REKLAMA
REKLAMA

Koszty z tytułu nadużywania alkoholu są wyższe niż zyski z opłat, akcyzy i VAT

15 kwietnia 2016 09:53

Koszty z tytułu nadużywania alkoholu są wyższe niż zyski z opłat, akcyzy i VAT Polacy piją coraz lepsze alkohole (fot.fotolia)

15 kwietnia obchodzimy światowy dzień trzeźwości. Posłowie i samorządy coraz wyraźniej pochylają się nad problemem, projekty są, działań konkretnych jednak brak. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych twierdzi, że koszty, jakie Polska ponosi z tytułu nadmiernego spożywania alkoholu, są wyższe niż zyski z opłat, akcyzy i VAT z tego rynku.

REKLAMA

Jak pokazują statystyki, wypijamy ponad 9 litrów czystego alkoholu na głowę mieszkańca rocznie, a pod koniec lat 90-tych było to 7 litrów.

Choć od 2008 roku spożycie mocnych alkoholi w Polsce spada, to jednak cały czas to wódka jest dominującym alkoholem.

Pijemy jednak mniej czystej, a więcej whisky, rozwija się kategoria alkoholi smakowych i nalewek. Polacy odchodzą więc od stereotypu pół litra czystej na głowę.

Ta zmiana stylu picia to zapewne także wynik tego, że konsekwencje upijania się w miejscach publicznych są dziś bardziej przykre, mogą się np. odbić na opinii w pracy, a to w dzisiejszej rzeczywistości może być kosztowne.

W Polsce jest 2,4 proc. uzależnionych od alkoholu, ale już nadużywających alkoholu, czyli osób, które ponoszą z tytułu picia jakieś koszty, ale nie diagnozujemy u nich uzależnienia, mamy ok. 10 procent.

Gminy nie mają możliwości regulowania godzin handlu alkoholem. - PARPA na to zwraca uwagę od dłuższego czasu i apeluje o taką zmianę prawa, aby radni mogli np. zdecydować, że w danym miejscu alkohol można sprzedawać tylko do godz. 20 czy do 21 – przypomina wicedyrektorka Agencji.

W Polsce tylko gminy mogą ograniczać fizyczną dostępność alkoholu, obniżając limit sklepów i lokali gastronomicznych, w których jest sprzedawany. Według badań naukowych to jedna z najskuteczniejszych metod redukcji różnych problemów społecznych, generujących ogromne koszty w ochronie zdrowia, pomocy społecznej czy wymiarze sprawiedliwości.

Zdaniem PARPA większość gmin, nie bacząc na koszty społeczne i ekonomiczne, dostosowuje liczbę punktów sprzedaży alkoholu do potrzeb przedsiębiorców. Tymczasem, zdaniem Agencji wpływy do gminnej kasy z wydawania zezwoleń w żaden sposób nie pokrywają kosztów szkód spowodowanych przez alkohol.

Jak podkreślają w Agencji, analizy pokazują, że każda złotówka z tzw. korkowego to cztery złote wydane później na lecznictwo odwykowe, straty spowodowane przez nietrzeźwych. Agencja od lat alarmuje, że Polska znajduje w światowej czołówce pod względem dostępności alkoholu.

Ostatnio posłowie PO przygotowali projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jednym z celów jest właśnie zapewnienie gminom instrumentów do większej kontroli nad liczbą punktów całodobowej sprzedaży alkoholu. Według projektu rada gminy ustalałaby liczbę punktów sprzedaży alkoholu.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13294

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA