Czy lokalizacja to główne źródło sukcesu restauracji?

Autor: pr 9 lutego 2018 12:50

Czy lokalizacja to główne źródło sukcesu restauracji? Fot. Shutterstock

Przyjmuje się, że doskonałe miejsce na lokal gastronomiczny, to takie, gdzie przewija się tłum ludzi. Są klienci, sukces więc gwarantowany. Ale to nie takie proste. Czasami przy najruchliwszych ulicach, restauracje pojawiają się i znikają, a ich żywot nie trwa dłużej niż kilka miesięcy. Czym więc się kierować wybierając lokalizację na „wymarzoną knajpkę”?

Oczywiście natężenie ruchu pieszego to pierwsza rzecz do sprawdzenia. Wskaźniki jak ma być duży, ilu ludzi ma przypadać na godzinę, to tajne, strzeżone dane restauratorów i komercjalizatorów gastronomii.

- W topowych miejscach w godzinie szczytu przechodzi 1000, a nawet 2000 osób, ale nie tylko to trzeba wziąć pod uwagę - zauważa Przemysław Tymczyszyn, współtwórca popularnej sieci Makarun Spaghetti&Salad. - Właściciele takich obiektów często żądają za nie horrendalnych pieniędzy. Bardziej zyskowne może więc okazać się wynajęcie lokalu położonego 70 merów dalej. Przechodzi tam  wprawdzie o 400 osób mniej, ale kwota za wynajem będzie zdecydowanie niższa, a klientów nie powinno zabraknąć . Liczy się stosunek lokalizacji do jej ceny - dodaje.

Nawet z tzw. słabej lokalizacji, co bardziej kreatywni inwestorzy są w stanie znaleźć atut. Fenomen ostatnich lat to „sekretne” restauracje. W dużych miastach - w Warszawie, Krakowie, Poznaniu  powstają  - i przynoszą zyski - lokale, do których wchodzi się na hasło i jeszcze trzeba rozwiązać zagadkę. Nie mają szyldu, informacji na ich temat nie znajdzie się w miejskich przewodnikach. Nawet menu pozostaje tajemnicą. Znajdują się w zupełnie niepozornych, ukrytych miejscach - w podwórku starej czynszowej kamienicy, na drugim piętrze biurowca. Wieści o nich rozchodzą się dzięki szeptanej „poczcie”. Wiedzą o nich tylko wtajemniczeni.

- I zapewne na tym opiera  się ich sukces. Mają na siebie pomysł, sposób na dotarcie z informacją do odpowiedniej grupy klientów i jeszcze muszą mieć... parking  – stwierdza Przemysław Tymczyszyn. – Niewątpliwie lokalizację trzeba też wybierać pod kątem rodzaju lokalu. Do sprzedaży naszych dań typu „take away” potrzebujemy miejscówek, gdzie jest dużo ludzi, którzy chcą szybko i konkretnie zjeść. I za takimi się rozglądamy - dodaje.

Jeśli ktoś znajdzie już miejsce, które uzna za najlepsze, warto jednak na początek odwołać się do statystyk. Opracowują je m.in. na bazie obserwacji, kalkulacji i oceny ryzyka doświadczeni analitycy i specjaliści, zajmujący się komercjalizacją branży gastronomicznej. Przedstawiają potem inwestorowi twarde, liczbowe wskaźniki, których lepiej nie ignorować, jeśli biznes ma się udać.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8609

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane