Rolnicy za ułatwieniem sprzedaży bezpośredniej ich produktów

Autor: PAP 25 lutego 2013 20:28

Śląskie środowiska rolnicze postulują zmiany w przepisach, które ułatwią rolnikom bezpośrednią sprzedaż ich produktów. Chcą też korzystać z możliwości sprzedawania w ten sposób przetworów, np. mlecznych czy mięsnych. Narzekają, że obecnie nie jest to dozwolone.

Prezes Śląskiej Izby Rolniczej Roman Włodarz powiedział podczas zorganizowanej w poniedziałek w Mikołowie konferencji "Rolnictwo a rozwój niszowy", że dziś w formie sprzedaży bezpośredniej - a więc bez rejestrowania działalności gospodarczej oraz opodatkowania - rolnik może sprzedać tylko wytwory tzw. produkcji pierwotnej (roślinne i zwierzęce), a więc nieprzetworzone.
"W praktyce oznacza to np., że rolnik może bezpośrednio sprzedać nabywcy mleko, ale masło i ser już nie; sprzedając takie przetwory popełnia przestępstwo. W naszej ocenie próg określający to, co może być objęte sprzedażą bezpośrednią, jest ustawiony w złym miejscu i wymaga zmiany" - ocenił prezes.
Przywołał przykład Włoch, gdzie władze wręcz promują bezpośrednią sprzedaż np. robionych przez gospodarzy serów, która w Polsce w tej formule jest zabroniona. Środowisko rolnicze opowiada się za dopuszczeniem bezpośredniej sprzedaży niewielkich ilości domowych przetworów.
Prezes Izby nawiązał też do problemów śląskiej zielarki, która wprawdzie może bezpośrednio sprzedawać zebrane przez siebie zioła, ale gdy oferowała je na jarmarku w formie pokrojonej i opakowanej, o pieniądze upomniał się urząd skarbowy.
Podobnie rolnicy, którym prawo pozwala zabić np. świnię na własny użytek, nie mogą w formie sprzedaży bezpośredniej sprzedać zrobionych z jej mięsa domowych szynek czy kiełbas. Formalnie nie jest więc możliwe - co było na Śląsku popularne - by np. rodzina z miasta kupiła od rolnika świnię, z której fachowiec zrobi na jej potrzeby domowe przetwory.
"Rolnik może sprzedać świnię np. za 500 zł, ale sprzedając przetwory z niej zarobiłby dwa razy tyle, jest więc o co się bić" - przekonywał szef śląskiego samorządu rolniczego. Rolnicy chcieliby też, aby gospodarz, który sam nie ma takich warunków, mógł zlecić komuś np. ubój świni, by później sprzedać np. zrobione z niej domowe wędliny.
Podobnie w formule sprzedaży bezpośredniej nie można np. sprzedawać soków, kompotów czy dżemów. "W świetle przepisów produkty rolne można przed sprzedażą np. suszyć i kisić, ale już nie ciąć czy pakować" - wyjaśnił Włodarz, wskazując na potrzebę zmiany regulacji w tym zakresie.
Dodatkowo sprzedaż bezpośrednia objęta jest limitami ilościowymi. W połączeniu z szerokim spektrum zakazów, zniechęca to wielu rolników do legalizacji sprzedaży bezpośredniej. Środowiska rolnicze wskazują, że gospodarze gubią się w gąszczu przepisów; postulują, by zasady takiej sprzedaży zawierał tylko jeden akt prawny
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,95

  • Śr

    3,35

  • Min

    2,22

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane