REKLAMA
REKLAMA

Burmistrz Wadowic zablokuje inwestycje handlowe?

Autor: gazetakrakowska.pl 30 grudnia 2014 12:07

Mateusz Klinowski, nowy burmistrz Wadowic chce zmniejszyć planowane wpływy z dochodów i zablokować trzy duże inwestycje, które poprzednia ekipa szykowała w papieskim mieście - informuje gazetakrakowska.pl.

REKLAMA

 Mniej do wydania Według Klinowskiego, realne dochody Wadowic w przyszłym roku wyniosą o 3,989 mln złotych mniej niż oceniała to Filipiak (106,51 mln zł). Chce on również zmniejszenia wydatków o 6,651 mln zł.

Największe poruszenie wywołała decyzja o rezygnacji z zamiany działek przy ul. Lwowskiej w okolicach ronda nad Skawą. Gmina miała w ten sposób pozyskać tereny pod budowę obwodnicy w kierunku południowym i dodatkowo zarobić 610 tys. złotych. Inwestor planował tutaj m.in.restaurację KFC i pawilon handlowy. Możliwe, że będzie domagał się odszkodowania. Podobna sytuacja dotyczy nieruchomości dawnego Bumaru. Nie będzie na razie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.

  • Lopez 2014-12-30 21:02:29

    DO: rik

    Nie mieszkam w Wadowiacach, mam nadzieję że Ty tak, o czym świadczyć może kontekst Twojej wypowiedzi. Osobiście jestem po drugiej stornie barykady, czyli zajmuje się pozyskiwaniem terenów i budową tego typu obiektów. Służbowo i prywatnie powiem Ci, że mam mieszane uczucia w tym temacie. Nie podoba mi się szeroko, bardzo szeroko rozumiana niesprawiedliwość jaką charakteryzują się sieci handlowe w stosunku do gospodarza, czyli tak na dobrą sprawę - nas. Z drugiej jednak strony, każdy z nas, jeżeli bierze udział w publicznej dyskusji - a taka się tutaj toczy, którą wywołują autorzy artykułów - nie będę się wypowiadał na temat ich (autorów) przygotowania do tematu bo te nie rzadko bywa na krytycznie niskim poziomie, to powinien być obiektywny, czyli powinien potrafić przedstawić argumenty zarówno in plus jak i in minus, i powinien potrafić powiedzieć, że każda taka jednostka handlowa, to jak by nie patrzeć miejsca pracy. Nie tylko dla zatrudnionych bezpośrednio w niej ale również przy szeroko rozumianej obsłudze, chociaż by logistycznej. Oczywiście, że warunki zatrudnienia, szczególnie finansowe z tego co wiem są raczej mało zadowalające, ale z drugiej strony, mam przyjaciela, który w jednej z Katowickich hal targowych międzynarodowej sieci handlowej zawiązał związki zawodowe. Powiem Ci w ten sposób. Gdyby na każdej hali należącej do jakiejkolwiek sieci handlowej mieli takiego człowieka jak mój przyjaciel to jestem przekonany, że w stosunkowo nie długim okresie czasu sytuacja pracowników zaczęła by się poprawiać. Dalej. Mam przyjaciół w innej międzynarodowej sieci handlowej, pracujących praktycznie najniżej w hierarchii zawodowej, i co może wydawać się dziwne, nie narzekają aż tak bardzo na pracodawcę. Bardziej narzekają na współpracowników, bezpośrednich przełożonych, którzy jeszcze niedawno byli ich kolegami z hali. Co można przeczytać z takich pracowniczych relacji między wierszami? Odpowiedź jest bardzo prosta dla każdego, kto ma odrobinę oleju w głowie. Nie mamy przeszkolonej kadry, która mogła by zajmować niższe stanowiska kierownicze. Większość, jak dostanie awans - nie mówię tu o promocji finansowej ale o stanowiskowej, nie potrafi sobie z tym faktem poradzić i posłusznie wykonują polecenia idące z góry, bez względu na to jakie by one nie były, nie wykazując przy tym odrobiny zaangażowania swoich szarych komórek. Można by to skwitować tak: JAKIM MNIE PANIE BOŻE STWORZYŁEŚ, TAKIM MNIE BIERZ/MASZ.

    Kolejnym tematem do rozpatrzenia może być chociażby rozwój całego miasta - w przypadku Wadowic. Blokowanie inwestycji, bez względu na to jakich, prowadzi do stagnacji, stagnacja w konsekwencji nie prowadzi do rozwoju. A kto się ie rozwija, ten się cofie. Nie można również odmówić każdemu z nasz prawa wyboru. U mnie w mieście, w samym centrum postawili galerię handlową, kilku piętrową. Na szczęście ludzie nie postawili sobie jej na ołtarzu i potrafią docenić i pielęgnować robienie zakupów w tradycyjnych sklepikach u lokalnych handlowców. Owszem, nie wiem jak mają się obroty teraz w porównaniu do obrotów z przed otwarcia galerii, więc nie będę się tutaj wymądrzał, ale wiem co widzę. Widzę że wielu z nas woli postać w kilkuosobowej kolejce niż wchodzić do molocha, ocierać się o tabuny "zakupowiczów" i wkurzać się w kolejce do dwóch otwartych z pośród ośmiu istniejących kas. Myślę, wierzę, jestem przekonany, że urok mniejszych sklepików nie zginie.

    Myślę również że argument: "... w Papieskich Wadowicach..." chyba jest nie na miejscu. Budzi lekki niesmak. Każdy na świecie wie kim był i co dla nas zrobił JP II. Ten argument tutaj po prostu nie pasuje. Reasumując. Zawsze będą w takich tematach dwie strony. Sukces będzie wtedy, jak przy odrobinie dobrej woli i ustępstwach obydwu stron, znajdzie się porozumienie.

  • rik 2014-12-30 14:48:25

    Brawo Burmistrzu,wystarczy zagranicznej hołoty handlowej,tym bardziej w Papieskich Wadowicach!

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13902

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA