej dla urządzenia.

Hamburski komisarz ds. ochrony danych i wolności informacji Johannes Caspar oświadczył, że "użycie systemów wsparcia głosowego musi być prowadzone w sposób przejrzysty, umożliwiający świadome wyrażenie zgody przez użytkowników". Jak dodał "obejmuje on przede wszystkim dostarczanie wyczerpujących informacji oraz przejrzystości w informowaniu o tym, jak przetwarzane są komendy głosowe, ale i jak często oprogramowanie może zostać aktywowane przez przypadek i jakie są ryzyka z tym związane".

Google poinformowało, że po ujawnieniu kwestii wycieku danych nagrań holenderskich użytkowników asystenta firma "wstrzymała" proces analizy językowej rejestrowanych danych. Koncern oświadczył również, iż współpracuje z niemieckim organem celem bliższego wyjaśnienia wątpliwości wokół przetwarzania danych z inteligentnych asystentów.