PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

FRSiH: Czy rynek dystrybucji uratuje małe sklepy? (pełna relacja)

Autor: dlahandlu.pl 21 października 2016 12:56

FRSiH: Czy rynek dystrybucji uratuje małe sklepy?  (pełna relacja) Paneliści debaty "Czy rynek dystrybucji uratuje małe sklepy?", fot. Żelazna Studio

Czym jest spowodowana integracja hurtu i dystrybucji? Czy strategiami poszczególnych firm? Czy wynika z integracji detalu czy może ją wywołuje? Kto kogo musi ratować i czy w ogóle jest taka potrzeba – o tym rozmawiali paneliści debaty „Czy rynek dystrybucji uratuje małe sklepy?”, która odbyła się podczas IX Forum Rynku Spożywczego i Handlu.

REKLAMA

Prowadzący sesję Andrzej Wojciechowicz, założyciel i prezes FMCG Business Consulting, pokreślił, że dystrybucja i sektor małych sklepów generują 30 proc. obrotów w handlu. – Dzieje się tak dzięki ścisłej synergii, współpracy. Ale rynek stawia przed hurtem i handlem tradycyjnym nowe wyzwania.

Uwarunkowania rozwoju handlu
Debatę otworzyła prezentacja Urszuli Kłosiewicz-Góreckej z Zakładu Rynku Usług, Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur. Panelistka podzieliła uwarunkowania rozwoju handlu na zewnętrzne i wewnętrzne. – To one sprawiają, że mamy określone możliwości lub ich brak. Do zewnętrznych należą m.in. sytuacja ekonomiczna kraju, dynamika wskaźnika cen towarów i usług, dynamika sprzedaży detalicznej, zmiany w podaży produkcji oraz zmiany w preferencjach konsumenckich. Zauważmy, że mamy deflację, to trudna sytuacja dla handlu. Dynamika sprzedaży żywności jest mniejsza niż np. artykułów nieżywnościowych czy gastronomicznych. Można się więc otworzyć na nowe obszary. Cykl życia produktu jest dzisiaj krótszy. Co to oznacza dla handlu? Pracę na większej liczbie SKU, a tym samym konieczność optymalizacji. Wzrasta też ryzyko nietrafionych zakupów, należy zadbać o logistykę, by produkty były świeże. Odnośnie zmian w preferencjach konsumentów – tu od dłuższego czasu sporo się dzieje: mamy wzrost liczby konsumentów w wieku 50+, którzy chętniej kupują blisko domu. Z drugiej strony młode pokolenie, chętnie korzystające z e-handlu czy m-handlu. Do tego dodajmy korzystne wyniki sektora gastronomicznego – kupujący oczekują gotowych, półprzetworzonych produktów. Zwiększa się także rola asortymentu usług w handlu – wyjaśniła Urszula Kłosiewicz-Górecka.

Ekspertka zauważyła także, że od kilku lat nie zmniejszyła się liczba sklepów o powierzchni do 100 mkw. – Ogólnie liczba sklepów się zmniejsza, ale formaty do 100 mkw. trwają. Oczywiście jedne sklepy upadają, ale w ich miejscu pojawiają się nowe. To korzystna tendencja, bo są to przecież klienci sektora hurtowego. Dynamicznie wzrasta liczba sklepów franczyzowych, które są odpowiedzią na konkurencję na rynku, głównie ze strony dyskontów. Małe sklepy muszą brać udział w takich systemach pod uwagę. W ostatnich latach (2011-15) wrosła również liczba sklepów wyspecjalizowanych (rybne, mięsne, winiarskie) kosztem placówek ogólnospożywczych. Specjalizacja jest więc szansą w wielu obszarach – podkreśliła Urszula Kłosiewicz-Górecka.

Panelistka zwróciła także uwagę na rolę technologii informacyjnych i komunikacyjnych w handlu.
– One zmieniają handel i podejście konsumentów, a to wpływa na zmianę sposobu zarządzania firmami. Informacja jest kluczowa dla utrzymania się na rynku – uważa ekspertka. I dodaje: –Propozycje nowych regulacji bardzo silnie wpływają na zachowania przedsiębiorstw, rodzą niepewność, a powstrzymywanie się od działań samo w sobie jest złe.

Urszula Kłosiewicz-Górecka jako wewnętrzne uwarunkowania rozwoju handlu wymieniła rozdrobienie rynku, strukturę sprzedaży, silną konkurencję, niską rentowność oraz zarządzanie firmą. – Mamy na rynku 260 tys. hurtowni, 27 proc. z nich stanowią przedsiębiorstwa handlowe. Hurtowni spożywczych mamy około 4 tys., większość to podmioty wielobranżowe. Mikrofirmy w handlu hurtowym stanowią 93 proc. firm. Handel tradycyjny ma nadal duży potencjał. 16 proc. małych sklepów nie należy do żadnej sieci. Przyjrzyjmy się zatem rynkowi od strony konkurencyjności. Ma ona dzisiaj charakter cenowo-promocyjny. Skutkiem takiej strategii jest rosnąca liczba upadłości firm hurtowych. Ponadto rentowność handlu jest niższa niż innych przedsiębiorstw. Co jest szansą dla hurtu i detalu w warunkach dużego rozdrobnienia? Dobre zarządzanie. Co hamuje rozwój? Brak wykwalifikowanej kadry, niedostatki analiz rynkowych i brak ich przełożenia na decyzje w działalności operacyjnej – podkreśliła ekspertka.

Szybsi zjedzą opieszałych
– Mikro i małe hurtownie działające na rynku to typowi pośrednicy, funkcjonują na lokalnych rynkach, mają ograniczony asortyment, ich konkurencyjność jest mała i nie mają odpowiedniej siły zakupowej. Drogo kupują, mają trudności w realizacji zobowiązań. W tym sektorze jest dużo upadłości i niska rentowność. Dla tych firm "kończą się" odbiorcy, bo sklepy się konsolidują. Mały hurt również musi się konsolidować, to już się dzieje na rynkach lokalnych. Nawiązują się silne relacje z detalem. Podkreślę jeszcze raz – szansa to specjalizacja, kanał horeca. Trzeba wykorzystać zainteresowanie producentów, poczynić z nimi wspólne inwestycje. Aktywne przedsiębiorstwa hurtowe z szeroką ofertą i usługami też powinny się integrować (integracja w poziomie i pionie), inwestować np. w marki własne, bo na nich jest wyższa marża - mówiła przedstawicielka Zakładu Rynku Usług, Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur.

  • mario 2016-10-21 17:11:36

    Panie i Panowie - dlaczego zajmujecie się tylko Handlem w sektorze spożywczym a nie całym handlem w Polsce, dlaczego. Czy inne sektory są bez znaczenia.!!! Nie mogę tego pojąć ???

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16466

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA