PARTNER PORTALU partner portalu - www.frigologistics.pl

GS Ozorków: Dopadła nas "dyskontoza"

Autor: www.dlahandlu.pl 10 października 2013 12:21

GS Ozorków: Dopadła nas "dyskontoza"

- Pierwsza połowa roku 2013 była bardzo trudna dla naszej firmy. Od końca poprzedniego roku zaatakowała nas choroba lokalnego rynku nazywana "dyskontozą". Objawy: dwie Biedronki, jeden Lidl, zmodernizowane Tesco, nowe Intermarche oraz Polomarket w budowie. Jak na miasto ok. 20 tys. mieszkańców jest to norma, która na nas spadła dość późno - mówi Dariusz Szpakowski, prezes zarządu GS Ozorków.

- Najbardziej ucierpieliśmy jako lokalny producent pieczywa tradycyjnego. Spadek produkcji piekarni o 25% trudno odbudować a małe sklepy z Ozorkowa i okolicy czyli nasi najbardziej rentowni klienci najbardziej ucierpieli na opisanej powyżej chorobie. Nasza sieć 9 małych sklepów współpracuje z siecią Lewiatan i rosnąca aktywność sieci pomogła odzyskać część klientów biegających od gazetki do gazetki. Niestety wiele małych sklepów - naszych odbiorców pieczywa kurczowo trzyma się niezależności i płacze na spadek obrotów. Aby dotrzeć do klientów z pieczywem współpracujemy z niektórymi sieciami (Tesco, Intermarche). Niestety każda sieć ma inne warunki współpracy i wymaga sporego wysiłku od dostawców. Wdrożyliśmy elektroniczną wymianę dokumentów, dajemy rabaty więc rentowność dostaw dla sieci jest słaba.
Nasze sklepy modernizujemy systematycznie wymieniając wyposażenie i wdrażając profesjonalne zarządzanie półką. Głównie opieramy się o doradztwo sieci Lewiatan ale podglądamy też inne zaprzyjaźnione spółdzielnie. Rozpoczęliśmy również kompleksową informatyzację sklepów - dodaje Dariusz Szpakowski

- Udało nam się jeden z naszych sklepów podzielić z zaprzyjaźnionym producentem mięsa i wędliny i prowadzimy dwa sklepy w jednym lokalu. Zwiększyło to przepływ klientów i rentowność obiektu. Dla całości sieci sklepów głównym zadaniem jest zamknięcie roku z dodatnim wynikiem finansowym i jest szansa, że ten cel osiągniemy przy obrotach w granicach 6 mln. zł. Musimy zlikwidować jedną z placówek w wydzierżawionym obiekcie więc rozglądamy się wokół miasta za lokalizacjami pozwalającymi otworzyć kolejne sklepy i utrzymać lub zwiększać obroty sieci. Liczymy na opiekę sieci Lewiatan i jej rosnące znaczenie medialne i marketingowe. Skupiamy się na świeżych produktach tj. pieczywie i wyrobach ciastkarskich z własnej piekarni oraz warzywach z własnej Hurtowni Warzyw, która paczkuje warzywa dla sklepów i marketów. Będziemy poprawiać stoiska mięsne i rozszerzać asortyment nabiału - dodaje nasz rozmówca.

Jak przyznaje, sytuacja rynkowa w drugiej połowie roku zaczęła się poprawiać i opowieści o końcu kryzysu i „zielonej wyspie" trochę w tym pomogły. Najbardziej pomogło jednak ciepłe lato i wysokie ceny warzyw w tym roku. Nie można jeszcze mówić o ożywieniu ale najgorsze już chyba za nami. „Dyskontoza" na rynku lokalnym też pomału ustępuje bo nawyki szybkich, codziennych zakupów działają leczniczo na mniejsze sklepy. Jedno co pewne - nie ma miejsca na partyzantkę handlową. - Trzeba działać profesjonalnie w każdym segmencie rynku. Klient przyzwyczajany do coraz wyższej jakości obsługi i towaru nie godzi się już na „bylejakość" w lokalnym sklepie. Niezmiernie ważne jest też utrzymanie dobrego kontaktu ze społecznością lokalną i podtrzymywanie przyjaznego nastawienia konsumentów do sklepu i firmy, która go prowadzi. Ale nie trzeba też zapominać, że podobno najbogatszy klient „siedzi w Internecie". Dlatego stworzyliśmy sklep internetowy z pieczywem tradycyjnym i sprzedajemy nasze produkty przez Allegro - podsumowuje Dariusz Szpakowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11446

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 508972

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane