PIH: Nowe przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu ciosem dla małych sklepów

Autor: dlahandlu.pl 6 lipca 2015 12:51

Władze Warszawy podjęły uchwały zmniejszające o 150 liczbę punktów sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 proc. i odsunięcie ich o 100 metrów od obiektów chronionych (m.in. żłobków, przedszkoli).

- Przepisy te są ciosem dla sklepów, zwłaszcza tych mniejszych. Niektórzy sprzedawcy właśnie się dowiedzieli, że zmiany te ich dotyczą i będą musieli zrezygnować ze sprzedaży alkoholu, co wiąże się ze znacznym zmniejszeniem obrotów, zmianą specyfiki sklepu czy nawet jego zamknięciem – zauważa Joanna Chilicka z Polskiej Izby Handlu.

Przemysł spirytusowy stwarza w Polsce ok. 89 tys. pośrednich miejsc pracy.

- Po raz kolejny podejmuje się decyzje nie mające wpływu na konsumpcję, a jedynie utrudnia się funkcjonowanie handlu zgodnego z prawem.  Każde ograniczenia legalnej sprzedaży to ukłon w stronę szarej strefy, gdzie można kupić alkohol niewiadomego pochodzenia i jest on sprzedawany również nieletnim. Ponadto same władze Warszawy przyznają, że zmiany będą uderzeniem w budżet miasta, ponieważ zmniejszą się wpływy z tytułu podatków, część z tych pieniędzy może trafić do nielegalnych sprzedawców. Warto angażować się w edukowanie społeczeństwa, a nie zakazywanie – komentuje Joanna Chilicka.

Rada Miasta Warszawy zatwierdziła uchwały zaostrzające przepisy dot. sprzedaży alkoholu w Warszawie 25 czerwca br.  Uchwały wchodzą w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.

Zastanawiający jest też pomysł odsuwania punktów sprzedaży alkoholu od żłobków – czy po to aby zapobiec kupowaniu alkoholu przez niemowlęta? – zastanawia się Chilicka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Tadeusz Ermanowicz 2015-09-19 12:59:20

    Bywając we Włoszech w Rzymie, gdzie jest na placach tam wiele kościołów i w pobliżu nich znajdują się restauracyjki z wystawianymi na zewnątrz siedzeniami w bardzo bliskiej odległości od kościołów, przylegające wręcz do nich.Zamarło by tam życie turystyczne, bo jest tam mnogość objektów sakralnych. Podobnie jest w Angli i Francji. Wręcz w obrębie kościołow w barkach sprzedawane jest wino, kawa, piwo. To jest coś absurdalnego co się dzieje w Polscez przepisami, dlatego tak leci w dół nasza ekonomia,i upadek małych przedsiębiorstw, sklepów.

  • B. Czerwińska 2015-09-19 12:46:25

    Taki przepis prawny jest uderzeniem w małe bisnesy , a ukłonem w wielopowierzchniowy handel. Wiadomo, że piwo obecnie jest pite jako napój do posiłków w wielu domach.Zaopatrując się w małych sklepach w artykuły spozywcze np po południu, nawet po odebraniu dzieci z przedszkola, czy jadąc z pracy samochodem wpadamy do małych sklepów, aby był szbki zakup i co i nie można sobie zakupić puszki piwa czy butelki piwa do kolacji? To trzeba jechać do supermarketu- tam można!? Jaka to demokracja? Jaka to równa dbałośc o małe firmy płacące podatki? wiadomo .że klienci pojadą po zakupy do wielkich firm , bo tam można kupić nawet skrzynkę.

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane