REKLAMA
REKLAMA

W regulaminach większości sklepów on-line wciąż są niedozwolone zapisy

Autor: Rzeczpospolita 15 maja 2012 08:58

Priorytetem dla kupujących powinny być nie tylko ceny, ale także wiarygodność sprzedawcy - pisze "Rzeczpospolita".

REKLAMA
Jednym ze źródeł wiedzy dla konsumentów może być rejestr klauzul niedozwolonych prowadzony przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Po każdym procesie, w którym sąd stwierdza niezgodność z prawem jakiegoś zapisu w umowie (np. biura podróży, dewelopera czy regulaminu sklepu internetowego), trafia on do rejestru i od tego momentu muszą go wyeliminować pozostali uczestnicy rynku.

Tyle teoria. W praktyce jest nieco inaczej. Jak podaje serwis klauzuleniedozwolone.pl, na przełomie marca i kwietnia w rejestrze pojawiło się ponad 160 nowych klauzul. Zdaniem ekspertów ich liczba będzie rosnąć. To efekt wielu czynników - m.in. rozwoju e-handlu oraz coraz większej aktywności stowarzyszeń pozywających przedsiębiorców mających w swych wzorcach umów klauzule niedozwolone - czytamy w "Rz".

A poziom wiedzy samych konsumentów wciąż jest niewielki. Wciąż co drugi nie wie, co może zrobić w razie problemów z internetowymi zakupami.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12601

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA