Piwa rzemieślnicze wchodzą w gastronomię

Autor: dlahandlu.pl 28 grudnia 2017 09:05

Piwa rzemieślnicze wchodzą w gastronomię Fot. Shutterstock

Piwa rzemieślnicze podbiły już polskie sklepy oraz puby i teraz podbijają branżę gastronomiczną.

Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2014 roku w naszym kraju działało 17,4 tys. takich lokali. Dziś jest ich już ponad 20 tys., a branża oczekuje dalszych systematycznych wzrostów. PMR Research szacuje, że w 2016 roku wartość polskiego sektora HoReCa (hotele, restauracje, katering) urosła aż o 7 proc. do kwoty 26,7 mld zł, co było największym wzrostem rdr. od dekady. Według PMR Research w tym roku branża znów urośnie o 5 proc., a wartość rynku osiągnie pułap 28 mld zł.

Nie dziwi zatem, że restauracje i browary rzemieślnicze, korzystając ze znakomitej koniunktury, coraz częściej nawiązują ścisłą współpracę. - Ogromna konkurencja na rynku sprawia, że restauratorzy próbują się wyróżnić. Chcą dostarczyć klientom unikalny, wysokiej jakości produkt, którego nie dostaną w pierwszym napotkanym lokalu. Dlatego coraz częściej sięgają po najwyższej klasy piwo rzemieślnicze. Dla browarów to także szansa na dotarcie do nowej grupy klientów, a co za tym idzie zwiększenie swojej sprzedaży i przychodów - mówi Jakub Gutowski, właściciel lokalu Qba Pub z Otwocka.

W ubiegłym roku na rynku pojawiło się ok. 1500 piwnych nowości, a w tym roku piwnych premier było jeszcze więcej. - Ogromna podaż wynika przede wszystkim z wysokiego popytu. Klienci chcą mieć wybór, próbować nowych smaków i coraz rzadziej sięgają kilka razy po to samo piwo. Aby wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom w Browarze Amber już od dwóch lat warzymy limitowane, autorskie style piwne z serii "Po godzinach", które każdorazowo rozlewamy w ilości 200 hektolitrów. Z naszych obserwacji wynika, że to właśnie te piwa najszybciej znikają ze sklepów i restauracji - mówi Marek Skrętny, dyrektor marketingu Browaru Amber.

Ogromny potencjał małych, limitowanych edycji zauważa także Robert Dragan, właściciel warszawskiego pubu Ale Dobre Piwo. W jego opinii limitowane warki to także wskazówka, jaki kierunek we współpracy z restauratorami i właścicielami pubów powinni obrać producenci piwa. – Dla konsumentów coraz większe znacznie ma świeżość i najwyższa jakość produktu, a taką można zapewnić wyłącznie poprzez dostarczanie piwa w małych, np. 10-15 litrowych partiach. Duże 50-litrowe beczki to zawsze ryzyko, że piwo będzie zbyt długo otwarte, a w konsekwencji, straci swój niepowtarzalny aromat. Dlatego w mojej opinii przyszłość należeć będzie właśnie do niewielkich, limitowanych serii, które znajdą uznanie nie tylko wśród klientów, ale także wśród właścicieli pubów i restauracji – tłumaczy Dragan.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 8509

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane