REKLAMA
REKLAMA

Analityk: Sektor spożywczy straci na umowie TTIP

Autor: MondayNews.pl 16 lipca 2015 09:55

Rozmowy pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, dotyczące rozszerzenia strefy wolnego handlu (TTIP), prowadzone są od dwóch lat. Obejmują one towary i usługi, inwestycje, zamówienia publiczne, przepisy sanitarne, energię, bariery pozacelne, ochronę środowiska i własności intelektualnej. Obecnie trwa dziesiąta runda negocjacji. Szacuje się, że Polska niewiele zyska na zawarciu porozumienia, osiągając jedynie 0,5 proc. PKB w skali kilkunastu lat - podaje serwis MondayNews.pl

REKLAMA

Umowa może być niekorzystna dla naszego kraju ze względu na fakt, że słabsza gospodarka zawsze przegrywa w zakresie konkurencyjności z państwami wysokorozwiniętymi i silnymi ekonomicznie. Przykładem takiej sytuacji jest zawarcie umowy o strefie wolnego handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą a Meksykiem w 1992 roku.

- Konsekwencją dla kraju słabszego gospodarczo, czyli Meksyku, było to, że około 300 tysięcy prywatnych, często rodzinnych, firm zniknęło z rynku. Obecnie 40 procent wszystkich produktów spożywczych jest importowanych bezpośrednio od amerykańskich wytwórców i międzynarodowych korporacji, mówi serwisowi agencyjnemu MondayNews Łukasz Białek, analityk gospodarczy.

W Polsce na umowie najbardziej straci m.in. sektor rolnictwa, spożywczy, chemiczny, przemysłowy i energetyczny. Jednak obecnie trudno jest ocenić, jakie branże amerykańskie będą zainteresowane rozwijaniem biznesu w Polsce. Ponadto regulacje i mechanizm sądu arbitrażowego, które będą rozszerzone  wraz z podpisaniem umowy TTIP, są bardzo opłacalne dla międzynarodowych korporacji, a niebezpieczne dla naszego kraju.

- Gdy korporacja uzna, że wprowadzany przez dane państwo zapis naraża jej planowane zyski, wtedy może je pozwać przed Trybunał Sądu Arbitrażowego, który jest organem całkowicie skomercjalizowanym. Wiąże się z to z potencjalnymi, bardzo wysokimi, wielomiliardowymi karami dla kraju, dodaje Łukasz Białek.

Polska obecnie zajmuje ósme miejsce na świecie, a drugie w Europie (po Czechach) pod względem pozwów wytaczanych przeciwko państwu. Mechanizm arbitrażowy ISDS, który dla wielu rządów europejskich jest nie do przyjęcia, stanowi jeden z elementów negocjacji umowy TTIP. Sprzeciw przeciwko jego rozszerzeniu wyrażają Niemcy, Austria, Francja, ale nie Polska.

Mimo negatywnych skutków umowa partnerstwa o strefie wolnego handlu może również przynieść pewne korzyści także Polsce. Taka szansa może pojawić się zwłaszcza przed sektorem innowacyjności.

- Polska gospodarka, o ile położyłaby szczególny nacisk na rozwinięcie sektora nowych technologii, mogłaby skorzystać na podpisaniu tej umowy, podkreśla Łukasz Białek.

Dla społeczeństwa jednym z pozytywnych efektów otwarcia rynku europejskiego będzie możliwość zakupu towarów pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, często w cenach niższych niż dotychczas. Wynika to ze zniesienia taryf i ceł.

Przewiduje się, że negocjacje pomiędzy Komisją Europejską a rządem USA zostaną zakończone przed końcem kadencji obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, a więc pod koniec 2016 roku. Zgodnie z deklaracją chce on podpisać porozumienie z Unią Europejską, aby zapewnić USA dominującą pozycję na rynku globalnym.

  • Filip 2015-07-16 10:57:38

    Dlaczego skoro jest tyle wątpliwości i zagrożeń dla Polski, nasz Rząd jest bezkrytyczny i jest za podpisaniem TTIP?

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12493

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA