REKLAMA
REKLAMA

Prezes Makro: Przekroczymy zapowiadaną liczbę otwarć Odido

Autor: dlahandlu.pl 10 maja 2011 07:43

Prezes Makro: Przekroczymy zapowiadaną liczbę otwarć Odido

O planach rozwoju franczyzowej sieci Odido, koncepcie Makro Punkt oraz udziale firmy w procesie konsolidacji rozmawiamy z UWE Hoelzerem, prezesem Makro Cash&Carry.

REKLAMA
W jakim czasie Odido ma szansę stać się marką sklepów ogólnopolskich?
Sklepy ODIDO można już spotkać w całej Polsce, ponieważ ta koncepcja jest oferowana przez wszystkie 33 hale Makro. Zapotrzebowanie przedsiębiorców z sektora handlu detalicznego na ODIDO zdecydowanie przewyższyło nasze oczekiwania i nasz wewnętrzny cel - 500 sklepów otwartych w tym roku będzie znacznie przekroczony.

Od jakich regionów zaczniecie Państwo tworzenie sieci?
Okres rozruchu i testów jest już zakończony i teraz pracujemy w ramach ogólnopolskiej sieci Makro nad wprowadzaniem ODIDO.

Czy zatem można się spodziewać przyspieszenia rozwoju w segmencie hal Makro, by zaspokoić rosnący popyt związany z ekspansją szyldu Odido?
Można się spodziewać przyspieszenia w postaci rosnącej liczby sklepów ODIDO.

Czy drogą na Państwa rozwój jest pojawianie się w coraz mniejszych miastach z Makro Punktami?
Dzięki Makro Punktom stworzyliśmy doskonałe rozwiązanie dla mniejszych miast i to wielka szansa, aby być bliżej naszych profesjonalnych klientów. Dostawy, "Drive Inn" i Makro Punkty dają nam okazję do reprezentowania interesów naszych klientów w całej Polsce.

A jaką część przychodów segmentu Makro ma stanowić przychód z sieci Odido?

Moim marzeniem byłoby 100 proc. A mówiąc poważnie to udziały na poziomie 20-25 proc. z sieci ODIDO w przychodach całego Makro na przestrzeni 2-3 lat byłyby wyraźnym sygnałem, że ta koncepcja sprawdziła się na rynku, a koncept odnosi sukces. Sądzę, że uda nam się powtórzyć sukces sieci Aro, na którą na rynku było duże zapotrzebowanie.

Państwu zależy na rosnącej sprzedaży. Między innymi dlatego prowadzicie akcję "Tu mieszkam, tu kupuję", która promuje zakupy w lokalnych sklepach. Czy nie będzie to problem dla franczyzobiorców Odido?
Działamy zgodnie z naszymi celami, ale także zasadami odpowiedzialnego biznesu. W Niemczech wyraźnie widzimy tendencje, że klienci są zmęczeni dyskontami, zawsze tymi samymi 800 produktami w ofercie. Ludzie szukają czegoś innego i dlatego następuje renesans sklepów za rogiem, gdzie można kupić lody dla dzieci, ulubioną gazetę, pogawędzić z sąsiadami i ze sprzedawcą. Oczywiście to nie jest etap, który mamy obecnie w Polsce. Póki co w Polsce królują dyskonty z ich niskimi cenami, dużymi inwestycjami, tempem rozwoju i rosnącymi udziałami w rynku, które moim zdaniem sięgną 50 proc. Jednocześnie uważam, że naszą rolą jest utrzymywanie świadomości korzyści płynących z zakupów robionych w sklepach za rogiem. W ciągu 2-3 lat może się okazać, że robienie zakupów w osiedlowym sklepie jest wręcz modne, bo klienci są zmęczeni tempem życia, pośpiechem, presją czasu i a robienie zakupów w lokalnym sklepie może być jednym z elementów przeciwstawienia się temu. Ale to wszystko jest możliwe tylko wtedy, gdy właściciel sklepu jest chętny i otwarty na zmiany. Wystarczy popatrzeć na młode pokolenie niezależnych właścicieli sklepów, żeby zobaczyć, co mam na myśli. Zaczynają oferować dodatkowe usługi, dania gotowe, kawę i wiele więcej, co odróżnia je od dyskontów.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12491

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA