Osiedlowy sklepik może zyskać na sąsiedztwie marketu

Autor: dlahandlu.pl 4 lutego 2011 09:36

W pobliżu małego sklepu spożywczego na warszawskim Gocławiu w ubiegłym roku zostało otwarte CH Tesco. Sprzedawca przekonuje jednak, że konkurencyjne sąsiedztwo nie spowodowało spadku obrotów, a bywają okresy, że klientów jest więcej niż dotychczas.

- Okres tuż po otwarciu był dla nas rzeczywiście trudniejszy. Klienci zamieszkujący pobliskie bloki tłumnie odwiedzali Tesco, a u nas ruch był mniejszy. Ale teraz nie odczuwamy już wyraźnego spadku obrotów. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że Tesco napędza klientów także nam - zdarza się, że klienci zapomną czegoś kupić i wtedy wstępują tutaj. Stali klienci nas nie opuścili, bo robienie zakupów w dobrze znanym, małym sklepie osiedlowym jest dla nich wygodniejsze i szybsze. Te czynniki mają duże znaczenie, a w przypadku mniejszych, codziennych zakupów - większe niż cena - mówi sprzedawca.
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane