REKLAMA
REKLAMA

Ekspert: Przed Makro czas strategicznych decyzji

Autor: dlahandlu.pl 10 czerwca 2016 10:48

Ekspert: Przed Makro czas strategicznych decyzji Fot. za Makro

- Szanse rynkowe hurtowni cash&carry w Polsce są zależne częściowo od działań hurtu aktywnego jako integratora firm detalicznych, który może okazać się bardzo silnym konkurentem, a po części od rozwoju kanału HoReCa (zaopatrującego się w hurtowniach cas&carry) oraz zdolności poszczególnych przedsiębiorstw cash&carry do optymalizacji serwisu dla małych niezależnych firm detalicznych oraz różnych instytucji - uważa prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka z Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur.

REKLAMA

Zdaniem ekspertki, o sukcesie decydować będzie zdolność zapewnienia tym podmiotom warunków, pozwalających im utrzymać się w silnie konkurencyjnym otoczeniu (szeroka oferta w niskich cenach, promocje towarów, wygoda zakupu, doradztwo biznesowe itp.).

- Największe w Polsce hurtownie cash&carry FMCG należą do kapitału zagranicznego. Są to: Grupa Eurocash SA, Makro Cash and Carry Polska SA oraz Selgros Sp. z o.o. Na rynku hurtowni cash&carry liczy się przede wszystkim Grupa Eurocash SA, która jest największym dystrybutorem artykułów żywnościowych w Polsce, do którego należy około 26 proc. rynku hurtowego. Realizuje sprzedaż hurtową poprzez magazyny cash and carry - w których zaopatrują się niezależne małe i średniej wielkości sklepy oraz HoReCa – i jest operatorem ponad 12000 sklepów franczyzowych oraz prowadzi aktywną sprzedaż poprzez spółki: Eurocash Dystrybucja, Eurocash Alkohole, Eurocash Gastronomia i Eurocash Serwis. Jest to podmiot handlu hurtowego, który w najbliższym czasie będzie koncentrował się na poprawie rentowności, ale pewnie też będzie zainteresowany dalszym wzrostem swojego udziału w rynku - mówi prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka.

- Z kolei Makro Cash and Carry Polska SA - dysponujące 30-oma nowoczesnymi samoobsługowymi halami sprzedaży i 11-oma tzw. Makro Punktami oraz franczyzową sklepów Odido, rekrutujących się z niezależnych małych firm detalicznych - wydaje się, że kończy pewien etap rozwoju na polskim rynku i przed nią strategiczne decyzje. Będą one prawdopodobnie związane z możliwością rozwinięcia ekonomicznie opłacalnych projektów zacieśniających związki z detalem i osiągnięciem odpowiedniej skali działania - prognozuje prof. Kłosiewicz-Górecka.

  • Taki Tam 2016-06-14 00:11:40

    @AdamKrK

    Pewno tyle samo (albo i więcej) zwolniło "po cichu" w ciągu ostatnich 2-3lat ... żal ... ale można się było chyba spodziewać, bo nawet gumy nie da się rozciągać w nieskończoność.

  • AdamKrK 2016-06-13 23:15:17

    Makro się kończy... od jutra zaczyna zwalniać 681 pracowników!!! O czym to świadczy???



  • Profesjonalista z Branży 2016-06-12 01:25:27

    Makro w Polsce nie ma nic, poza znakiem towarowym. Hale i grunt pod nimi należą do amerykańskiej firmy zajmującej się inwestycjami w nieruchomości. Towar na półkach w zasadzie w całości jest finansowany kredytem od dostawców. Sprzedaż rok do roku spada po kilkanaście procent. Klienci kupujący zakupy na własne potrzeby, do domów przeszli do dyskontów, właściciele sklepów przechodzą pod franczyzy inne niż Makro (projekt franczyzowy Makro, czyli ODIDO okazał się porażką), albo likwidują biznes. Segment HoReCa jest jakąś perspektywą, ale panuje tutaj duża konkurencja i sprzedaż do restauracji i hoteli nie utrzyma blisko trzydziestu wielkopowierzchniowych obiektów z załogą, ochroną, ogrzewaniem, sprzątaniem etc. Biznes cash&carry Makro jest nie do uratowania, więc nie ma sensu go kupować, tylko poczekać jeszcze trzy-cztery lata, aż padnie.

ZOBACZ WSZYSTKIE (7)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12720

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA