REKLAMA
REKLAMA

Analityk: Pracujący w handlu chcą zarabiać więcej, sieci poniosą dodatkowe koszty

www.portalspozywczy.pl 17 marca 2015 20:26

- Koszty pracownicze oraz zabezpieczenie socjalne będą odgrywały coraz większe znaczenie. Polska gospodarka się rozwija, więc pracownicy chcą zarabiać więcej. Będzie to generowało dodatkowe koszty - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Kamil Szlaga, analityk Domu Maklerskiego Trigon.

REKLAMA
Koszty pracownicze w Polsce będą rosły. Przełoży się to na sytuację w branży handlowej. Wynika to z poprawiającej się sytuacji gospodarczej kraju. - Wraz z rozwojem gospodarki płaca minimalna będzie rosła. Pracownicy będą mieli coraz większe wymagania. Przykład Biedronki pokazał, że coraz bardziej trzeba dbać o sytuację pracowników. Nie ma się co oszukiwać - największe sieci handlowe, przede wszystkim hipermarkety, mają w tym względzie wiele do poprawienia - zauważa.

W przekonaniu analityka spółki, które nie przykładały do spraw pracowniczych dużej wagi, początkowo doznają dużego szoku. W celu nadrobienia zaległości będą zmuszone do zmiany swojej polityki, co może odbić się na ich kondycji finansowej.

Szlaga podkreśla jednak, że w przypadku branży handlowej związki zawodowe nie będą odgrywały większego znaczenia. - W krótkiej perspektywie czasowej nie stanowi to zagrożenia, ponieważ nie ma tak silnych związków zawodowych w sieciach handlowych, jak w przypadku chociażby górnictwa. Pracownicy nie są tak bardzo zorganizowani. Związki zawodowe działające w biznesach prywatnych, nigdy nie osiągną takiej siły jak te, które funkcjonują w podmiotach państwowych. To się na pewno nie zmieni - wyjaśnia.

Rozwój gospodarczy oraz rosnące znaczenie inwestycji w przemysł wpłyną na zmiany rynku pracy sieci handlowych. -W przypadku handlu detalicznego często mamy do czynienia z dość prostym a dodatkowo słabo płatnym stanowiskiem. W wielu sektorach gospodarki powstają dużo bardziej interesujące propozycje zatrudnienia. To na pewno wpłynie na konkurencję. Za kilka lat może się okazać, że sektor detaliczny stanie się bardziej atrakcyjny, ale dla imigrantów - tłumaczy Szlaga.

Dodaje również, że w krajach Europy Zachodniej proces ten już postępuje. - Jest to naturalny trend i trudno sobie wyobrazić, by miał się zmienić - zaznacza.

Analityk Trigonu przekonuje również, że na obserwowane zmiany nie będzie wpływała dalsza automatyzacja w handlu detalicznym, która w znacznym stopniu już się dokonała. - W Tesco oraz Auchan redukcja kas w niektórych sklepach dokonała się nawet o połowę. Więcej się nie da zrobić, dalsza automatyzacja jest po prostu niemożliwa. Trzeba zachować sprawną obsługę klientów. Automatyzacja jest dobrym rozwiązaniem, jednak istnieją stosunkowo wąskie możliwość jej zastosowania - konkluduje Kamil Szlaga.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13230

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA