REKLAMA
REKLAMA

Sprzedawca nie zawsze odpowie za sprzedaż wadliwego towaru

Autor: Maciej Kurek, aplikant radcowski, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna 7 września 2010 10:22

Sprzedawca nie zawsze odpowie za sprzedaż wadliwego towaru

Nie ulega wątpliwości, że nabywając towary na potrzeby związane z prowadzoną działalnością zawodową lub gospodarczą, mamy prawo do tego, aby otrzymać produkty wolne od wad, a ponadto nadające się do użytku określonego w umowie lub wynikającego z ich przeznaczenia. W tym miejscu warto jednak podkreślić, iż samo nabycie wadliwego towaru, nie zawsze przesądzi o powstaniu odpowiedzialności sprzedawcy za ów nie w pełni wartościowy przedmiot.

REKLAMA

Jednym z narzędzi, uprawniających nabywcę będącego przedsiębiorcą do dochodzenia wobec sprzedawcy (również przedsiębiorcy) roszczeń z tytułu wad w zakupionych towarach, jest uregulowana w Kodeksie cywilnym instytucja rękojmi za wady. Dochodzenie roszczeń w oparciu o przepisy dotyczące rękojmi za wady jest dopuszczalne nawet wtedy, jeśli strony nie uregulowały tej kwestii bezpośrednio w umowie. Natomiast realizacja uprawnień z tytułu rękojmi jest ograniczona w czasie i powinna nastąpić zasadniczo w ciągu roku od dnia, w którym towar został kupującemu wydany. Po upływie wskazanego okresu uprawnienia te wygasają. Jednakże dochodzenie przez kupującego uprawnień z tytułu rękojmi wymaga uprzedniego zawiadomienia sprzedawcy o wadzie. W przeciwnym razie kupujący uprawnienia te utraci. W szczególnym przypadku sprzedaży dokonywanej pomiędzy osobami prowadzącymi działalność gospodarczą stanie się tak wówczas, gdy kupujący nie zbada rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomi niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie. Gdyby wada ujawniła się dopiero później, obowiązek zawiadomienia sprzedawcy powstanie niezwłocznie po jej wykryciu. W praktyce sytuacja będzie zasadniczo wyglądała w ten sposób, że na kupującym spoczywać będzie obowiązek udowodnienia istnienia wady oraz zachowania aktów staranności, tzn. zbadania zakupionego produktu we właściwym czasie, a ponadto powiadomienia sprzedawcy o wadzie bez zbędnej zwłoki. W konsekwencji sprzedawca - chcąc uchronić się przed ewentualnymi, negatywnymi skutkami sprzedaży rzekomo wadliwego towaru - zobowiązany będzie wykazać przeciwieństwo, czyli fakt, iż wada nie istniała w chwili wydania bądź, że nie dochowano aktów staranności związanych ze zbadaniem przedmiotu sprzedaży lub też, że ich dochowanie było spóźnione. W osiągnięciu tego celu pomocnym może się okazać sporządzenie np. protokołu zdawczo-odbiorczego, bowiem szczegółowe wyliczenie w takim protokole istotnych elementów podlegających wzajemnemu sprawdzeniu przez strony, których spełnienie potwierdzi zdatność danego towaru do umówionego użytku, może stanowić cenną wskazówkę odnośnie stanu przedmiotu z chwili podpisania protokołu. Co więcej, w razie ewentualnego sporu sądowego, protokół podpisany przez strony oraz niezawierający zastrzeżeń co do jakości, będzie mógł zostać zgłoszony np. jako dowód z dokumentu na potwierdzenie lub wykazanie racji sprzedawcy.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13077

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA