Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

FPP: Małe i średnie firmy z sektora handlu ucierpią na skokowym wzroście płacy minimalnej



dlahandlu.pl - 10 września 2019 12:14


Obietnice dotyczące skokowego podniesienia płacy minimalnej mogą mocno odbić się na małych i średnich przedsiębiorcach z sektora handlowego – ocenia Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Przypomnijmy, podczas sobotniej konwencji politycy PiS zapowiedzieli, że płaca minimalna wzrośnie do 2,6 tys. zł od 1 stycznia i do 3 tys. zł do końca 2020 r. Już we wtorek rząd zajmie się projektem rozporządzenia ws. minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. 

- Dzisiaj jesteśmy dwa dni po tej informacji, na razie przeliczamy jakie mogą być jej skutki, ale na pewno nie będzie to prosta sprawa – mówił dziennikarzom Marek Kowalski podczas wtorkowej konferencji. - Być może zyskowność przedsiębiorstw jest duża, ale nie w usługach. Zapomniano o branży usługowej, a w usługach mamy zatrudnionych bardzo dużo Polaków - dodał.

Jego zdaniem, w przypadku małych przedsiębiorców, złagodzeniem podwyższenia płacy minimalnej powinny być zmiany w systemie oskładkowania działalności gospodarczej, które obniżają ZUS dla małych firm. -  Większy problem będą mieli ci, którzy zatrudniają dużą liczbę pracowników – czyli firmy od średnich w górę – dodaje.

Na pytanie, jak skokowy wzrost płacy minimalnej wpłynie na sieci handlowe i sklepy, marek Kowalski odpowiedział: - Na dziś – Warszawa wytrzyma, Wrocław, Kraków, Poznań być może wytrzymają, ale ściana wschodnia będzie miała poważny problem, bo to jest bardzo duży wzrost.

- Mam wrażenie, że to nie zostało dobrze wyważone, nie tylko przez PiS ale też przez inne partie – bo wszyscy próbują teraz przelicytować ten koszt pracy – dodał.