Andrzej Wojciechowicz na VI FRSiH: Jest dużo elementów, które sprzyjają dyskontom, jednak inne formaty również się rozwijają

www.portalspozywczy.pl 6 listopada 2013 19:24

Myśląc o perspektywach rynku handlu, bardzo trudno jest przewidzieć, bo wszystko dynamicznie się zmienia. Rynek kształtują trzy najistotniejsze elementy: oferujący produkt detalista, konsument i producent. Te trzy podmioty decydują o kształcie i o przyszłości rynku handlu w Polsce - mówił Andrzej Wojciechowicz z FMCG Business Consulting, podczas VI Forum Rynku Spożywczego i Handlu, podczas sesji „Dyskonty - wpływ ekspansywnego formatu na handel i przemysł spożywczy w Polsce".

Jak rynek dyskontów będzie wyglądał w przyszłości? Trudno to przewidzieć. Wszystko zależy od tego jak aktywne będą dyskonty w generowaniu potrzeb konsumenta, jak aktywnie będą potrafiły zarządzać jego potrzebami i jak aktywnie będą potrafiły rozwijać swoją sieć, czy będzie jeszcze miejsce.
- Jest dużo elementów, które sprzyjają dyskontom, jednak trzeba pamiętać, że nie są one same na rynku, inne formaty również się rozwijają. Taki sam przyrost procentowy na rynku jak dyskonty miały w ciągu dekady sklepy convenience, one też podwoiły swój udział rynkowy - podkreślał podczas VI FRSiH Andrzej Wojciechowicz , FMCG Business Consulting.
Przez ostatnie 10 lat nastąpiły kolosalne zmiany na rynku, wzrost wartości sprzedaży detalicznej wyniósł ponad 100 mld zł.
Zdaniem eksperta jest stosunkowo łatwo z punktu widzenia finansowego otwierać sklepy dyskontowe, bo nie wymagają one tak dużych inwestycji jak w środki trwałe inwestują hipermarkety.
- Dyskonty zainwestowały w klienta, w cenę, posługując się dźwignią w postaci marki własnej, która w doskonały sposób wprowadziła dyskonty na rynek konsumencki, spełniając ich potrzeby. Te wszystkie narzędzia dodatkowe, którymi dysponują dyskonty predysponują je do dynamicznego rozwoju - dodał Andrzej Wojciechowicz.
Alfred Kubczak, dyrektor ds. korporacyjnych, Jeronimo Martins Polska SA, również jest zdania, że nie da się przewidzieć tego, w którym kierunku pójdzie rozwój dyskontów.
- Widzimy, że trendy rynkowe cechują zwroty akcji, najbardziej ewidentnym zwrotem akcji jest zatrzymanie rozwoju hipermarketów w Polsce. Myślę, że to nie do końca zostało przewidziane przez wielu graczy rynkowych i to jest element ewolucji klienta i jego potrzeb - dodaje.
- Naszym celem średnioterminowym jest posiadanie 3000 sklepów do końca 2015 r. W związku z tą deklaracją pojawiły się pytania czy to oznacza koniec naszego rozwoju, czy to jest docelowa liczba sklepów, jaką Biedronka zamierza prowadzić w Polsce. Po 2015 r. zamierzamy utrzymać dynamiczny rozwój, choć zdajemy sobie sprawę, że nasycenie rynku, będzie to stymulowało. Po otwarciu 3000 sklepów będziemy nadal uruchamiać kolejne placówki - mówi Alfred Kubczak.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10821

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane