REKLAMA
REKLAMA

W Polsce zaczyna upadać coraz więcej małych firm

Autor: pr, dlahandlu.pl 8 czerwca 2015 11:30

W maju 2015 roku oficjalnie opublikowano informację o upadłości 75 przedsiębiorstw, wobec 79 w maju roku ubiegłego (-5%) - podaje Euler Hermes.

REKLAMA

- Upadały firmy mniejsze, niż przed rokiem - zsumowany ostatni znany obrót firm, o których upadłości doniosły w marcu oficjalne źródła wyniósł ok. 200 mln złotych w skali roku, ale jeszcze trzy-cztery lata wcześniej te same firmy generowały obroty rzędu 450-500 milionów złotych zatrudniając przy tym ok. 2000 osób. Nie są to więc w większości przypadków firmy debiutujące na rynku i upadające po zakończeniu kroplówki wsparcia i ulg, ale takie, które stopniowo traciły na nim swoje miejsce -podaje firma.

- Koniunktura, zwłaszcza na rynku wewnętrznym w sektorze budowlanym oraz dóbr konsumenckich trwałego użytku przyszła dla nas zbyt późno – to opinia wielu przedsiębiorców z tych branż, którą tłumaczą swoje problemy – mówi Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka. Rzeczywiście, ale stagnacja popytu w minionych latach oraz ostra konkurencja cenowa (a nawet w efekcie deflacja od jakiegoś czasu) była tylko katalizatorem zmian, które już zachodziły – koncentracji na rynku i przestawienia większości branż na bardziej rygorystyczne pilnowanie kosztów, odejście od modelu rozwoju polegającego jedynie na zwiększaniu sprzedaży. Duże firmy najszybciej cięły koszty, łatwiej mogły przenieść niskie marże i ceny na swoich dostawców niż firmy mniejsze, nie łączące się w większe organizacje, mające więc wyższe koszty stałe. Bowiem nie tylko w dystrybucji, ale także w produkcji oraz w usługach duże oszczędności daje efekt większej skali działalności – przy zmiennej koniunkturze w ostatnich latach wiele firm się o tym przekonało i postanowiło skorzystać z bessy, a więc i niskiej wyceny wielu konkurentów do ich przejęcia. Obecne upadłości to właśnie efekt koncentracji – już nie tylko w handlu detalicznym czy hurtowym, ale także wśród producentów czy usługodawców (firmy transportowe czy np. drukarnie). Czy to oznacza, ze na rynku kurczy się już miejsce dla firm mniejszych, lokalnych? Nie, ale kończy się czas naśladowania, robienia tego co inni – małe firmy znaleźć swoje miejsce na rynku mogą dzięki innowacyjności swojej oferty, nie tylko klasycznie pojętej wynalazczości ale też w kwestii dystrybucji czy kreowania nowych potrzeb konsumentów (m.in. jakości obsługi) - komentuje Tomasz Starus.

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12558

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA