Szef Tesco odwiedził Polskę i ma plan naprawczy

Autor: www.dlahandlu.pl 13 kwietnia 2017 10:27

Szef Tesco odwiedził Polskę i ma plan naprawczy Dave Lewis, Chief Executive Officer Tesco, fot. za youtube.com

Sieci Tesco nie idzie w Polsce dobrze - to już potwierdzony fakt. Z ostatniego raportu finansowego sieci wynika, że spółka notuje wzrosty sprzedaży w całej Europie Środkowej oprócz Polski. Szef centrali Tesco - Dave Lewis - w video w którym podsumował działalność firmy poświęcił Polsce dużo uwagi. Okazuje się, że był w naszym kraju w zeszłym tygodniu i ma plan, jak naprawić sytuację.

Dave Lewis kiedy mówił o wyzwaniach międzynarodowych przyznał, że tak naprawdę mówi o Polsce. Sieci szło dobrze w naszym kraju przez 18 miesięcy, ale w ciągu ostatnich 6 miesięcy trend się odwrócił. Niekorzystna sytuacja wynika głównie z silnej i dużej konkurencji, która koncentruje się na Polsce ze względu na siłę zakupową polskiego konsumenta w regionie. Dave przyznaje, że wspólnie z Mattem Davies'em i nowym zarządem byli w naszym kraju w zeszłym tygodniu.

Dave odniósł się również do oszczędności poniesionych w zakresie dystrybucji. - W Polsce nie tylko zdecydowaliśmy się na różnych dystrybutorów, ale także przeprowadziliśmy się do nowego centrum dystrybucyjnego w Poznaniu, co pozwoliło nam zaoszczędzić sporo środków finansowych na kosztach dystrybucji - podkreślił CEO Tesco i dodał, że firma ma jasne plany na przyszłość.

CEO Tesco pod koniec video znowu odniósł się do naszego regionu. - Jeśli mówię o Europie Środkowej, to mam na myśli trzy rynki: Węgry, Czechy i Słowację, gdzie nasza firma rośnie naprawdę bardzo ładnie. No i mamy Polskę, gdzie przez 18 miesięcy było dobrze, a teraz widzimy jak reaguje tamtejszy rynek i musimy się zastanowić jak to naprawić. To właśnie zamierza zrobić Matt Simister. W tym i w zeszłym tygodniu zastanawialiśmy się nad tym aspektem i mamy już plan jak tę sytuację naprawić - podsumował szef Tesco.

Przypomnijmy, wczoraj sieć Tesco podała wstępne wyniki za rok finansowy 2016/2017 (okres 52 tygodni zakończonych 25 lutego 2017 r). Sprzedaż Grupy wyniosłą w tym czasie 49,9 mld funtów w porównaniu do 47,9 mld funtów w roku 2015/2016, co oznacza wzrost przy aktualnych kursach walut o 4,3 proc. Dług netto to 3,729 mld funtów (5,110 mld funtów rok wcześniej). Przychody w Polsce wyniosły 10,832 mld zł (ok. 2 mld funtów) wobec 11,2 mld zł rok wcześniej.

Sprzedaż w Europie wzrosła o 0,9 proc. (wzrost o 2 proc. w pierwszym półroczu i spadek o 0,1 proc. w drugim półroczu). Sieć podkreśla, że sprzedaż spadła w drugiej połowie z powodu coraz bardziej konkurencyjnego środowiska handlowego w Europie, zwłaszcza w Polsce.

Na koniec roku 2016/17 firma posiadała w Polsce 429 placówek (440 rok wcześniej). Zamknięto 11 sklepów, nie było nowych otwarć. Zamknięcie kolejnych 2 zapowiedziano w marcu br. co oznacza, że do sieci należy obecnie 427 sklepów.

 

 

 

  • etgwt4 2017-04-13 19:38:41

    Jak sie zarządza z Krakowa, to takie są skutki. Żeby było dobre zarządzanie to tylko Warszawa.

  • WAWA 2017-04-13 17:58:38

    Kilka propozycji zmian dla Tesco:

    - powrót do korzeni czyli sklep spożywczo-przemysłowy a nie ciucholand słabej jakości + opony

    - popatrzenie na shoppera i konsumenta

    - posłuchanie mądrych dostawców a nie mądrej centrali w UK

    - focus na najlepsze marki polskie i zagraniczne

    - mocne cenowo in-outy

    - stałą, profesjonalną i decyzyjna kadrę w centrali SUPER WAŻNE

    - czyste i oświetlone sklepy SUPER WAŻNE

    - zero braków na półce

    - produkt z promocji gazetkowej dostępny w sklepie

    czyli suma summarum .. back to basics .. powrót do podstaw handlu, konsekwencja, stała polityka i cierpliwość. oczywiście zamknięcie flop shops i jenoczesnie wsparcie top shops które z racji ogólnej biedy umierają z zespołem.

  • Ola 2017-04-13 16:49:49

    Pamiętam jak przestałam kupować w Macro i przeniosłam się do Tesco. To było ponad 13-16 lat temu.Było taniej i bliżej . Teraz jest stanowczo za drogo. Nic mnie już w Tesco nie przyciąga. Biedronka także nie.Warzywa drogie . Nawet nie patrzę na ceny innych produktów. Wystarczą mi ceny warzyw by mnie odstraszyć. Kupuję w hurtowniach większe ilości , w ubojniach z dostawą do domu. Masło, kawę przywożę regularnie z Niemiec . Nie lubię kostek 200g . W Niemczech kupuję 250gramowe i jest dużo taniej . Oczywiście kupuje gdy są promocje a są często.

ZOBACZ WSZYSTKIE (5)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 2900

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane