REKLAMA
REKLAMA

Sanepid chce sprawdzać jakość żywności na targowiskach

Autor: Dziennik Łódzki 1 lipca 2010 11:11

Ciepłe od upału mleko dojrzewa w plastikowych torebkach, twaróg i kury czekają zawinięte w zapocone folie, gołe jajka prażą się w słońcu. To codzienny obrazek na łódzkich targowiskach. Walkę handlarzom wydał sanepid - posypią się kary - zapowiada w Dzienniku Łódzkim.

REKLAMA

Na placu Barlickiego przed starą halą pan sprzedaje chleb, nieopakowany - kroi go "ile kto uważa". Starsze panie zachwalają "świeżutki" nabiał oraz mięso, podobno prosto z wiejskich hodowli. Jaja prosto od kury i same kury niemal skwierczą w słońcu na Górniaku. Sprzedawcy opanowali też Rynek Bałucki. Argumenty wszędzie mają te same: towar pierwsza klasa.

Nie zgadzają się z nimi pracownicy sanepidu, do których trafiają skargi od mieszkańców. W tym roku było ich pięć, z czego cztery dotyczyły targowisk w Łodzi, jedna rynku w Koluszkach. - Kontrole wykazały nieprawidłowe przechowywanie żywności oraz nieprzestrzeganie zasad higieny - mówi Ewa Łukasiewicz z Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczej w Łodzi. - Nałożyliśmy trzy mandaty na 550 zł i skierowaliśmy dwa wnioski do wojewódzkiego inspektora sanitarnego, a ten wymierzył kary po 1200 zł każda.

 

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13902

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA