Food Show 2018: Polski konsument uczy się palety smaków zaczynając od pizzy i kebaba

www.portalspozywczy.pl 13 marca 2018 11:27

Food Show 2018: Polski konsument uczy się palety smaków zaczynając od pizzy i kebaba Krzysztof Janiszewski, fot. PTWP

- Rynek gastronomiczny jako całość dynamicznie się rozwija, ale jego różne segmenty rosną w odmiennym tempie. Na pewno prostsze koncepty rozwijają się bardziej dynamicznie, rynek restauracji premium rośnie raczej powoli. Wynika to z faktu, że polski konsument wciąż uczy się palety smaków zaczynając od pizzy i kebaba - mówi Krzysztof Janiszewski, restaurator podczas debaty "Polska gastronomia u progu wielkiego rozkwitu" na Food Show 2018.

Krzysztof Janiszewski, właściciel 9 restauracji w Warszawie, m.in. Genesis i nagrodzonej gwiazdką Michelin "Senses", wspominając swoją niedawną wizytę w Hiszpanii, powiedział, że największą popularnością cieszą się tam lokale serwujące prostą kuchnię.

- Natomiast restauracje oferujące wyższe przetworzenie produktu, większą finezję, są zdecydowanie mniej obłożone. Tam już trend na fine dining został przerobiony, zmęczyli się tym i dzisiaj chcą próbować kuchni prostej, ale opartej na znakomitych produktach. W Polsce od kuchni prostej wróciliśmy do...kuchni prostej. Zabrakło czasu na pogłębienie palety smaku - dodał.

Janiszewski wskazał, że zazwyczaj, aby sprawdzić czy restauracja przyjmie się na rynku wystarcza rok, natomiast w przypadku lokali premium są to nawet trzy lata.

- Wysiłek, który musi podjąć personel, właściciel poprzez dobór produktu, analiza wyboru lokalizacji, nacisk marketing jest dużo większy. Segment premium jest dużo cięższy. Kolejną pizzerię można zrobić w 3 miesiące, kuchni premium nie podrobi się w rok. Otwarcie lokalu premium serwującego fine dining to koszt nawet 10-krotnie wyższy niż w przypadku klasycznej restauracji, na który młodzi kucharze nawet wracający z Anglii rzadko mogą sobie pozwolić. Muszą znaleźć inwestora, który uwierzy w ich koncept i będzie miał cierpliwość - dodał.

Krzysztof Janiszewski odniósł się także do obecnego kształtu rynku pracy w gastronomii.

- Serwis traktowany jest jako praca dorywcza, jako łatwy pieniądz. Inaczej jest w przypadku kucharzy. Młodzi kucharze, którzy poważnie wiążą swoją przyszłość z branżą, wykazują duże zaangażowanie, ambicje, chęci i nie liczą czasu spędzanego w kuchni. Często z własnej inicjatywy spędzają w niej więcej czasu niż jest to konieczne. Rynek kucharzy rozwija się pozytywnie i obserwuję kompletną zmianę podejścia. Kucharze chcą trzymać się jednego pracodawcy jeśli widzą drogę rozwoju i sens swojej pracy. Ja jestem w stanie zapewnić im u siebie taką drogę rozwoju, migrują miedzy restauracjami. Natomiast jeśli chodzi o serwis nie mamy szkół ani poważnego przygotowania. Zmienia się to trochę na rynku specjalistycznym jeśli chodzi o baristów, barmanów i sommelierów - dodał. 

Podobał się artykuł? Podziel się!


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,59

  • Śr

    3,49

  • Min

    1,99

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 3903

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane