Analitycy: Biedronka podniesie ceny, aby ratować marże

Autor: BESI/www.dlahandlu.pl 1 sierpnia 2014 10:10

Analitycy: Biedronka podniesie ceny, aby ratować marże

W raporcie z 30 lipca analitycy BESI obniżyli rekomendację dla Jeronimo Martins z "neutralnie" do "sprzedawaj". Cena docelowa to według BESI 9,90 euro. Jej obniżka z 11,0 euro to efekt przede wszystkim niższych prognoz dla Biedronki.

Wraz z kolejnymi kiepskimi wynikami Jeronimo Martins ogłosił, że biorąc pod uwagę zażartą konkurencję na rynku i silne trendy deflacyjne w segmencie żywności, spodziewa się obecnie, że marża EBITDA w całym 2014 roku spadnie podobnie jak w pierwszym półroczu 2014 (czyli o 55 punktów bazowych).

Analitycy BESI oczekują, że spółka przerzuci te koszty w większości na Polskę. Bardzo słabe wyniki porównywalne Biedronki w drugim kwartale (+0,3% lub -1,7% z wyłączeniem Wielkanocy) wywierają silną presję na Jeronimo Martins, by podnosić ceny i wprowadzać zmiany w ofercie komercyjnej. Analitycy BESI obawiają się jednak, że główne czynniki stojące za gwałtownym spowolnieniem w Polsce w ujęciu porównywalnym (deflacja cen żywności, konkurencja i kanibalizacja marek) mogą nie zostać zneutralizowane poprzez planowany reset marż, w związku z czym w bardzo ograniczony sposób przyczyni się on do poprawy wyników porównywalnych.

Nowa prognoza JM zakłada znaczący wzrost poprawy wskaźnika ceny do marży w przypadku Biedronki. Analitycy BESI zakładają obecnie jego wzrost o 70 punktów bazowych w 2014 roku (wobec wcześniejszych 35 punktów) i dalsze 35 pb w 2015 (z wcześniej szacowanych pięciu punktów), bo reset marż w drugiej połowie 2014 powinien się również przełożyć na pierwsze półrocze 2015. Analitycy nie są jednak pewni, czy te dodatkowe wysiłki wystarczą do ożywienia wzrostu porównywalnego.

- Po pierwsze należy pamiętać, że od czasu wybuchu wojny cenowej w czerwcu ubiegłego roku, zwiększona kampania promocyjna Biedronki spowodowała spadek marż o 80 punktów bazowych, ale sprzedaż porównywalna wciąż zwalnia. Po drugie, deflacja cen żywności w Polsce pogłębia się i jeżeli Biedronka i jej konkurenci nadal będą obniżali ceny, sytuacja ta raczej się nie zmieni. Po trzecie, nieustanna ekspansja sklepów Biedronki zaczyna pożerać jej własne placówki, bo ograniczony asortyment może być przeszkodą do zwiększenia udziału w wydatkach Polaków - argumentuje Maria Mickiewicz, analityk sektora spożywczego z warszawskiego oddziału BESI.

Można się spodziewać, że trwająca analiza oferty komercyjnej Biedronki pozwoli jej dotrzeć do szerszego grona konsumentów (np. poprzez wprowadzenie nowych kategorii i poluzowanie limitu tysiąca SKU), jednak proces ten będzie powolny. Niemniej tempo rozwoju Biedronki raczej nie wyhamuje znacząco przed rokiem 2017, bo jej zwroty krańcowe są wciąż dość atrakcyjne.

Czytaj: Biedronka notuje 1,2 proc. spadku sprzedaży LfL 

  • b prac. marketu 2014-08-05 04:19:34

    No i dobrze to samo czeka inne sieci bo Polski rynek został nasycony blaszkami( "na każdej krzyżówce drogowej sa cztery sklepy")sklepy wielkopowierzchniowe skutecznie zatrzymały dalsza ekspansję tak aby ona była dla kogokolwiek opłacalna zyski rozłożyły się po równo a nie wzrosły bo klientów w kraju nie przybyło a ubywa i portfel klienta maleje to i koszyk zakupowy maleje o tym dobrze wiedzą analitycy dlatego spodziewać się można podwyżki cen w Biedronce i innych

  • mstw 2014-08-02 15:31:20

    Biedronka sama wywołała wojnę cenową, a teraz skarży się, że z tego powodu jej marża jest za niska... Co za hipokryci. Oby ta sieć w końcu padła. Będzie to z korzyścią dla wszystkich, a w szczególności dla dostawców i polskich sklepikarzy.

  • ola 2014-08-01 21:15:51

    W Biedronce głowy polecą stara kadra odchodzi bo nie wytrzymuje nacisków.

    Teraz tylko spadki sprzedazy

ZOBACZ WSZYSTKIE (5)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12608

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane