Prezes firmy Piekarnie Cukiernie Putka o chlebie z dyskontów

Autor: wyborcza.biz 19 kwietnia 2014 20:55

Prezes firmy Piekarnie Cukiernie Putka o chlebie z dyskontów

W latach 90. średnio Polak jadł 80-90 kg chleba rocznie, teraz - ok. 50 kg. I ciągle to spada. Zdaniem Zbigniewa Putki, prezesa firmy Piekarnie Cukiernie Putka, Polacy nie jedzą chleba z dobrobytu - Kiedy w kraju były trudne czasy, jadło się więcej chleba. A gdy było lepiej - to mniej. Chleb się jadło do zupy, do obiadu. Dawniej na śniadanie były kanapki, a teraz jogurt z płatkami - mówi na łamach wyborczej.biz.

Zdaniem Zbignewa Putki na rynku utrzymają się największe zakłady i ci, którzy mają pomysł na siebie. Sklep łączony z piekarnią, z kawiarnią. Do tego niszowa oferta, zdrowe wypieki etc. 

Putka uważa, że tanie chleby sprzedawane przez dyskonty mają wszytsko, co chleb powinien mieć. Jego niska cena to kwestia skali i niskiej marży wymuszanej przez markety na swoich dostawcach. Często też dodaje się do takich wypieków polepszacze, bo wtedy łatwiej i szybciej się piecze.

- W dzisiejszych czasach stosowanie polepszaczy jest nieuniknione. Na rynku są jednak tańsze polepszacze chemiczne i zdrowsze, a co za tym idzie - droższe, zawierające w pełni naturalne składniki - mówi Putka. Zwraca również uwagę, że obecnie sklepy specjalizują się w pieczywie mrożonym, które zamawiają w przemysłowych piekarniach. Takie mrożonki przyjeżdżają do sklepu i są odpiekane w piecach.

W piekarniach Putka stosuje się tzw. odroczony odpiek. - Robimy większą ilość bułek, część od razu wypiekamy, a resztę wkładamy do chłodni, gdzie temperatura wynosi plus 4 stopnie. Tam pieczywo może stać nawet do 24 godzin. Drożdże nie pracują, następuje zatrzymanie procesu fermentacji. Nie trzeba więc za każdym razem robić na nowo ciasta. To ułatwia pracę, ale nie obniża jakości wyrobu finalnego - mówi w wyborczej.biz.

Mówiąc o prefernacjach Polaków, Zbigniew Putka zauważa, że w dużych miastach używa się do chleba mąki typu 850 pszennej chlebowej. A w małych miasteczkach do wypieków używa się mąki 650, która kiedyś była zarezerwowana tylko dla bułek. Dziś na wsi i w małych miasteczkach ludzie jedzą chleb pulchny, pszenny, wydmuchany, a w miastach bardziej żytni, świadomie wybierają chleb zdrowszy, pełnowartościowy. Dzisiaj starsi więcej jedzą pieczywa, ale młodzi są w stanie więcej wydać na nowości, na coś, co ich zaskoczy. Jak mówi Putka, dzisiaj hitem jest np. chleb włoski focaccia - z oliwkami, oregano i solą morską, ale również zaobserwować można powrót do chlebów wiejskich i rustykalnych z większym udziałem żyta, jak nasz chleb mnicha. Od lat bardzo dobrze sprzedają się wszystkie chleby na zakwasie. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10920

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane