Prof. Czapiński: Wolne niedziele przyspieszą rozwój e-handlu

Autor: MondayNews 2 marca 2018 10:00

Prof. Czapiński: Wolne niedziele przyspieszą rozwój e-handlu Na zdj. prof. Janusz Czapiński, fot. MondayNews

Od marca zakupy przez Internet staną się popularniejsze. Wzrośnie także zapotrzebowanie na kurierów, którzy będą doręczali klientom zamawiane produkty. Większość sklepów stacjonarnych będzie zamknięta, ale galerie handlowe zaoferują nowe atrakcje. Wykorzystają do tego m.in. swoje korytarze i całą posiadaną infrastrukturę. Zakaz handlu spowoduje też zmiany w podejściu do robienia zakupów. Ponadto Polacy będą spędzali więcej czasu przed szklanymi ekranami, na czym zyska cały przemysł telewizyjny. Zmiana przepisów jednak nie powinna się odbić na dochodach rodaków, choć może nastąpić redukcja zatrudnienia. O wpływie nowej ustawy na społeczeństwo i biznes - mówi socjolog prof. Janusz Czapiński.

Zdaniem profesora Czapińskiego, pozytywnym efektem zakazu będzie przyspieszenie cyfryzacji handlu w Polsce. Coraz większa rzesza ludzi będzie korzystać z Internetu. Zmieni się także struktura handlu. Mniejsze znaczenie będą miały ogromne galerie handlowe, a zyskają wielkie centra internetowe. Gwałtownie zwiększą się zakupy w sieci, dlatego że ta regulacja nie jest w stanie poradzić sobie z e-handlem w dowolnym dniu tygodnia. Wzrosną obroty firm internetowych, które zajmują się sprzedażą. Janusz Czapiński uważa także, że obłowią się stacje telewizyjne, ponieważ rodacy zaczną przeznaczać więcej czasu np. na śledzenie niedzielnych seriali. 

Zakaz jest „powrotem do przeszłości”. Część społeczeństwa pamięta jeszcze sklepy zamknięte w niedziele. Czy tym osobom będzie łatwiej się przyzwyczaić po wprowadzeniu ograniczeń?
Prof. Czapiński argumentuje, że teraz mamy do czynienia z kompletnie inną rzeczywistością handlową, niż kiedyś. Dzisiaj motyw konsumpcji jest niesamowicie silny. Istnieje morze pokus, żeby wejść do sklepu i napełnić wózek. 

Komu najbardziej będzie się opłacał zakaz handlu?  Prof. Czapiński uważa, że duże sieci handlowe stracą, pomimo że mówią, że w jakiś sposób spróbują zrekompensować te straty. Zdaniem profesora, w stu procentach z pewnością im się to nie uda. Natomiast zyskają ci handlowcy, którzy albo rozpoczną sprzedaż internetową, albo w tej chwili już mają tego typu działalność. - Oczywiście, może nastąpić redukcja zatrudnienia w dużych sieciach. Sami handlowcy przedstawiają różne szacunki, ujęte w dużym przedziale, od kilku do kilkudziesięciu tysięcy pracowników. Jak będzie naprawdę, tego do końca nie wie nikt. W większości sklepów pracują ludzie sprawni fizycznie, więc z pewnością szybko przystosują się do innych zawodów. Armia kurierów niesamowicie wzrośnie. Zwłaszcza młodzi ludzie przerzucą się na ten zawód, większość z nich ma przecież prawo jazdy, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Zakaz opłaci się wszystkim tym, którzy zyskają dodatkowych klientów - uważa Janusz Czapiński.

Profesor nie wierzy też, że zakaz handlu w niedziele odbije się na dochodach Polaków. Jeśli nie będą mogli wystarczająco dużo zarobić w sklepie, to wygospodarowane godziny poświęcą na inną pracę. Nie sądzi także, że Polacy zaczną uprawiać inne rodzaje pracy, tylko dlatego, że ustawodawca dał im ileś godzin wolnego w tym dniu.

W tym roku handel będzie ograniczony do dwóch niedziel. W 2019 r. do jednej, a od 2020 r. zacznie obowiązywać całkowity zakaz. Jakie znaczenie będzie to miało dla klientów?
- Motywacja jest taka, żeby stopniowo oswoić kupujących z tym, że znikają im kolejne dni, kiedy mogą iść na zakupy albo podziwiać urok galerii handlowych. Nie wszyscy chodzą tam, żeby od razu kupować. Przyjęte tempo może być zarówno dobre, jak i złe. Nie mam żadnych zarzutów pod tym względem. Lepiej będzie tak, niż z dnia na dzień, czy z miesiąca na miesiąc miałyby być zamknięte wszystkie sklepy. Człowiek jest istotą, która bardzo szybko adaptuje się do zmienionych warunków. Oczywiście, będzie pierwszy okres złości, irytacji, bo komuś zabraknie chleba w niedzielę czy warzyw do ugotowania rosołu. Moim zdaniem, politycy nie muszą się obawiać niczego złego, ponieważ nikt nie wyjdzie protestować na ulice w związku z tym faktem - mówi Janusz Czapiński.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • AgA 2018-03-09 11:01:19

    Zakupy w sieci i tak były dość popularne wśród Polaków (info z blogu agencji freebee) a ponadto w grudniu, przed świętami

  • Zeghar 2018-03-04 10:36:27

    O jakie oderwanie od rzeczywistości... Normalnie ręce opadają... Ostatnia mila e-handlu od dawna jest jej piętą achillesową, A młodzi na pewno nie rzucą się na pracę kuriera.

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 5082

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 694644

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane