REKLAMA
REKLAMA

Wszystkie kluby poselskie za zakazem śmieciowego jedzenia w szkołach

Autor: PAP 22 października 2014 08:41

Wszystkie kluby poselskie poparły w środę w Sejmie projekt, którego celem jest zakaz sprzedaży w szkołach "śmieciowego jedzenia". Chodzi o takie produkty jak np. chipsy, niektóre ciastka i napoje, w tym napoje energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant.

REKLAMA
Projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia wprowadza zakaz sprzedaży w szkołach żywności, której spożywanie w nadmiarze może być przyczyną przewlekłych chorób dietozależnych.

We wtorek podczas drugiego czytania projektu w Sejmie nie zgłoszono do niego żadnych poprawek. Głosowanie nad projektem - w czwartek.

Domicela Kopaczewska (PO) przypomniała podczas debaty, że celem projektu jest ochrona zdrowia dzieci i młodzieży w wieku szkolnym poprzez ograniczenie im dostępu w szkołąch do produktów żywnościowych zawierających znaczną ilość składników szkodliwych dla ich rozwoju. Zwróciła uwagę jak ważna jest edukacja prozdrowotna, w tym dotycząca właściwego odżywania. Jak zaznaczyła proponowana regulacja jest jednym z elementów tego systemu.

Artur Bramora (PSL) zwrócił zaś uwagę, że proponowane przepisy mają na celu m.in. budowanie świadomości rodziców na temat tego, co ich dzieci mogą kupić i zjeść w szkole.

Według Marzeny Machałek (PiS) choć idea ograniczenia dostępu do niektórych produktów w placówkach oświatowych jest słuszna, to jest spóźniona, gdyż poprzedziło ją zamknięcie w części z nich stołówek. Zaznaczyła, że zmiana nawyków żywieniowych dzieci i młodzieży nie będzie prosta. "Przez siedem lat batoniki, chipsy i kolorowe napoje już mocno ugruntowały sobie miejsce na listach żywieniowych jednego pokolenia" - powiedziała.

Posłanka przy okazji zwróciła uwagę na sytuację dzieci niedożywionych, które przychodzą do szkoły głodne. "Nadmiar słodyczy w sklepikach szkolnych to nie jest ich największy problem" - podkreśliła.

O tym problemie mówił też Artur Ostrowski (SLD). "Punktem wyjścia do opracowania projektu powinno być rzeczywiste zapotrzebowanie organizmu dziecka na poszczególne składniki pokarmowe. Każde dziecko powinno mieć możliwość zjedzenia w szkole przynajmniej jednego pełnowartościowego posiłku. To jest najistotniejszy problem polskiej szkoły, jeśli chodzi o problem żywienia uczniów. Ten projekt tego nie rozwiązuje" - zauważył.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12365

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA