Dziki handel problemem w Katowicach

Autor: Gazeta Wyborcza Katowice 4 października 2010 09:58

Plac Szewczyka w Katowicach zaczyna przypominać dzikie targowisko. Można tu kupić niemal wszystkie warzywa, parę gatunków grzybów, kwiaty, a także drobny sprzęt AGD, baterie i latarki - informuje Gazeta Wyborcza Katowice.

Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu, mówi, że winę za taki stan rzeczy ponoszą wprowadzone latem tego roku zmiany w kodeksie wykroczeń. Wtedy straż miejska straciła możliwość karania osób, które bez zezwolenia zajmują drogę lub pas drogi publicznej.

Rzecznik narzeka na parlamentarzystów i zapewnia, że miasto zacznie szukać pomysłów, jak ograniczyć dziki handel. Pociesza też, że taki problem jest w każdym dużym mieście - podaje "GW".



Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11215

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane