Food Show 2018: Do restauracji chodzimy żeby coś przeżyć

www.portalspozywczy.pl 20 marca 2018 17:13

- Wizyta w restauracji, po wyjęciu z niej "aspektu ludzkiego" stawała się klinicznym przeżyciem sprowadzającym się tylko do tego, co na talerzu. Okazuje się, że wychodzimy do restauracji nie tylko po to żeby napełnić nasz żołądek, ale także spędzić przyjemnie czas z ludźmi albo skorzystać z rekomendacji kelnera - mówiła Marta Panfil, współwłaścicielka Agencji Kreatywnej FIKA podczas debaty tematycznej "Cyfryzacja i digitalizacja wymuszają zmiany na rynku FMCG i HoReCa" na Food Show 2018.

Marta Panfil przyznała, że restauratorzy coraz chętniej podchodzą do cyfryzacji rozumianej jako usprawnianie procesów: systemy zamawiania jedzenia, ustawienia w lokalu POS-ów i aplikowanie inteligentnych systemów.

- Cyfryzacja rynku gastronomicznego jest faktem. Widać to w Londynie i Nowym Jorku. Wszystko będzie szło w tym kierunku żeby restauracje korzystały z aplikacji w formie generatorów, które zbierają różne lokale i umożliwiają rezerwację w wybranej restauracji czy też poprzez aplikacje umożliwiające rezerwacje w wybranej restauracji na stronie czy przez Facebooka. Restauratorzy są coraz bardziej skłonni żeby korzystać z aplikacji, zarówno swoich własnych, jak i zewnętrznych platform, które generują dodatkowe źródło dochodu. W przyszłości na pewno rzadziej będziemy obdzwaniali restauracje, za to częściej skorzystamy ze stron internetowych czy platform umożliwiających kontakt z restauracjami - dodała.

Z perspektywy konsumenta Marta Panfil przyznała, że dla gościa restauracji aspekt ludzki polegający na rozmowie z kelnerem jest często istotniejszy od tego, co dostajemy na talerzu.

- Jakiś czas temu w Londynie pojawiło się kilka lokali, gdzie kelnerów po prostu nie ma. Goście otrzymują tablet, a potrawy do stolików są dowożone specjalnymi wózkami. Co ciekawe, dwie z tych restauracji szybko zamknęły się, ponieważ gościom brakowało kontaktu z kelnerem. Wizyta w restauracji, po wyjęciu z niej "aspektu ludzkiego" stawała się klinicznym przeżyciem sprowadzającym się tylko do tego, co na talerzu. Okazało się, że wychodzimy do restauracji nie tylko po to żeby napełnić żołądek, ale także spędzić przyjemnie czas z ludźmi, z którymi wychodzimy albo skorzystać z rekomendacji kelnera. Czy inteligentni kelnerzy to przyszłość gastronomii? Być może, ale tylko jako dodatek do ludzkiej obsługi i gościnności - dodała.

W części dyskusji poświęconej zakazowi handlu w niedziele Marta Panfil przyznała, że restauratorzy, których lokale znajdują się poza galeriami handlowymi zakazem się nie martwią.

- Przeciwnie, to oni zastanawiają się dziś nad zatrudnieniem dodatkowych kelnerów na niedzielne zmiany. Z kolei dla lokali w centrach handlowych jest to wyzwanie. Do pełnej oceny skutków tej regulacji potrzeba trochę więcej czasu. Pytanie co zrobią centra handlowe i jak będą próbowały przyciągnąć ludzi do miejsc opierających się tylko na gastronomii i na kinie. To z pewnością duże wyzwanie marketingowe - dodała.

Podobał się artykuł? Podziel się!


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4258

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 704461

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane