Najwięcej szarej strefy w handlu, naprawach, gastronomii i hotelarstwie

Autor: Dziennik Gazeta Prawna 9 sierpnia 2011 10:40

W ubiegłym roku w szarej strefie zatrudnionych było ponad 1,4 mln osób. W tym roku ich liczba może być nawet większa, bo bezrobocie jest wyższe niż w 2010 r. Najwięcej szarej strefy jest w handlu, firmach specjalizujących się w naprawach, a także w gastronomii i hotelarstwie - pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Np. piekarze oceniają, że w branży na szarą strefę przypada aż 30 proc. rynku. - To jest bardzo dobrze zorganizowany proceder - twierdzi Roman Kopiński, współwłaściciel piekarni Asprod w Szczecinie.

Prof. Elżbieta Mączyńska z SGH w rozmowie z DGP podkreśla, że przenoszenie biznesu do szarej strefy związane jest z inflacją prawa. - Ciągle wprowadza się szczegółowe rozwiązania, w których przedsiębiorcy się gubią, np. związane z VAT. Między innymi dlatego część z nich popełnia błędy podatkowe, potem płaci kary i w efekcie skłonna jest do zaprzestania legalnej działalności i do uruchomienia jej w szarej strefie - twierdzi prof. Mączyńska. Dodaje, że szara strefa jest tym większa, im gorsze są regulacje związane z rynkiem pracy.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,38

  • Śr

    3,15

  • Min

    1,82

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 3583

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane