Znany krytyk o zaletach lokalnego handlu

Autor: Gazeta Wyborcza 29 października 2014 12:49

Na mieście trwa nawałnica wielkich sieci handlowych spod znaku insektów i płazów. Przejmują każdy lokal. Upychają swoje plastikowe kompaktowe sklepy nawet w pomieszczeniach, w których do niedawna mieściły się kioski z gazetami. A raz zagnieżdżone nie odpuszczają i stopniowo wyniszczają lokalny handel - pisze w "Gazecie Wyborczej" Maciej Nowak, teatrolog, krytyk teatralny i kulinarny.

Małe rodzinne sklepiki nie mają szans na przeżycie tego sąsiedztwa. Kuszą promocjami, intensywnie reklamują, na dostawcach wymuszają dumpingowe ceny. Jako klienci oczywiście to doceniamy, ale zazwyczaj nie myślimy o konsekwencjach. Rozmawiałem z właścicielką firmy, która w czwartym pokoleniu produkuje pumpernikiel: - Przeżyliśmy Piłsudskiego, przeżyliśmy Hitlera, przeżyliśmy Bieruta, Gomułkę, Gierka, Jaruzelskiego i Wałęsę. Nie przeżyliśmy Tuska. Wielka sieciówka wzięła od nas ogromną ilość towaru po zaniżonej cenie i z długim okresem płatności. Nie daliśmy rady.

Problem nie w tym, że pryncypialnie odrzucam sieciówki. To może wstydliwe wyznanie, ale chodzę do nich po tanie prosecco, wina, włoskie sery, owoce egzotyczne czy chemię. Nie znajdę jednak w nich tego, do czego przyzwyczaili mnie właściciele sklepiku z naprzeciwka. Nie znajdę, bo inna jest technologia handlu sieciowego, a inna - sąsiedzkiego kramiku. Nikt z robalem w logo nie wybierze się do małej masarni pod Warszawę po aromatyczne wędzonki i serdelki. Nikt nie zadba o słodkie, bardzo czerwone truskawki cavendish z zaprzyjaźnionej małej plantacji, które dostępne są również zimą w formie mrożonki. Owoce w marketach z zasady muszą być niesłodkie i niedojrzałe, bo inaczej sfermentowałyby podczas kilkudniowej drogi od producenta do każdego z kilkuset punktów sprzedaży. Gdy zabraknie sklepiku naprzeciwko, znikną domowe twarogi, czarnuszka na wagę, kotlety rybne oraz kilka odmian pomidorów, w tym gruntowe. Olej z pestek dyni nie będzie już kosztował 25 zł za butelkę, lecz 51 - tyle, ile we wszystkich hipsterskich sklepach w centrum. I nikt nie zaproponuje, że może przywieźć z hurtowni, co sobie tylko zażyczę - czytamy w "GW".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    5,48

  • Śr

    3,36

  • Min

    1,82

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11009

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane