REKLAMA
REKLAMA

PIH: Prawdziwym problemem handlu jest zanik różnorodności formatów

Autor: www.dlahandlu.pl 11 września 2012 12:58

PIH odnosi się z rezerwą do pojawiających się nowych pomysłów dotyczących możliwości wprowadzenia podatku obrotowego i „podatków wyjścia” mających dodatkowo obciążyć duże sieci handlowe.- Obecna sytuacja w sektorze polskiego handlu jest bardzo trudna, szczególnie dla małych, niezrzeszonych placówek handlowych, które masowo znikają z rynku, jednak w naszej opinii dodatkowe instrumenty finansowe nie są dobrą metodą przeciwdziałania temu zjawisku, ponieważ ominą one sedno problemu – komentuje Waldemar Nowakowski, prezes zarządu Polskiej Izby Handlu.

REKLAMA

Zdaniem PIH prawdziwym problemem jest zaś zanik różnorodności formatów handlu oraz wyniszczenie ich struktury przez agresywny rozwój jednego wyłącznie konceptu, kolonizującego polski rynek bez żadnych ograniczeń.

- Mowa o dyskontach, których udział w krajowym handlu rośnie w ostatnich latach w postępie geometrycznym. Eksperci Polskiej Izby Handlu badający dynamikę handlu w Polsce stwierdzają, że o ile udział hipermarketów w rynku pozostaje na mniej więcej stałym poziomie, o tyle decydująca walka o klienta odbywa się na linii dyskonty - handel nowoczesny z tradycjami małego i średniego formatu, na niekorzyść tego ostatniego - informuje organizacja.

- Podstawowym zagrożeniem dla różnorodności handlu na rynku wewnętrznym w Polsce nie są duże sieci, ponieważ należą do nich także grupy franczyzowe, zrzeszające i wspierające rodzimych, niezależnych przedsiębiorców, rozwijające ich nowoczesność przy poszanowaniu tradycji i kultury polskiego kupiectwa - wyjaśnia Nowakowski - Efekt wielkości w sieci franczyzowej pozwala na wiele oszczędności, min. wprowadzenie nowoczesnych technologii i modeli zarządzania, skrócenie łańcuchów dostaw, zwiększenie rentowności, a ostatecznie skierowanie korzystniejszej oferty dostosowanej do możliwości i preferencji konsumenta. Widzimy więc, że problemem polskiego handlu nie jest wielkość sieci.

Potrzeby konsumentów są zróżnicowane w zależności od regionu, sytuacji materialnej, czy lokalnych preferencji, tymczasem polski rynek zalewany jest placówkami o identycznej, ograniczonej ofercie produktowej i cenowej.

- Na wolnym rynku wszyscy gracze powinni mieć zapewnione równe szanse rozwijania swojego biznesu, zgodnie z zasadami zdrowej konkurencji. Trudno jednak nazwać zdrową sytuację w której dopuszcza się do otwarcia w kilkutysięcznych miejscowościach dwóch lub trzech sklepów dyskontowych, które w krótkim czasie eliminują niemal całą konkurencję w handlu tradycyjnym, doprowadzając do nieodwracalnego wyniszczenia różnorodności handlu w danym regionie - komentuje Nowakowski.

Zdaniem Polskiej Izby Handlu przyczyną takich sytuacji jest brak odpowiednich planów zagospodarowania i rozwoju gospodarczego regionów, przez co dyskonty mają otwartą drogę do rozwijania tego rodzaju strategii.

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4835

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA