REKLAMA
REKLAMA

Bisnode: Za 5-6 lat z polskiego rynku zniknie 10 tys. sklepów

Autor: www.dlahandlu.pl 27 lutego 2015 09:41

Miniony rok na rynku handlu detalicznego z całą pewnością nie należał do nudnych. Impet w rozwoju straciły dyskonty. Zmieniając strategie hipermarkety testują nowe formaty. Wydaje się, że jedynymi przegranymi w tej z góry nierównej walce o klienta są małe, niezależne sklepy. Zgodnie z przewidywaniami za pięć, sześć lat z polskiego rynku zniknie blisko 10 tys. sklepów. Drugie tyle zostanie przejętych przez sieci franczyzowe i te mniejszego formatu - podaje Bisnode Polska.

REKLAMA
Znakiem czasów jest wzajemne przenikanie się formatów. Convenience coraz bardziej przypomina dyskont. Te windując ceny, i zapominając o własnych markach w działaniu przypominają super i hipermarkety, które inwestują w mały format.

Zgodnie z zapowiedziami z początku 2014 roku największe sieci dyskontowe, docelowo miały uruchomić blisko 400 nowych placówek. Uruchomiły mniej niż 300. Dokładnie tyle ile miała otworzyć sama Biedronka, która w sumie otworzyła nie więcej niż 200 sklepów. To nie przypadek bowiem spowolnienie w tempie rozwoju widoczne jest również w pozostałych sieciach dyskontowych. Lidl zakładał na początku minionego roku uruchomienie ponad 30 sklepów w Polsce. Wraz z końcem roku z oficjalnych komunikatów o otwarciach wynika, że nowych sklepów powstało o 4 mniej niż zakładał pierwotny plan. Jednocześnie w tym samym okresie duńska sieć Netto planował otwarcie nawet 40 nowych punktów. Z tego faktycznie uruchomiła połowę.
Przyczyn zwalniającego tempa rozwoju sieci dyskontowych upatruje się nie tylko malejącą dostępnością dobrych lokalizacji pod nowe markety ale przede wszystkim dynamicznie rosnącą konkurencją na wszystkich rynkach, na których działają sklepy.
Nie oznacza to, że dyskonty straciły na atrakcyjności. Za tym stwierdzeniem przemawiają twarde dane liczbowe. Cztery największe sieci dyskontowe Biedronka, Lidl, Netto i Aldi w 2013 roku łącznie wykazały 46,6 mld zł przychodu, co w porównaniu do roku 2012 stanowi wzrost o ponad 15 proc. Liderem w tym formacie jest Jeronimo Martins Polska S.A. właściciel m.in. Hebe i Biedronki. Obecnie dyskont zatrudnia blisko 47 tys. pracowników, co pozwala na stwierdzenie, że jest to największy prywatny pracodawcom w Polsce. Drugi pod względem wielkości Lidl w 2013 rok wykazał 10,6 mld zł przychodu, co stanowi czyli czterokrotnie więcej niż wynosił cały budżet województwa mazowieckiego za 2014 rok.

Zwiększając swoje przychody hipermarkety testują nowe formaty. Klienci w ostatnim czasie przestali masowo kupować w hipermarketach i coraz częściej wracają do zakupów w osiedlowych sklepach. Trend ten natychmiast został wychwycony przez sieci handlowe, które co zrozumiałe chcą być obecne tam, gdzie ich klienci. Za rogiem i mieszkań.
Tesco i PKN Orlen pod koniec 2014 roku podpisały umowę, która zakłada stworzenie dziesięciu sklepów Tesco Express na wybranych stacjach paliw ORLEN w Warszawie, Łodzi i Krakowie. Tesco na świecie pokazuje dużą zdolność adaptacji w tym formacie. Zarządza siecią ponad 6780 sklepów na 12 rynkach na całym świecie, z czego prawie połowa działa w Wielkiej Brytanii. Tesco ma duże doświadczenie w obsłudze małych formatów, sieć Tesco Express na samych Wyspach liczy ponad 1670 sklepów.
To drugi przypadek tego typu współpracy firm paliwowych i sieci handlowych w naszym kraju. Na ponad trzydziestu stacjach Lukoil funkcjonują obecnie placówki Carrefour Express. Chcąc być bliżej klienta, tuż za rogiem uwierzyły w mały format. Tylko w 2014 roku otworzono ponad sto sklepów franczyzowych pod marką Carrefour Express. Łącznie pod szyldem Carrefour w Polsce działa obecnie około siedemset sklepów w różnych formatach. Hiper - i supermarketów oraz ponad czterysta sześćdziesiąt tych najmniejszych punktów. Carrefour jest także właścicielem i zarządcą centrów handlowych, skupionych w dużych i średnich miastach. Ofertę handlową sklepów uzupełniają stacje paliw.
Inwestycje dużych sieci handlowych w małe formaty mogą w dłuższej perspektywie pomóc im w przezwyciężeniu obecnych problemów, które na większości rynków mają m.in. hipermarkety. Dlatego na mniejszy format stawiają zarówno detaliści, jak i hurtownicy zapewniający sobie szeroką sieć zbytu. Dobrym tego przykładem jest rozwój sieci franczyzowych Makro Cash and Carry pod szyldem Odido. W tym kontekście nie można nie wspomnieć o poczynaniach Grupy Eurocash, do której należą franczyzowe sieci abc, Groszek, Lewiatan czy Euro Sklep. Dodatkowo Eurocash rozwija współpracę ze spółdzielniami Społem w ramach Partnerskiego Serwisu Detalicznego.
Trzeba podkreślić, że sieci franczyzowe będą jednym z najważniejszych elementów wsparcia dostępnych dla sektora niezależnego handlu. Patrząc na polski rynek handlowy widzimy ogromny nacisk ze strony sieci na rozwój sklepów osiedlowych. Jednocześnie trzeba powiedzieć, że ten segment rynku jest w Polsce silniejszy niż w jakimkolwiek innym kraju.

W walce o klienta pola nie oddają największe sieci supermarketów. Dynamicznie zwiększając sprzedaż, jednocześnie rozszerzają asortyment marek własnych. Przykładem tego jest sieć Piotr i Paweł, która w 2014 roku uruchomiła 17 nowych placówek. Swoją pozycję umocniła w strategicznych dla sieci aglomeracjach warszawskiej, trójmiejskiej, poznańskiej i wrocławskiej. Sklepy Piotr i Paweł są już w każdym województwie, w 60 miastach w Polsce. Tempo rozwoju pozwoliły zrealizować obrót za rok 2014 w wysokości ponad 2 mld zł co ze wzrostem 5,6 proc. plasuje Piotra i Pawła w czołówce najdynamiczniej rozwijających się sieci spożywczych w Polsce. W roku 2015 sieć Piotr i Paweł planuje wzmocnić swoją pozycję rynkową uruchamiając około 30 placówek poprzez rozwój organiczny i pozyskiwanie nowych franczyzobiorców.
Wydaje się, że jedynymi przegranymi w tej z góry nierównej walce o klienta są małe, niezależne sklepy. Rynek nie znosi próżni, a to oznacza że kurczenie się rynku sklepów niezrzeszonych będzie powodował dynamiczny rozwój sklepów działających jako franczyzowe. Szacuje się, że za pięć, sześć lat z polskiego rynku zniknie blisko 10 tys. sklepów. Drugie tyle zostanie przejętych przez sieci franczyzowe i te mniejszego formatu. Wedle prognoz z całej branży handlowej ubędzie blisko 5 tys. placówek, z czego rynek małych sklepów spożywczych zmniejszy się o blisko 4 tys.

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12382

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA