REKLAMA
REKLAMA

Kwitnie przygraniczny handel z Czechami

Autor: onet.pl 1 czerwca 2014 23:01

Na granicy z Czechami trwa zakupowy boom. O tej porze roku w Chałupkach i w Zabełkowie handel kwitnie w najlepsze. Czesi kupują w Polsce przede wszystkim rośliny, wiklinę i meble. Przygraniczne targowiska i sklepy szturmują całe rodziny, bo w Polsce ceny są dużo niższe - informuje onet.pl.

REKLAMA

W Chałupkach handluje się w niewielkich budkach czy namiotach ustawionych wzdłuż głównej ulicy, zaledwie pięćset metrów od byłego przejścia granicznego. Dzisiaj budynki odprawy granicznej świecą pustkami, tak zwane „mrówki" - drobni przemytnicy przekraczający granicę wiele razy dziennie to przeszłość, zamiast przemytu kwitnie handel. Tam pustka i cisza, na ulicy Bogumińskiej tłoczno i gwarno.

Chałupki to jednak tylko przystanek na trasie do Zabełkowa, obecnie jednego z największych targowisk na granicy polsko-czeskiej. Plac przedzielony szosą zajmuje ogromną powierzchnię, gdzie nie spojrzeć pawilony handlowe i wywieszki z cenami - wyłącznie w koronach. Kupcy biegle mówią w języku czeskim, nie ma też problemu, by płacić czeską walutą. Targowisko czynne jest trzy razy w tygodniu i to już od godziny szóstej rano.

Czesi odwiedzają przygraniczne targowiska całymi rodzinami. To wybredni klienci, kiedyś kupowali wszystko, teraz oglądają towar kilka razy, porównują, ale nie targują się, u siebie za to samo musieliby zapłacić znacznie więcej. U nas, w zależności od towaru, jest taniej o około trzydzieści proc.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12365

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA