Częstochowa walczy z dzikim targowiskiem

Autor: gazeta.pl 18 października 2013 10:22

Miasto nie chce targowiska między główną bramą jasnogórskiego klasztoru a sklepem Ars Christiany. Zdaniem legalnych handlowców z ul. św. Barbary dzikie stoiska zagrażają ponad setce zrzeszonych kupców - podaje gazeta.pl.

Stowarzyszenie kupców z ul. św. Barbary włada tym terenem na podstawie umowy zawartej z władzami miasta. To ono kilkanaście lat temu kosztem 250 tys. zł ucywilizowało handel w tym miejscu. 

Stowarzyszenie twierdzi, że mnożące się pod bramą klasztoru pawilony stoją na dziko i łamią prawo. Konkurencyjne stragany ulokowały się na terenach, których wieczystym użytkownikiem jest Ars Christiana. Miasto, które po alarmach kupców z ul. św. Barbary zaczęło się interesować sprawą, przyznaje, że nie do końca wszystko jest tam zgodne z prawem. Chodzi o to, że handlowcy powinni przekazywać miastu opłatę targową. Jej wysokość na dany rok określa uchwała radnych; w tym roku jest to 16 zł dziennie - dla stanowisk handlowych do dwóch metrów kwadratowych. Za powierzchnię handlową od dwóch do pięciu metrów kwadratowych trzeba już zapłacić 21 zł, a od pięciu do 10 metrów - aż 27 zł dziennie - czytamy w serwisie gazeta.pl.

Miasto zwróciło się do Ars Christiany o pilną informację, kiedy nielegalne targowisko zostanie zlikwidowane. Ars Christiana na razie milczy.


Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10993

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane